Kabaret Hi-Fi – polski kabaret, powstały w Zielonej Górze. Działał w latach 1999–2003. Jego twórcy to Grzegorz Halama i Dariusz Kamys.

Grzegorz Halama (2007)
Dariusz Kamys (2008)
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!

Cytaty z piosenek

edytuj
  • Karol: Co to?! System się zawiesił!
    Ale, od czego control, alt, delete!
    Bez wahania wciskam, wciskam, wciskam, wciskam, wciskam. I co?
    Virus: Gówno!
    • Źródło: Megaopera
  • No co ty robisz, co ty robisz?
    Jesteś przecież z Łodzi, a nie z Nairobi.
    • Źródło: piosenka Nairobianka
  • Zamawiasz ciepły kotlet, a dostajesz zimną rybę.
    • Źródło: piosenka Nairobianka

Cytaty ze skeczy

edytuj
  • Sporty ekstremalne, czyli plucie w pysk dinozaura.
    • Źródło: Pierwotni

Policjant i polityk (Prawie wypadek)

edytuj
  • Ale mnie chroni immu… ten immuniuał.
  • – Cześć, Heniuś, tu policjant na mnie krzyczy! Taki czarny. (…) Na razie, żółwie na gazie. (…) Widzisz?
    – Skarżypyta! Język lata jak łopata!
  • Policja! Policja! Tu był prawie wypadek!
  • – Właśnie musimy zlikwidować ministra finansów w rosyjskim rządzie – Źdźbłowa.
    – Ech… Ech, wy politycy, w cudzym rządzie Źdźbłowa szukacie, a w własnym nie widzieliście Belki, a teraz nam Kołodki pod nogi rzucacie…!

Radio kabaretu Hi-Fi

edytuj
  • – Ja ci dam tornado uczuć, burzę namiętności…! Wow!
    – Boże! A ja tak bez płaszcza…
  • Kobiety? Wszystkie są takie same!
  • Nie no, facet! Ja tu ściemniam babkę, a ty tu jakieś kwizy urządzasz!
  • – Wybieraj – alb on, albo ja! Masz pięć sekund!
    – A więc jednak kwiz…
  • Wygraliście ekskluzywne wczasy w pensjonacie Stokrotka w Katowicach…

Wojsko

edytuj
  • Przełożony: A teraz proszę, żebyście mi złożyli regulaminowo meldunek.
    Sierżant: Hejas! Melduję, że…
    Przełożony: A co to było to takie „hejas”?!
    Sierżant: Początek meldunku…
    Przełożony: A co wy jesteście żołnierzem czy hipisem?!
    Sierżant: Trochę tym trochę tym…
  • Macie taki prześwit, że pies z budą by przeleciał!
    • Postać: przełożony do sierżanta o jego postawie „na baczność”.
  • Przełożony: No ja widzę, że pod tą grzywką coś się jednak dzieje.
    Sierżant: No, pocę się
  • Przełożony: O, macie Internet?
    Sierżant: Kolega mi na wideo nagrywa…
  • Sierżant: Otworzyliśmy ogień.
    Przełożony: Zaczęliście strzelać do ślimaków?!
    Sierżant: One do nas też…
  • Przełożony: (…) sami będą lecieć jak muchy do… Do czego lecą muchy, sierżancie?
    Sierżant: Do celu!