Otwórz menu główne

Ostatni szczegół (ang. The Final Detail) – amerykańska powieść sensacyjna z 1999 r., której autorem jest Harlan Coben. Tłumaczenie – Andrzej Grabowski.

  • Chcą być ekolożkami? Chcą się zbliżyć do natury? No, to muszą zrozumieć powszechne prawo przyrody: zabijasz albo giniesz.
    • Źródło: rozdział 19
  • – Chcę, żebyście to zapamiętali – ciągnął Sawyer Wells. – żebyście wyobrazili sobie. Żebyście wyobrazili sobie, że jesteście wszystkim. Twoja rodzina to ty. Twoja praca to ty. Piękne drzewo na ulicy, którą idziesz, to ty. Kwitnąca róża to ty.
    – Brudny WC na dworcu autobusowym... – rzekł Win
    – To ty – dokończył Myron.
    • Źródło: rozdział 29
  • Czasem nie chcesz uciec od świata, powiedział. Czasem chcesz uciec od siebie.
    • Źródło: rozdział 22
  • Hester Crimstein okręciła się wokół własnej osi i zniknęła w kamienicy. Myron spojrzał na Wina, który, zgięty wpół, przyglądał się właśnie jego spodniom w kroku.
    – Co ty robisz? – spytał.
    – Sprawdzam – rzekła Win, patrząc wciąż na krok spodni – czy zostawiła ci choć ćwiartkę jądra.
    – Bardzo śmieszne. Do czego piła, mówiąc, że w prokuraturze nie lubią pryncypała Esperanzy?
    – Nie mam pojęcia... Ale się o to nie obwiniaj.
    – O co?
    – Że twój wdzięk wyraźnie przygasł. Zapomniałeś o najważniejszym.
    – O czym?
    – O romansie pani Crimstein z Esperanzą.
    – No tak – odparł Myron, pojmując, dokąd to zmierza. – Hester to na pewno lesbijka.
    – Właśnie. To jedyne racjonalne wyjaśnienie, dlaczego ci się oparła.
    – Albo w grę wchodzi zjawisko paranormalne.
    Poszli Central Park West.
    – Potwierdza to ponadto słuszność zatrważającej konstatacji – rzekł Win.
    – Jakiej?
    – Że gros kobiet, z jakimi się stykasz, to lesbijki.
    – Prawie wszystkie.
    • Źródło: rozdział 5
  • Jeśli Myron nie wróci – dodał Win takim tonem, jakby pytał o godzinę – Zabiję Zorrę albo nie. Zdecyduję we właściwym czasie. Bądź jednak pewien, że użyję moich znacznych wpływów, pieniędzy i wysiłku, żeby cię odnaleźć. Wyznaczę nagrody. Będę szukał. Nie spocznę. Znajdę cię. Dopadnę, ale nie zabiję. Zrozumiałeś?
    • Źródło: rozdział 24
  • Kto się udziela na prawo i lewo, posiada uniwersalny seksapil, no nie?
    • Źródło: rozdział 4
  • Ludzie podatni na uzależnienia potrzebują uzależnień. Jeśli nie od alkoholu czy narkotyków, to od religii albo koszałków-opałków o pomaganiu samemu sobie. Po prostu zmieniają uzależnienia.
    • Źródło: rozdział 29
  • – Moglibyśmy pochwycić Pata innym razem i zmusić go do mówienia.
    – Zmusić?
    – Tak.
    – To znaczy, pobić go? Torturować?
    – Tak.
    – Beze mnie.
    – Dorośnij Myron. Oto prosta analiza kosztów i zysków: zadając przejściowy ból naruszycielowi prawa, znacznie obniżasz ryzyko, że cię zabije. To oczywiste. – Win zerknął na Myrona. – Przy okazji, wyglądasz jak nieszczęście.
    – Żałuj, żeś nie widział mojego przeciwnika – odparł Myron i spytał – Zabiłeś Zorrę?
    Win uśmiechnął się.
    – Przecież mnie znasz.
    – Nie, Win, nie znam cię. Zabiłeś go?
    Win podjechał pod bar Motormaniak i zaparkował.
    – Wejdź i się rozejrzyj – powiedział.
    – Po co tu wróciliśmy?
    – Z dwóch powodów. Po pierwsze, nie wychodziłeś stąd.
    – Nie?
    – Przysięgnę, że byłeś ty cały wieczór. Wyszedłeś z Patem na chwilkę. Rozkosz to potwierdzi. – Win uśmiechnął się. – Zorra również.
    – Nie zabiłeś go?
    – Jej. Zorra woli, żeby nazywać go nią.
    – Nie zabiłeś jej?
    – Oczywiście, że nie.
    Wysiedli z samochodu.
    – Zaskoczyłeś mnie – rzekł Myron.
