Grzegorz Lato

polski piłkarz, trener, senator RP

Grzegorz Bolesław Lato (ur. 1950) – polski piłkarz i trener, napastnik polskiej reprezentacji w piłce nożnej, Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej (2009–2012).

  • Drogą Papieża będę szedł.
    • Opis: cytat z ulotki wyborczej rozesłanej do europejskich federacji, a mającej przekonać delegatów do głosowania na niego w wyborach do Komitetu Wykonawczego UEFA.
    • Źródło: sport.pl
Grzegorz Lato (2010)
  • Gdyby murawa była sucha i liczyły się tylko piłkarskie umiejętności, wygralibyśmy. W takich warunkach ten mecz nie powinien się odbyć. A w finale zagralibyśmy z Holandią. I wszystko mogło się zdarzyć. Niecały rok wcześniej zremisowaliśmy z nią na wyjeździe 1:1, rok później wygraliśmy w Chorzowie 4:1.
    • Opis: o meczu RFN – Polska na mistrzostwach świata w piłce nożnej w 1974.
    • Źródło: przegladsportowy.pl, 29 grudnia 2017
  • Im dłużej żyję, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że najbliżej do tytułu mieliśmy w RFN. „Mecz na wodzie” z gospodarzami już dawno przerodził się w legendę, ale na to zasługiwał. Gdyby nie oberwanie chmury, zagralibyśmy w finale. Teraz jestem tego pewien.
    • Opis: o meczu RFN – Polska na mistrzostwach świata w piłce nożnej w 1974
    • Źródło: przegladsportowy.pl, 29 grudnia 2017
  • Jacek Gmoch oszalał, sadzając w meczu z Argentyną Włodka Lubańskiego na ławce.
    • Opis: o meczu Argentyna – Polska na mistrzostwach świata w piłce nożnej w 1978.
    • Źródło: przegladsportowy.pl, 29 grudnia 2017
  • Ja mu tylko odpowiedziałem na jego zaczepki jego słowami: nie jego rower, nie jego pedały, niech nie próbuje pedałować.
    • Opis: o krytyce jego osoby przez Zbigniewa Bońka.
    • Źródło: dziennik.pl, 25 maja 2009
  • Jasne, że Kazek powinien to strzelić, ale ja mam większe pretensje do trenera. Po co tak mocno kombinował ze składem i ustawieniem? Dlaczego wysłał na ławkę Włodka Lubańskiego. Rozbił coś, co dobrze funkcjonowało. Jacek Gmoch lubi się porównywać do Kazimierza Górskiego i wychodzi mu, że na pewno nie był gorszym trenerem. Błagam, nie żartujmy.
    • Opis: o meczu Argentyna – Polska na mistrzostwach świata w piłce nożnej w 1978, w trakcie którego Kazimierz Deyna nie wykorzystał rzutu karnego.
    • Źródło: przegladsportowy.pl, 29 grudnia 2017
  • Jeśli Szarmach nawet nie był w życiowej formie, to miał patent na Włochów, oni czuli przed nim respekt i szczerze się ucieszyli, że nie ma go w składzie. Zagrał natomiast Andrzej Pałasz. Nic do niego nie mam, fajny chłop, ale umówmy się, to nie ta sama półka.
    • Opis: o meczu Włochy – Polska na mistrzostwach świata w piłce nożnej w 1982.
    • Źródło: przegladsportowy.pl, 29 grudnia 2017
  • Jeżeli Orest Lenczyk jest chętny, to zapraszam. Niech prześle swoje CV do nas.
    • Opis: odpowiedź na pytanie, dlaczego nie ma Lenczyka wśród kandydatów na stanowisko trenera reprezentacji Polski.
    • Źródło: wp.pl, 21 października 2009
  • Kolacja w restauracji Dom Polski na Saskiej Kępie i Stadion Narodowy. Poważnie mówiąc, wszyscy byli pod wrażeniem lokalizacji stadionu – nad Wisłą, nieco na uboczu, a jednak blisko centrum. Nawiasem mówiąc, chciałbym, żeby znalazła tam miejsce siedziba związku. Upadł plan zbudowania siedziby na Bielanach, więc gdyby minister Drzewiecki – bo stadion będzie własnością państwa – sprzedał mi tanio trzy tysiące metrów kwadratowych, to by wystarczyło na potrzeby PZPN. Myślę, że moglibyśmy się porozumieć, bo przecież od PZPN zależy, ile meczów na Stadionie Narodowym będzie rozgrywać reprezentacja.
    • Opis: odpowiedź na pytanie „Co się najbardziej podobało [Delegacji UEFA w czasie wizyty w Polsce]?”
