Otwórz menu główne

Dorota Stalińska

aktorka polska
Dorota Stalińska

Dorota Stalińska (ur. 1953) – polska aktorka, poetka, wokalistka.

  • Buduję swoje monodramy na trochę innej zasadzie niż inni. Dla mnie monodram to pełny spektakl teatralny – z dramaturgią, zmianą miejsca akcji, przenoszeniem się w czasie, zmianą kostiumu. Wszystko to, co dzieje się w teatrze. Przy czym mam do dyspozycji tylko siebie.
    • Źródło: „Film” nr 35, 1980
  • Do ludzi trzeba się uśmiechać. Jeśli wychodzisz do nich z uśmiechem, oni ci ten uśmiech oddadzą. Gdy się uśmiechasz, świat od razu jest lepszy. W Ameryce na pytanie „Jak się masz?” odpowiada się „dobrze” i przechodzi do rozmowy. W Polsce pytamy: „Co słychać?” i słyszymy: „Beznadziejnie bracie. Dno, kompletne dno. Żona na bezrobociu, ja na bezrobociu, babcia w ciąży, kotka w gipsie, pies w azylu. Dno! A u ciebie?”.
  • Fakt. Cały świat stanął na głowie. Zwariował na punkcie pieniędzy i posiadania. Pędzi gdzieś bez opamiętania. Dla równowagi raz dziennie, codziennie od 20 lat, staję na głowie… i wtedy wszystko, co stoi na głowie, z tej pozycji wygląda normalnie… Ale tak serio… To oprócz stawania na głowie, trzeba sobie radzić w inny sposób. Trzeba wypracować dobry sposób myślenia. Największą sztuką jaką posiadłam w życiu, jest sztuka interpretowania negatywnych zjawisk na swoją korzyść… co wszystkim polecam. Jak cię rzuci narzeczony, to zamiast wyrywać sobie włosy z głowy, pomyśl: „Bardzo dobrze, że mnie rzucił! Bo jeśli mnie rzucił, to po pierwsze, – nie był mnie wart, a po drugie – ustąpił pola następnemu, który przyjdzie i być może będzie lepszy”. Gwarancji oczywiście nie ma, ale trzeba próbować.
    Przede wszystkim jednak trzeba kochać życie, siebie i innych ludzi, próbować realizować swoje własne marzenia i być wiernym swoim wartościom. Cieszyć się każdym dniem. Niejeden powie, że to banały. Nie są to jednak banały dla osoby, która otarła się o śmierć. Życie darowano mi pięciokrotnie i każdego dnia dziękuję za każdy przeżyty dzień… Za to, że ja i mój syn jesteśmy zdrowi i że mamy siebie.
  • Kiedy pracuję nad dużą rolą, następuje pewne sprzężenie zwrotne. Ja obdarzam daną postać cechami żywego człowieka i nawet jeśli jest ona wymyślona to jednak przetworzona i przekazywana przeze mnie. Często więc nosi ślady moich cech. Natomiast ta wymyślona postać zaczyna funkcjonować również w moim umyśle, a zatem jej sztucznie skonstruowany obraz może się nakładać na moją osobowość, moje reakcje, mój sposób bycia.
    • Źródło: „Ekran” nr 10, 1990
  • Zarzucano mi, że gram dziewczyny silne, przebojowe, często bezwzględne. Rzeczywiście, moje bohaterki nie są jednoznaczne, ale właśnie dlatego interesowało mnie tworzenie tych postaci, gdyż zawsze pociąga mnie budowanie żywego, prawdziwego człowieka z jego wszystkimi małościami, słabościami, a także z jego momentami wspaniałymi.
    • Źródło: „Film” nr 15, 1984
  • Zawód aktora, poza tym, że wymaga profesjonalizmu, jest też formą zabawy. I tak długo będę ten zawód uprawiać, jak długo będzie mnie bawił.
    • Źródło: „Ekran” nr 10, 1990

Zobacz też: