Otwórz menu główne

Bob Herbert (ur. 1945) – amerykański dziennikarz i publicysta.

  • Kiedy tłum świętował w Kairze, nie mogłem się nadziwić temu, co działo się z demokracją u nas, w USA. Ona już niemal leży na deskach. Naprawdę grozi nam, że staniemy się demokracją li tylko z nazwy. Podczas gdy miliony zwykłych Amerykanów walczą codziennie z bezrobociem i obniżającym się standardem życia, instrumenty realnej władzy zostały prawie całkowicie zawłaszczone przez elity finansowe i korporacyjne. Nie ma znaczenia, czego oczekują zwykli ludzie. Politycy tańczą, jak im bogaci zagrają (…) Nie słychać biednych, pogrążonych w totalnej depresji. Jeśli chodzi o ich siłę przebicia, to w zasadzie mogliby nie istnieć. Podobno Obama chce zebrać ponad miliard dolarów na fundusz swojej reelekcji. Politycy, którym potrzeba takich pieniędzy, nie będą zbyt wiele mówić o potrzebach najbiedniejszych. Uklękną przed najbogatszymi.
    • As the throngs celebrated in Cairo, I couldn’t help wondering about what is happening to democracy here in the United States. I think it’s on the ropes. We’re in serious danger of becoming a democracy in name only. While millions of ordinary Americans are struggling with unemployment and declining standards of living, the levers of real power have been all but completely commandeered by the financial and corporate elite. It doesn’t really matter what ordinary people want. The wealthy call the tune, and the politicians dance. (…) The poor, who are suffering from an all-out depression, are never heard from. In terms of their clout, they might as well not exist. The Obama forces reportedly want to raise a billion dollars or more for the president’s re-election bid. Politicians in search of that kind of cash won’t be talking much about the wants and needs of the poor. They’ll be genuflecting before the very rich. (ang.)
    • Źródło: „The New York Times”, 11 lutego 2011, tłum. Zygmunt Bauman
    • Zobacz też: rewolucja w Egipcie (2011), USA, demokracja