    • Źródło: rp.pl, 17 kwietnia 2009.
  • Koniec tolerancji dla bandytów. Osobiście dopilnuję, żebyśmy takiej hańby więcej nie oglądali. Miarka się przebrała. Nie dopuszczę do tego, by popsuli oni wielką imprezę i święto, jakim ma być Euro 2012. Jeżeli na którymś stadionie zdarzy się zadyma, będziemy zamykać taki obiekt. Zero litości.
  • Na armię piłkarskich działaczy w terenie mówicie, że to jest „beton”. I bardzo dobrze! Bo z czego buduje się fundamenty solidnego gmachu? Z betonu! Bez tych ludzi nie będzie istniał PZPN, nie będzie polskiej piłki nożnej. Fundamenty nowej federacji muszą być betonowe. Utożsamiam się z tymi ludźmi, jestem z nimi i liczę na ich współpracę.
  • Nie chciałbym, żeby w Polskim Związku Piłki Nożnej było tak jak wtedy, gdy zostałem prezesem. Michał Listkiewicz już przed mistrzostwami Europy podpisał następny kontrakt na trzy lata z Beenhakkerem i zostawił mi w prezencie pajaca, powiem szczerze. Bo to był pajac. Myślał, że jesteśmy czarnym ludem i będzie nas pouczał, co mamy robić. Powiedziałem mu kiedyś – albo przeprosisz Antoniego Piechniczka, albo paragraf numer dwa, gdzie było napisane: mam dbać o dobre imię Polskiego Związku Piłki Nożnej. Poza tym powiedziałem mu, że podpisaliśmy z nim kontrakt dotyczący pierwszej reprezentacji i ma się zająć tym, do czego jest zobowiązany, a nie pouczać nas.
  • Nie wiem, czemu tak głosowano, ale są pewne interesy i interesiki między klubami.
    • Opis: po tym jak jego pomysł ws. abolicji klubów przepadł w głosowaniu.
    • Źródło: tvn24.pl, 29 czerwca 2009
  • Nie zabronię mu oczywiście robić w wolnym czasie tego, co chce. Nie zabronię mu spotkać się na kawie z ludźmi z Rotterdamu. Przecież trener ma tam dom, rodzinę, regularnie tam bywa. Tak jak ja bywam w Mielcu, bo Stal to mój klub.
    • Opis: o domniemanym zatrudnieniu Beenhakkera w Feyenoordzie Rotterdam.
    • Źródło: dziennik.pl, 11 lutego 2009
  • Odczucie wielu działaczy po tym olbrzymim sukcesie było mniej więcej takie: „Udało im się, ale na mistrzostwach świata i tak nie mają żadnych szans”. Panowie ci siali zwyczajnie defetyzm i faktycznie wierząc, że po pierwszej rundzie mundialu wrócimy do domu – obiecali nam bardzo wysokie premie finansowe. Gdy później wbrew im prognozom nie tylko awansowaliśmy do II rundy, ale i przywieźliśmy srebrny medal – okazało się, że wypłacenie obiecanych pieniędzy było nierealne.
    • Opis: o działaczach PZPN po awansie na mistrzostwa świata w piłce nożnej w RFN w 1974.
    • Źródło: onet.pl, 15 czerwca 2010.
  • Paweł Janas przy Beenhakkerze to był gość!
    • Źródło: „Dziennik Zachodni”, 27 października 2007
  • Podamy sobie na koniec ręce jak biali ludzie.
    • Opis: zapowiedź eleganckiego pożegnania z Leo Beenhakkerem.
    • Źródło: „Sport.pl”, 28 grudnia 2009, s. 8
  • Wszyscy starają się zrobić kozła ofiarnego z PZPN, bo był organizatorem spotkania. Tymczasem my nie mamy żadnego narzędzia do walki z pseudokibicami, mają je policja, prokuratura i sądy. My ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. (…) Cała sytuacja pokazuje słabość polskiego prawa. W Anglii pani premier Margaret Thatcher potrafiła rozprawić się ze stadionowymi bandytami, a u nas słyszymy, że najlepiej zamykać obiekty.
  • Zrobiliście z Leo cudotwórcę, a on na razie tak naprawdę nic nie osiągnął. (…) Na miejscu Michała [Listkiewicza], gdy Leo domaga się teraz przedłużenia kontraktu czy podwyżki, powiedziałbym mu wprost: „Tam są drzwi!”. Naprawdę damy sobie radę bez niego…
    • Źródło: „Dziennik Zachodni”, 27 października 2007.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!

