Otwórz menu główne

I Brygada Legionów Polskich

Marszałek Józef Piłsudski na trybunie honorowej odbiera defiladę oddziałów wojskowych, 6 sierpnia 1932

I Brygada Legionów Polskich – wielka jednostka piechoty Legionów Polskich.

  • Podczas tego pierwszego okresu walk I Brygada nabrała doświadczenia, a Piłsudski zaczął być traktowany jak wielki zwycięzca. Jego popularność wśród Polaków gwałtownie rosła. Po klęskach powstań wreszcie pojawili się legioniści, którzy zwyciężają. Takie nastroje znakomicie podsycała propaganda tworzona przez ludzi Piłsudskiego, trzeba przyznać – bardzo skuteczna. (…) Młodzi ludzie zaciągali się do wojska, nawet 14-, 15-letni chłopcy chcieli się bić. Do Legionów zgłosiło się też około 300 kobiet, ale nie mogły służyć razem z mężczyznami, nie zostały przyjęte. Niektóre jednak służyły, ale w męskim przebraniu i nosząc męskie pseudonimy.
  • To były dwa różne wojska, i to pod każdym względem. Wśród oficerów I Brygady dominowali socjaliści, a w II Brygadzie – wojskowi związani z orientacją narodową. Legioniści Piłsudskiego mieli na głowach maciejówki, a ci z II Brygady – rogatywki. Żołnierze z II Brygady oddawali honory całą ręką, ludzie Piłsudskiego, jeśli już w ogóle, to dwoma palcami. II Brygada była lojalna wobec Komendy [austriackiej] i karna, bo jej oficerowie uważali, że żołnierz ma walczyć, a nie politykować. Z kolei I Brygada była rozpolitykowana. Wiosną 1915 r. w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego powstała III Brygada. Większość jej kadry stanowili piłsudczycy, pod względem ideowym była więc bliższa I niż II Brygadzie.
  • [Żołnierze I Brygady Legionów Polskich] bili się znakomicie, a straty ponosili stosunkowo niewielkie, bo żołnierz Piłsudskiego, choć niekarny, to jednak był inteligentny i szybko się uczył. (…) Austriacki oficer gwizdał, ewentualnie machał chorągiewką, a żołnierze na ten znak wyskakiwali z okopów. Natomiast oficerowie legionowi pierwsi z nich wybiegali, wydając komendę: „za mną”, a nie jak austriaccy: „naprzód”. Takie podejście, choć ryzykowne, gwarantowało skuteczność i szacunek żołnierzy.