    • Źródło: rozdział 26
  • Nadzieję od ułudy dzieli cienka linia.
    • Źródło: rozdział 30
  • Nie odkładaj na jutro tego, co trzeba zniszczyć dzisiaj.
    • Źródło: rozdział 7
  • – O czym ty mówisz
    – O nas. Sophie Mayor zarzuciła mi, że robimy to samo, co ona. Bierzemy prawo w swoje ręce. Łamiemy zasady.
    – No i?
    – To nie jest w porządku.
    – Och, daruj sobie.
    • Źródło: rozdział 39
  • Odpowiedzi nigdy nie zjawiają się z okrzykiem „Eureka!”. Potykając się, zmierzasz ku nim często w zupełnych ciemnościach. Z trudem przemierzasz nocą ciemny pokój, wpadasz na rzeczy, których nie widzisz, mozolnie brniesz naprzód, siniaczysz sobie golenie, przewracasz się, wstajesz, po omacku wędrujesz od ściany do ściany i liczysz, że w końcu natrafisz dłonią na kontakt. A potem – by pozostać przy tej kiepskiej, lecz niestety trafnej analogii – gdy nim pstrykniesz i pokój zaleje światło, niekiedy odkrywasz, że pokój ten wygląda tak, jak go sobie wyobrażałeś. I wtedy zadajesz sobie pytanie, czy nie lepiej byłoby, gdybyś na zawsze pozostał w mroku.
    • Źródło: rozdział 36
  • (...) prawnikom, podobnie jak panienkom z sekstelefonów, płaci się od minuty, bez gwarancji zadowolenia (...)
    • Źródło: rozdział 10
    • Zobacz też: prawnik
  • – Przesadziłeś – rzekł Myron. – Jak zwykle.
    – Wcale nie, zareagowałem w sam raz.
    – To znaczy?
    – Cieszę się zasłużoną sławą, czyż nie?
    – Tak, brutalnego psychopaty.
    – Właśnie. Sławę tę zbudowałem na, jak to określasz, przesadzie. Zapracowałem na nią, ty zaś niekiedy z niej korzystasz, prawda? (...)
    – Zdaniem przyjaciół i wrogów, jestem zbyt impulsywny, przesadzam, jak się wyraziłeś. Jestem niezrównoważony, nie panuję nad sobą. Ale to oczywista bzdura. Przeciwnie, zawsze nad sobą panuję. Każdy mój atak jest przemyślany. Podjęty po rozważeniu wszystkich za i przeciw.
    • Opis: rozmowa Myrona i Wina.
    • Źródło: rozdział 22
  • – Przyznaj, że cię intryguję.
    – Owszem.
    – No i?
    – Intryguje mnie też, co myśli skaczący z drapacza chmur, zanim plaśnie na chodnik.
    • Źródło: rozdział 15
  • Stajesz przed przeciwnikiem i wiesz, że możesz z nim wygrać, bo ten przeciwnik to ty. A ty wiesz, jak ze sobą wygrać. Pamiętaj, jesteś swoim przeciwnikiem. Twój przeciwnik to ty.
    • Źródło: rozdział 29
  • Nikt już nie używa słowa „nie” – odparła. – Zastąpiono je słowem „wolne”. To nie jest centrum handlowe dla niepalących. To strefa wolna od palenia. Tylko patrzeć, jak nazwą to, co pod wodą, strefą wolną od oddychania. A nasz senat strefą wolną od myślenia.
    • Źródło: rozdział 27
  • – To ty jesteś twoim pistoletem – skontrował Myron.
    – On również.
    – Słusznie.
    – Skoro on jest moim pistoletem, a mój pistolet go zabije, będzie to samobójstwo – skonstatował Win.
    • Źródło: rozdział 29
  • – To wygląda na plan – rzekł Win.
    – Dobry?
    – Tego nie powiedziałem.
    • Źródło: rozdział 33
  • Wspólnota w nieszczęściu i cierpieniu przyciągnęła ich do siebie jak magnes. Zaczęło się od pokusy, a gdyby tak wszystko rzucić i uciec?
    • Źródło: rozdział 1
  • Wszyscy zabijamy. Nawet zaprzysięgli wegetarianie orzą pola. A czyż orka nie uśmierca małych zwierząt i owadów?
    • Źródło: rozdział 19
  • Życie składa się z fal. Zdaniem niektórych filozofów wszystko, co robimy, zmienia świat. Nawet najprostsze czynności. Na przykład to, że wychodzisz z domu pięć minut później, jedziesz inną trasą do pracy, odmienia całe twoje dalsze życie. Wprawdzie nie w pełni się z tym zgadzam, ale jeśli chodzi o rzeczy istotne, sądzę, że każda fala pozostawia trwały ślad.
    • Źródło: rozdział 9
  • Życie składa się z małych tajemnic.
    • Źródło: rozdział 26