Ai Weiwei

chiński artysta i architekt
To są cytaty z osoby noszącej chińskie nazwisko Ai.
Ai Weiwei

Ai Weiwei (chin. 艾未未; ur. 1957) – chiński dysydent, artysta i architekt, współtwórca Ptasiego Gniazda – stadionu olimpijskiego w Pekinie.

  • Chińczycy przeżywają właśnie epokę mroku. Jest boom gospodarczy i warunki życia powoli się poprawiają. Jednocześnie Chiny sięgnęły dna, jeśli chodzi o wolność wypowiedzi, ekspresji artystycznej, wychowania. Nasze społeczeństwo obywatelskie znalazło się na dnie.
    • Źródło: rozmowa Henrika Borka, Zadarł z wielkim smokiem, „Süddeutsche Zeitung”, tłum. „Forum”, 11 kwietnia 2011.
  • Dla chińskich władz już nie istnieję. Ale przynajmniej na Twitterze, do którego można jednak mieć w Chinach dostęp dzięki pewnym technicznym sztuczkom, czyta mnie 70 tysięcy osób. Tam komentuje problemy społeczne, żeby ludzie zobaczyli, że ogień całkowicie nie wygasł, że iskra jeszcze się tli.
    • Źródło: rozmowa Henrika Borka, Zadarł z wielkim smokiem, „Süddeutsche Zeitung”, tłum. „Forum”, 11 kwietnia 2011.
    • Zobacz też: Internet
  • Gdybym miał nadać obecnej epoce jakąś nazwę, powiedziałbym, że żyjemy w epoce szaleństwa.
    • Źródło: rozmowa Henrika Borka, Zadarł z wielkim smokiem, „Süddeutsche Zeitung”, tłum. „Forum”, 11 kwietnia 2011.
    • Zobacz też: epoka, szaleństwo
  • Niemcy nie są społeczeństwem otwartym. To społeczeństwo, które chciałoby być otwarte, ale chroni przede wszystkim siebie. Kultura niemiecka jest tak silna, że nie akceptuje tak naprawdę innych pomysłów i argumentów. Prawie nie ma przestrzeni na otwarte debaty, żadnego respektu dla innych opinii.
  • Niemcy dążą do zbliżenia z Chinami bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Przyszłość tutejszego przemysłu jest całkowicie uzależniona od Chin. Władze w Pekinie wsadzają do więzień wszystkich prawników zajmujących się prawami człowieka, ich rodziny nie mogą ich odwiedzać, a gdy odsiedzą karę, znikają bez śladu. Niemcy nie pytają o ich los, USA też o to nie pyta. Wszyscy zachodni politycy, wszyscy zachodni biznesmeni dobrze wiedzą, co się tam dzieje, ale nic nie mówią. Bo kto chciałby stracić szansę na zrobienie dobrego interesu.
  • Ostatnimi czasy coraz więcej ludzi trafia do więzień tylko dlatego, że napisali coś na Twitterze albo na blogu w internecie. Odłącza im się telefon, śledzi się ich. Milicja w środku nocy włamuje się do mieszkania, przewala wszystko, a potem fabrykuje obciążające dowody. Sądy skazują niewinnych ludzi na dziesięć lat pozbawienia wolności.
    • Źródło: rozmowa Henrika Borka, Zadarł z wielkim smokiem, „Süddeutsche Zeitung”, tłum. „Forum”, 11 kwietnia 2011.
    • Zobacz też: sąd, więzienie
  • Przyjaciel uświadomił mi, że „40 proc. hollywoodzkich produkcji powstaje przy współudziale chińskich pieniędzy. Ponadto każdy producent chce pokazywać swój film w Chinach, to olbrzymi rynek. Jest to trochę jak gorączka złota. Dlatego producenci wyrzucają każde zdanie, które nie podoba się cenzorowi. A aktor lubiący Dalajlamę nie dostaje roli.”