Kirk Hammett

gitarzysta zespołu heavymetalowego Metallica

Kirk Hammett (ur. 1962) – gitarzysta thrashmetalowej grupy Metallica, a wcześniej Exodus. Udzielał się również w Spastik Children.

  • Cały album Megadeth zmieściłby się na jednej stronie naszej płyty.
    • Opis: Kirk o So Far... So Good... So What!
Kirk Hammett, 2007
  • Często na trasach sypialiśmy w jednym pokoju. Musiałem dzielić łóżko z Larsem. Zawsze ściągał ze mnie kołdrę. Nigdy nie spałem z Cliffem, ponieważ miał wystające i nieprawdopodobnie kościste łokcie. Żaden z nas nie chrapie, za to bardzo się ślinimy.
  • Gdy jestem naprawdę zdołowany to muzyka pomaga mi czuć się lepiej, i właśnie heavy metal porusza moimi emocjami. Nie musisz być ani czysty lub trzeźwy, ani potwornie zalany, aby poczuć, że muzyka Cię porusza.
    • Źródło: wywiad dla Saby Reyes-Kulkarni z "New Times", 29 września 2009
  • Gdy muzyk wkłada w grę uczucie, ludzie od razu to czują, rozumieją, co chce im przekazać. Myślę, że jest to szczególnie ważne na początku nauki. Nie robiłem tego i moja gra była bardzo chłodna i mechaniczna. Gdy zastosowałem tę zasadę w mojej muzyce, nagle doznałem olśnienia i zacząłem grać z większą pasją i bardziej spontanicznie.
  • Japońskie dzieciaki są zupełnie inne niż te w Ameryce… W Osace, czy w Nagoyi na widowni było tak cicho, że w pewnym momencie podczas koncertu James podszedł do mikrofonu i powiedział: „Ups, usłyszałem spadającą szpilkę!” Podczas jednego z koncertów wykonaliśmy „Am I Evil?” z Larsem w roli wokalisty, podczas gdy James grał na bębnach, ja na basie a Jason na gitarze prowadzącej. Japońce w ogóle nie łapały o co chodzi.
  • Jimi Hendrix… on jest ponad wszystkim. Chociaż i dzisiaj jest wielu wspaniałych gitarzystów, jak np. Steve Vai, Joe Satriani. Swego czasu lubiłem też bardzo Michaela Schenkera.
  • Lubimy wypić drinka, a jeszcze częściej pięć.
  • Obecnie działa co najmniej kilka zespołów – niekoniecznie z naszego gatunku – które w swoich tekstach oddają to, co dzieje się w dzisiejszych czasach. Myślę, że najlepszym przykładem są dwie grupy rapowe” Public Enemy i N.W.A. Zarówno oni jak i my jesteśmy odzwierciedleniem naszych czasów. Smutny fakt, że z biegiem lat świat nie staje się ani trochę lepszy.
  • Pamiętam, że gdy wróciłem z tamtej dwuletniej trasy, moje koty mnie nie poznały. Kiedy twoje zwierzęta traktują cię jak kogoś obcego, to oznacza, że coś jest nie w porządku, że zbyt długo byłeś poza domem. Wtedy musisz nabrać ciepła domowej atmosfery, znów przyzwyczaić się do bycia w domu.
  • Sądzę, że nie powinno się pisać tekstów dla innego wykonawcy. To tak jakby wkładać własne słowa w czyjeś usta.
  • W niektórych miejscach na trasie w Europie bardzo surowo przyjmowano Queensrÿche. W każdym tłumie znalazło się przynajmniej kilku mądrali, którzy byli im bardzo nieprzychylni. Jednak to zespół z klasą. Zawsze potrafił wyjść z tego obronną ręką.
  • Zawsze otaczałem go [Hendrixa – przyp.] wielką czcią. Spędzam bardzo dużo czasu, oglądając filmu i słuchając nielegalnych nagrań z jego koncertów. Jest dla mnie stałym źródłem inspiracji. Potrafił grać na tyle różnych sposobów, wydobywał z gitary tak różne dźwięki, tony, pisał tak wspaniałe utwory. Grał bluesa, tak jak wszyscy mistrzowie. Nagrał nieprawdopodobnie dużo materiału w ciągu zaledwie czterech lat. Darzę go ogromnym szacunkiem. Głównie dzięki niemu sięgnąłem po gitarę. Pamiętam, że kiedy płyta „Are You Experienced?” się po raz pierwszy, mój brat słuchał jej bardzo głośno. Miałem wtedy cztery albo pięć lat. Wchodziłem do jego pokoju i oglądałem okładki płyt, które w tamtych czasach były zwykle bardzo kolorowe i psychodeliczne. Byłem dzieckiem i te okładki bardzo mnie intrygowały. Kiedy miałem 14 lat, kupiłem album „Are You Experienced?” i słuchałem go na okrągło. Doszedłem do wniosku, że gdybym nauczył się sam grać utwory moich idoli, mógłbym się do nich zbliżyć. I wtedy kupiłem gitarę, żeby nauczyć się grać utwory Hendrixa i zespołu Kiss.

Zobacz też: