Michał Boni

polski polityk, minister, eurodeputowany i poseł

Michał Jan Boni (ur. 1954) – polski polityk, kulturoznawca, minister pracy, szef Zespołu Doradców Strategicznych premiera, minister-członek Rady Ministrów i przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów.

  • Czytanie książek uczy rozumienia tekstu, rozumienia rzeczywistości, uruchamia wyobraźnię. Jeśli nauczymy młodych ludzi kreatywnego operowania obrazem, słowem, dźwiękiem, to nie będą w pracy myśleć schematycznie.
    • Źródło: Samo zaciskanie pasa to żadna reforma, „Gazeta Wyborcza”, 26–27 lutego 2011.
    • Zobacz też: książka
Michał Boni (2017)
  • Dziś sieciowo rozwijająca się gospodarka daje wartość dodaną wtedy, kiedy ludzie mają odpowiednie kompetencje społeczne. Hierarchiczne struktury zarządzania przedsiębiorstwami, z układem z góry do dołu, są mniej konkurencyjne od tych „poziomych”, które stawiają na kooperację. Biotechnologia, przemysł farmaceutyczny, logistyka łańcuchów dostaw – tego wszystkiego nie da się zrobić bez nowych mechanizmów kooperacyjnych. Kapitał społeczny to nie tylko dobre samopoczucie obywateli wierzących w swój kraj i chodzących głosować. Wzrost kapitału społecznego przynosi efekt ekonomiczny. A Polska ma jego olbrzymi deficyt.
    • Źródło: Samo zaciskanie pasa to żadna reforma, „Gazeta Wyborcza”, 26–27 lutego 2011.
    • Zobacz też: firma, ekonomia, logistyka
  • Gdyby to zależało ode mnie, nie likwidowałbym OFE. Uważam że popełniliśmy błąd, ratując pieniędzmi z OFE bieżący bilans budżetu. Uzyskaliśmy efekt na rok.
  • Związki partnerskie powinny być zalegalizowane; adopcja dzieci przez pary jednopłciowe to temat do dyskusji
  • Jeśli porządek w finansach europejskich mamy osiągnąć kosztem prorozwojowości Europy, to nie ma to sensu. Sensu nabiera tylko i wyłącznie wtedy, kiedy wydatki rozwojowe będą rosły. Bo przecież nie wystarczy żelazna kurtyna przed zarazą nierównowagi w finansach publicznych. Trzeba też budować nowe przewagi konkurencyjne.
  • Jeśli zlikwidujemy szarą strefę w sposób policyjny, to ludzie będą się rejestrować jako bezrobotni. Jeśli w sposób ekonomiczny – to po prostu praca na czarno zostanie zalegalizowana. I tylko w ten sposób jest sens walczyć z szarą strefą.
  • Miałem świadomość, że podpisałem uciekając przed strachem, ale także z myślą o bliskich i nie traktowałem tego zobowiązania jako czegoś poważnego. Błąd jaki popełniłem polegał na tym, że po wypuszczeniu z aresztu nie poinformowałem swoich kolegów ze struktur podziemnych o podpisaniu tej deklaracji.
  • My wbrew stereotypom nie chcemy zniszczyć OFE. Chcemy poważnej, merytorycznej dyskusji, jak bezpiecznie wyjść z pętli zadłużenia. Czyli: z jakich wydatków państwa można zrezygnować, ale z drugiej strony: jakie wydatki trzeba wręcz dodać, żeby rozwój kraju był szybszy.
    • Źródło: Samo zaciskanie pasa to żadna reforma, „Gazeta Wyborcza”, 26–27 lutego 2011.
  • Należy również przeciwdziałać marazmowi innowacyjnemu przedsiębiorców. Polscy przedsiębiorcy są bardzo mało innowacyjni i w związku z tym trzeba spytać, czy nie mamy do czynienia z regresem polskiej przedsiębiorczości, która odniosła tak wielki sukces w okresie transformacji. Dzisiaj powinniśmy tak przestawić impulsy, które płyną do świata biznesu, by mocniej kreowały innowacyjność.
  • Słabością Polski jest planowanie legislacyjne – powstaje masa ustaw nie wiadomo po co. A polskie prawo jest niespójne i kiepskiej jakości.
