Otwórz menu główne
Bent Hamer

Bent Hamer (ur. 1956) – norweski reżyser, scenarzysta i producent filmowy, studia ukończył w Szwecji.

  • Cieszę się, że wszyscy nie jesteśmy artystami, albo się za takich nie uważamy. Cieszę się też, że wszyscy nie próbujemy zostać pisarzami. To byłby jakiś koszmar.
  • Jak jest się młodym, człowiekowi podoba się wszystko, co stoi w opozycji do zastanego porządku świata. Młody człowiek darzy sympatią każdego, kto wykazuje opór w stosunku do tego porządku, kto się buntuje, protestuje, przyjmuje inne niż większość dogmaty. Myślę, że ważne, na jakim etapie życia ktoś się zabiera za czytanie tego pisarza.
  • My, Szwedzi, jesteśmy chyba tacy zahartowani i twardzi dzięki surowym warunkom naturalnym, w których żyjemy. Co jeszcze? Opanowanie i chłód emocjonalny; rzadko kiedy tracimy głowę i wpadamy w panikę. Jesteśmy rozsądnym narodem, który rzadko kieruje się emocjami.
  • Nie jestem do końca pewny, które to są te szwedzkie cechy charakteru, ale w pracy przede wszystkim przydaje mi się cierpliwość.
  • Typowy Skandynaw, zgodnie ze stereotypem, jaki krąży po świecie, jest melancholijny, chłodny i rozważny. Coś w tym jest. Rzeczywiście jesteśmy być może nieco ponurzy i rozsądni. Tak ukształtował nas surowy klimat, w którym żyjemy, i który nas raczej nie rozpieszcza. Jest w tym ziarenko prawdy, ale takie podejście byłoby zbytnim uproszczeniem.
  • (...) wydaje mi się, że w przypadku adaptacji cięcia są niezbędne. Przecież nie chodzi o to, by przenieść książkę w całości na taśmę filmową, ekranizowana historia musi zostać przefiltrowana przez twoją wrażliwość, emocjonalność, sposób postrzegania świata. Dokonując analizy książki, przygotowując wstępną wersję scenariusza musiałem przede wszystkim wybrać bohaterów – wybrałem sześciu, siedmiu najważniejszych i na nich się skupiłem, wokół nich zacząłem budować całą fabułę. Potem nastąpiła żmudna, długotrwała praca nad adaptacją, ale myślę, że efekt końcowy jest niezły. Autor książki widział film i był wzruszony.