O Grzegorzu Lacie

edytuj
  • Brak samokrytyki to cecha ludzi bez klasy. Smuda bredzi, że „ludzie na ulicy gratulują mu występu reprezentacji na Euro”, a były pryncypał Grzegorz Lato twierdzi, że „jego prezesura była wspaniała i wszystko ponownie zrobiłby tak samo!”. Słowo „przepraszam” warto czasem z siebie wydusić. Sam to zrobiłem, odchodząc z PZPN, i odwiedzając stadiony, czuję, że ludzie to doceniają.
  • Gdyby miał odrobinę honoru podałby się do dymisji, ale mówiąc szczerze, nie spodziewam się po nim takiej decyzji.
    • Autor: Jarosław Gowin
    • Opis: o tym czy Grzegorz Lato powinien podać się do dymisji po porażce na mistrzostwach Europy w 2012.
    • Źródło: tvn24.pl, 19 czerwca 2012.
  • Jest człowiekiem o miernej inteligencji.
    • Autor: Stefan Niesiołowski
    • Opis: o Grzegorzu Lacie, który „zwolnił” Leo Beenhakkera podczas wywiadu.
    • Źródło: tvn24.pl z 10 września 2009
  • Jeśli mam na chwilę użyć języka pana prezesa, to powiem, że to jest właśnie takie typowe latowe pier... Jak to się nic nie stało? Jakie niedopatrzenie? Otóż stało się. Mieliśmy niepowtarzalną szansę, aby nasz człowiek był wśród piętnastki ludzi, którzy podejmują najważniejsze decyzje w europejskiej piłce. Sami pozbawiliśmy się szansy systematycznych spotkań z najważniejszymi ludźmi w europejskiej piłce.
    • Autor: Zbigniew Boniek
    • Opis: komentarz do słów Grzegorza Laty o tym, że niezgłoszenie polskiego kandydata do Komitetu Wykonawczego UEFA było niedopatrzeniem.
    • Źródło: dziennik.pl z 26 maja 2009
  • Lato i jego świta to mogą sobie prosić, ale pod kościołem.
    • Autor: Jan Tomaszewski
    • Opis: o ponownym rozpatrzeniu wniosku ŁKS o licencję na grze w Ekstraklasie na prośbę Prezesa PZPN Grzegorza Laty.
    • Źródło: dziennik.pl, 23 lipca 2009
  • Prezes Lato myślał, że w PZPN wszystko jest łatwiejsze. Myślę, że dzisiaj Grzegorz Lato wie, że łatwiej było robić dobry wynik i rządzić na boisku, kiedy miało się dobrą formę i było się wybitnym piłkarzem.
  • Wiele razy krytykowałem go za to, jakim był prezesem PZPN, ale jeśli ktoś coś złego powie na Grześka Latę jako piłkarza, każdemu wydrapię oczy. Nie był wirtuozem techniki, ale miał niesamowite zdrowie do biegania, nie można go było zabiegać. Głównie na nim była oparta nasza strategia gry w ofensywie. Bez niego to nie mogłoby się udać. No a jakim potem okazał się prezesem, każdy widział…
  • Z Grzegorzem jest problem, bo on na moje merytoryczne argumenty jest w stanie odpowiadać tylko folklorystycznie. Szczypie mnie i szczypie i w końcu się doigra. Oświadczam publicznie i jemu też to powiedziałem osobiście, że jeśli do końca sierpnia jeszcze raz mnie zaczepi, dowiecie się o Grzegorzu bardzo wiele ciekawego. Naprawdę jest o czym opowiadać. My się pośmiejemy, a jemu nie będzie wesoło. To jednak ostateczność, zrobię wszystko, aby nie zniżyć się do jego poziomu dyskusji.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!
  • Skoro Grzegorz Lato uważa, że trzeba przebaczyć klubom za grzechy sprzed 2005 roku, to w takim razie niech wrócą do pracy skorumpowani sędziowie i piłkarze. Chociaż piłkarze i tak mają wszystko i wszystkich w dupie z PZPN na czele.
    • Autor: Jan Tomaszewski
    • Opis: o zapowiedzi amnestii wobec klubów zamieszanych w korupcję.
    • Źródło: dziennik.pl, 16 kwietnia 2009