  • Sprawdziliśmy, jak wygląda czytelnictwo w różnych grupach wiekowych. I okazało się, że dziewczynki czytają książki, a chłopcy nie. Jeśli się do tego nie zabierzemy, to za dziesięć lat co drugi Polak wchodzący na rynek pracy będzie funkcjonalnym analfabetą. (…) Państwo też musi zdać sobie sprawę z tego, jak ważne jest rozbudzanie nawyków kulturowych od wczesnego dzieciństwa i wyrównywanie kapitałów kulturowych u dzieci z różnych rodzin. Bo osiągnięcia młodych ludzi są związane nie tylko ze statusem materialnym rodziny, ale też ze statusem kulturowym.
    • Źródło: Samo zaciskanie pasa to żadna reforma, „Gazeta Wyborcza”, 26–27 lutego 2011.
    • Zobacz też: analfabeta
  • Wymuszono na mnie podpisanie deklaracji współpracy z SB, strasząc, że bez tego żadne z nas nie opuści aresztu i nie będzie mogło opiekować się dzieckiem. Deklarację podpisałem pod presją, z intencją niewywiązywania się z obowiązku współpracy.
  • Zadałem sobie pytanie, czy jestem w stanie zmierzyć się ze swoją przeszłością. I uznałem, że tym wszystkim ludziom, których uczciwości, lojalności i przyjaźni nie sprostałem przez te kilkadziesiąt lat, muszę powiedzieć: przepraszam i proszę o przebaczenie.
  • O 5G, czyli ultraszybkim internecie mówimy coraz częściej. Zaczynamy rozumieć, jak istotne będzie 5G dla nowych zastosowań technologii cyfrowych. W opiece zdrowotnej: szybkie analizowanie (informacje dostarczane w milisekundach) i przesyłanie dużych zbiorów danych, sztuczna Inteligencja zaprzęgnięta do diagnoz chorób, pełne wykorzystanie danych o naszym zdrowiu (za naszą zgodą) w celu większej wiedzy o różnych typach chorób, by – w końcu szybciej i lepiej nas leczyć. Ale można pokazać korzyści w zarządzaniu miastem, transportem, zagrożeniami środowiskowymi. Internet rzeczy da nam możliwość, by lodówka współpracowała z nami w taki sposób, by różne składniki żywienia przechowywane w zindywidualizowanej temperaturze (odpowiedniej dla siebie – inaczej sałata, inaczej mięso, jeszcze inaczej owoce) – były dłużej przydatne, a tym samym zmniejszały skalę wyrzucanego jedzenia (Samsung już jest gotowy do takich rozwiązań).
    • Źródło: natemat.pl, 30 października 2019
    • Opis: o sieci 5 G.
  • Jacek miał dar i umiejętność rozmawiania z ludźmi. Ale też i dostrzegania wartości w każdym człowieku bez względu na jego przekonania, poglądy, zachowania, wybory życiowe. Mógł CZEGOŚ nie szanować w czyimś postępowaniu, ale znajdował siłę i odwagę, by tego KOGOŚ szanować. Pamiętam te fluidy, które płynęły podczas spotkania Jacka Kuronia i Dalaj Lamy – od obu… Umiejętność rozmawiania z ludźmi to cecha potrzebna w wielu profesjach. Umiejętność prawdziwego rozmawiania z ludźmi to element misji w prawdziwym uprawianiu polityki. Co jest do tego potrzebne, szczególnie dzisiaj, w czasach populizmu i polityki opartej na emocjach, w czasach post-prawdy?.
  • To, co ważne – to utrzymać spoistość opozycji w Senacie i dobrze podzielić się zadaniami, także budować mosty i współpracę z tymi, którzy myślą inaczej i są w innym obozie rozumienia świata i Polski. Jakieś małe choćby próby przełamywania polaryzacji, wysiłki na rzecz wspólnych projektów – to wyzwanie, które przed marszałkiem Grodzkim stoi jako dodatkowe. To oznacza, że w polityce trzeba pójść dalej – poza anty-pisowski język, poza wyłącznie anty-pisowską tematykę. Senat może być dobrym laboratorium takiego myślenia i takich prac.
  • Tusk jest wyrazisty i ma kompas przyszłości. Ma siłę oddziaływania i staje się (także w Sieci) influencerem. Dlatego może zmieniać nasze myślenie. Dlatego – spokojnie, bez walki o wpływy – może stać się akuszerem nowej polityki w Polsce. Bo słusznie zauważa, że polityka w Polsce jest przestarzała, prowincjonalna… i potrzebuje nowego krwiobiegu idei oraz nowego przywództwa.
  • Potrzebna jest polityka migracyjna z prawdziwego zdarzenia, bez uprzedzeń, ksenofobii, z integracją społeczną tych, którzy tu, do Polski za pracą przyjechali i przyjeżdżają.
