Otwórz menu główne

Jan Mosdorf

polski filozof i publicysta, działacz narodowy

Jan Mosdorf (1904–1943) – polski publicysta, filozof i działacz Obozu Wielkiej Polski, prezes Młodzieży Wszechpolskiej oraz przywódca Obozu Narodowo-Radykalnego.

  • Dla jednych jesteśmy reakcjonistami, konserwatystami, klerykałami i fanatykami dla innych jesteśmy radykałami, ateuszami, oportunistami. Dla nas te podziały nie istnieją. Jesteśmy konserwatystami prawda, bo uważamy za rzecz konieczną i zdrową pielęgnowanie tradycji, kultury, życia rodzinnego i łączności z polską przeszłością. Ale jesteśmy też postępowcami, bo idziemy śmiało naprzód, bez przesądów odrzucając wszystko, co jest szkodliwe dla narodu.
    • Źródło: Akademik i polityka, 1926
  • Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. Nienawidzimy kompromisu: jest to nie tylko cechą młodości naszej, ale ducha czasów, w których żyjemy.
    • Źródło: Wczoraj i jutro, 1938
  • Jesteśmy katolikami nie tylko dlatego, że Polska jest katolicka, bo gdyby nawet była muzułmańska, prawda nie przestała by być prawdą, tylko trudniejszy i boleśniejszy byłby dla nas, Polaków dostęp do niej. Jesteśmy katolikami nie tylko dlatego, że doktryna katolicka lepiej rozstrzyga trudności a dyscyplina konflikty, ani dlatego, że imponuje nam organizacja hierarchiczna Kościoła zwycięska przez stulecia, ani dlatego wreszcie, że Kościół ocalił i przekazał nam w spuściźnie wszystko to, co w cywilizacji antycznej było jeszcze zdrowe i nie spodlone, ale dlatego, że wierzymy, iż jest Kościołem ustanowionym przez Boga.
    • Źródło: Wczoraj i jutro, 1938
  • Nie jesteśmy faszystami, ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów. Nie uważamy się za faszystów ani za hitlerowców również dlatego, że oba te ruchy mają wiele wad, a nawet grzechów, którymi obarczać się nie chcemy. Nie są to wzory, które chcielibyśmy naśladować.
  • Nie uznajemy nikogo poza nami.
    • Źródło: Konstanty Turowski, Odrodzenie Historia Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Akademickiej, Warszawa 1987
  • Pacyfizm jest równie doktrynerski, jak wegetarianizm, ale nierównie od niego szkodliwszy. Gotowość do ekspresji nie jest celem narodu, ale warunkiem jego istnienia. Społeczeństwa niechętne wojnie ginęły zawsze w ciągu dziejów i zawsze ginąć będą.
    • Źródło: Wczoraj i jutro, 1938
  • Podstawę stosunku jednostki do Narodu stanowią instynkty i uczucia narodowe tkwiące w najgłębszych pokładach jej duszy. Wiedzeni tym instynktem gotowi jesteśmy zginąć na polu walki, wiedzeni tą miłością Narodu, jemu tylko służyć pragniemy. Żaden frazes nie zasłania nam tego celu.
  • Rewolucja myślenia i rewolucja działania – oto droga po której dążymy. I choć nie posiadamy jeszcze pełnej odpowiedzi na wszystkie zapytania, które sobie stawiamy, to wiemy, że braki nasze uzupełniamy łatwiej. Dzieci okresu burzy uczą się szybciej. (…) Dalecy od awanturnictwa politycznego, łączyć umiemy chłodną myśl z gorącą wodą.
    • Źródło: Sztafeta
  • Rozum dzieli ludzi, uczucia łączą. Nas w szczególności łączyć rozum nie może, skoro szablony myślenia leżą rozbite u naszych stóp. (…) Postawa uczuciowa jest wciąż ta sama, co więcej jest wspólna wszystkim masom.
    • Źródło: Wczoraj i jutro, 1938
  • Skoro już kogoś nie stać na twórczość własną, to już lepiej żeby naśladował rodzime wzory, niż bezmyślnie małpował prądy modne za granicą, co tak razi we wszystkich ruchach faszystowskich.
    • Źródło: Wczoraj i jutro, 1938
  • Student uciekający od pracy społecznej jest takim samym dezerterem jak poborowy uchylający się od wojska.
    • Źródło: Akademik i polityka, 1926
  • Jesteśmy nie tylko Obozem Narodowo-Radykalnym, ale również Obozem Wielkiej Wiary. Może są inni na świecie mądrzejsi mądrością książkową, roztropniejsi roztropnością mistrza, przebieglejsi przebiegłością szulera. Ale nikt w Polsce nie wierzy tak silnie jak my. Idziemy naprzód, w dal jeszcze zamgloną, ale już coraz wyraźniejszą, idziemy równo, bez nerwowego pośpiechu, ale i bez wahającej się niepewności. Wyszliśmy małą gromadką, a teraz – spojrzyjmy wstecz: iluż narosło po drodze!
    • Źródło: "Potężna rwie fala" „Sztafeta”, Tygodnik Narodowo-Radykalny, nr 18 (24), 21-28 maj 1934
  • Jedno jest pewne: kto z ruchu naszego nie wyrósł, ten ruchem naszym nie pokieruje. Można iść z nami ramię w ramię i być pewnym, że nikogo, kto prawy Polak, nie odtrącimy, ani nie będziemy traktowali nieufnie. Ale biada tym, którzy by chcieli zagrodzić nam drogę, lub skierować nas na manowce. Oto odpowiedź tym, co nas chcą zniszczyć, oto odpowiedź tym, co nas chcą kupić!
    • Źródło: "Potężna rwie fala" „Sztafeta”, Tygodnik Narodowo-Radykalny, nr 18 (24), 21-28 maj 1934