  • OFE miały nas zabezpieczyć na przyszłość. Reforma emerytalna z roku 1999, w pierwotnym kształcie, była całościowym projektem. Miała zarazem zwiększyć aktywność zawodową Polaków, jak też dzięki funkcjonowaniu OFE zdywersyfikować ryzyko wypłaty świadczeń emerytalno-rentowych i zwiększyć ich oczekiwaną wysokość za sprawą lokowania części składek na rynku kapitałowym. Celem zasadniczym OFE było pomnażanie wartości jednostek uczestnictwa. Polityków nie interesuje przyszłość i fakt, że za kilkadziesiąt lat nikt nie martwiłby się niską stopą zastąpienia, bo główna emerytura pochodziłaby z OFE.
  • Jesteśmy u progu spersonifikowanych fake newsów. Będzie nam bardzo trudno rozpoznać tę dezinformację, bo będzie ona „swojska”. Już dzisiaj siła dezinformacji polega na tym, ze mamy przy niej wrażenie wolności wyboru.
    • Źródło: Halo Radio [1], 23 lutego 2020
    • Opis: o dezinformacji.
  • Debilna debata o RODO, która była w Polsce – teorie o tym, „że matka nie może mówić w szpitalu imienia i nazwiska swojego dziecka” i tak dalej. To pokazuje mechanizm samo-ogłupiania przez media
    • Źródło: Halo Radio [2], 23 lutego 2020
    • Opis: o dyskusji dot. RODO
    • Zobacz też: RODO
  • Nie ma kraju na świecie, w którym dawano by sobie radę z zagrożeniami od razu i to we wszystkich możliwych wymiarach zarazy. Może osiągnięcia Południowej Korei oraz Niemiec pokazują, że stosunkowo szybko można osiągnąć w miarę pełne zdolności zarządzania tym kryzysem mając sprawne systemy opieki zdrowotnej, wyszkoloną administrację, używając nowoczesnych technologii do monitorowania i prognozowania trajektorii wędrówki wirusa. I rozumiejąc, jak ważna jest olbrzymia skala testowania obecności wirusa oraz wyodrębniania grup ryzyka.
  • Jest jeszcze kluczowa sprawa, z pozoru wyglądająca tylko na techniczną. Paradoksalnie w sporze o aplikacje monitorujące odwracają się w ostatnich tygodniach role. Rządy w wielu krajach naciskają, by uzyskać szybkie rozwiązania i – często – jak najwięcej danych, nie patrząc na prawa obywatelskie. A tymczasem główne firmy technologiczne, zjednoczone wyjątkowo: Google i Apple – mówią silniej, niż zwykle o ochronie prywatności.
    • Opis: o aplikacjach monitorujących w czasie pandemii.
    • Źródło: rp.pl, 1 maja 2020
  • Ileż trzeba było kreatywnej wyobraźni i fantastycznej, otwartej wiedzy, żeby wówczas zacząć projektować zręby nowego modelu państwa. Jeszcze nieśmiało, jeszcze ostrożnie, ale bez kagańca cenzury i presji niemożności. To zastanawiające, skąd u młodego naukowca taka pasja, by delikatnymi rysami projektować zupełnie inne państwo. Źródłem takiej postawy oraz umiejętności było przekonanie o kluczowym znaczeniu dla państwa – wolnego obywatela.

O Michale Bonim

edytuj
  • Przejął na siebie niewdzięczną i szczególnie trudną rolę. Uważam, że pokazał na czym polega rola mądrego i przyzwoitego urzędnika państwowego.
  • Znam Michała Boniego od czasu wspólnych studiów. Jego największa wada to pracoholizm. Jest wiecznie zabiegany, ale w odróżnieniu od wielu polityków, stara się coś robić dla innych. Oczywiście ktoś powie, że go chwalę, bo ostatnio zaprosił mnie do Parlamentu Europejskiego w Brukseli z filmem Dobra zmiana. Ale myślę, że miało to sens daleko wykraczający poza możliwość pokazania filmu eurodeputowanym i Belgom. Po projekcji mówiliśmy nie o polityce, a o kulturze i potrzebie większego finansowania filmów z środków unijnych. Michał powstrzymał się od komentowania aktualnej polityki i obiecał starać się o pieniądze na nasze produkcje. Jaki inny polityk coś takiego dla nas ostatnio zrobił?
  • Różni są politycy (…) Michał Boni sprawdzał się w pracy dla wolnej Polski, sprawdzał się jako minister, sprawdza się jako eurodeputowany. Michał Boni wyróżnia się pracowitością.