O Janie MosdorfieEdytuj

  • Tacy czołowi polscy przedwojenni antysemici jak przywódca ONR Jan Mosdorf, jak redaktor pisma „Prosto z Mostu” Stanisław Piasecki i słynny publicysta Adolf Nowaczyński, ulegli całkowitej metamorfozie i pierwszy, w obozie w Oświęcimiu robił, co mógł, by pomagać Żydom, z którymi razem zginął, a dwaj pozostali stali się orędownikami prześladowanych Żydów.
    • Autor: Stefan Korboński, Polskie Państwo Podziemne. Przewodnik po Podziemiu z lat 1939-1945, Warszawa 2008, s. 142.
  • Uderzającym przykładem całkowitej zmiany stosunku do Żydów jest prawnik i polityk Jan Mosdorf. Człowiek ten był przed wojną przywódcą jadowicie antyżydowskiego Obozu Narodowo-Radykalnego i inicjatorem wielu antyżydowskich rozruchów. Aresztowany przez Niemców za działalność podziemną, został wywieziony do Oświęcimia. W obozie Mosdorf zmienił swój stosunek do Żydów. Niektóre z otrzymywanych od przyjaciół paczek żywnościowych (chrześcijańscy więźniowie mieli ten przywilej) Mosdorf rozdzielał między Żydów. Pracując w kancelarii obozowej kilkakrotnie ostrzegł Żydów o grożącej im selekcji do gazu.
    • Autor: Philip Friedman, Za naszą i waszą wolność, [w:] Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945, opr. W. Bartoszewski, Z. Lewinówna, wyd. 3 uzup., Warszawa 2007, s. 67.
  • W Oświęcimiu też spotkałem się z Janem Mosdorfem. On też okazywał dużo serca i pomocy więźniom Żydom. Ja osobiście doznałem od niego dużej pomocy, może decydującej o moim życiu. Leżałem w szpitalu na bloku XIX. Mosdorf pełnił w tym bloku jakąś podrzędną funkcję kancelaryjną. I oto nagle, w początkach września 1943 r., do tego bloku szpitalnego wpadł Kuryłowicz z wieścią, że grozi mi indywidualna likwidacja i trzeba mnie z tego bloku natychmiast i niezwłocznie usunąć. Mosdorf, nie zwlekając ani chwili, z narażeniem własnego życia, dosłownie w ciągu kilku minut załatwił skomplikowane w obozie formalności i zostałem po kilku minutach już przeniesiony na inny blok szpitalny, nr IX. I znów żyłem.
    • Autor: Mieczysław Maślanko, Odpowiedź na ankietę Warszawskiej Rady Adwokackiej, [w:] Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945, opr. W. Bartoszewski, Z. Lewinówna, wyd. 3 uzup., Warszawa 2007, s. 483.