Świadkowie Jehowy

chrześcijański związek wyznaniowy

Świadkowie Jehowy – związek wyznaniowy największa grupa Badaczy Pisma Świętego.

  • Gdybyśmy chcieli wskazać najdłużej działającą w powojennej Polsce nielegalną organizację, zapewne odruchowo na myśl przyszłaby nam siedmioletnia dramatyczna historia WiN i niewiele dłuższa historia podziemnej „Solidarności”. A jednak istniała jeszcze inna, kilkudziesięciotysięczna nielegalna – choć apolityczna – struktura, dysponująca konspiracyjną łącznością, podziemnymi drukarniami i rozległą siecią kolportażu. W dodatku organizacja ta nie była efemerydą, lecz działała nieprzerwanie przez cały okres „Polski Ludowej”, zwiększając w tym czasie wielokrotnie swój stan liczebny. Organizacją tą byli Świadkowie Jehowy.
  • Jak człowiek pogada z jehowitą, to odnosi wrażenie, że Biblię napisał jakiś złośliwy sadysta. Nic nie wolno, a nawet jeśli wolno, to lepiej zaniechać.(…) Podstawowy błąd jehowitów wynika stąd, że traktują Pismo Święte jak szaradę. Jest to podejście pełne grzesznej pychy i próżnej wiary w to, że człowiek za pomocą logicznego rozumowania jest w stanie zgłębić każdą tajemnicę – również tajemnicę boską.
  • (…) losy Badaczy Pisma Świętego, a od 1931 roku Świadków Jehowy, nigdy nie były łatwe. W okresie międzywojennym posądzano ich o współpracę z komunistami, masonami i z nacjonalistycznymi ruchami żydowskimi. Dołączyła się do tego zjadliwa nagonka prowadzona z pozycji wyznania państwowego, to jest Kościoła rzymskokatolickiego. W czasie II wojny światowej ruch ten, jako skrajnie pacyfistyczny, podlegał represjom ze strony tak totalitaryzmu niemieckiego, jak i radzieckiego. Wreszcie po wojnie oskarżano ich o szpiegostwo na rzecz amerykańskiego imperializmu, co spowodowało delegalizację w 1950 roku.
  • Obserwacja i analiza działalności stowarzyszenia [Świadków Jehowy] przeprowadzona przez władze, stwierdziła jego szkodliwość pod względem społecznym i politycznym w kraju. Stwierdziła również powiązania i zależność od zagranicznych ośrodków, wykorzystywanie poprzez kierownictwo całej organizacji stowarzyszenia do celów dywersyjnych. Fakty te doprowadziły do jego delegalizacji. Dnia 2. VII.1950 r. zostało rozwiązane. Wrogo działający aktyw aresztowano i pociągnięto do odpowiedzialności karnej. Majątek zaś skonfiskowano na rzecz skarbu państwa.
    • Autor: Fr. Zając (Wydział Organizacji Masowych KC)
    • Źródło: „Informacja dotycząca nielegalnie działającego stowarzyszenia Świadków Jehowy w Polsce” 22 stycznia 1955, PZPR KC, s. 7 (312).
  • Podziwiałam je bardzo, bo przecież w każdej chwili mogły stamtąd wyjechać, gdyby tylko podpisały oświadczenie o wyrzeczeniu się wiary. Te kobiety, które wydawały się tak słabe i wyczerpane, ostatecznie okazały się mocniejsze od esesmanów dysponujących siłą i wszelkimi środkami.(...) [Świadkowie Jehowy] mieli własną siłę, a ich woli nikt nie mógł złamać
  • Postawa tej naprawdę małej grupy więźniów wpływała budująco na pozostałych współwięźniów, a ich codzienny i zdecydowany opór utwierdzał innych w przekonaniu, że w każdych warunkach można dochować wierności wyznawanym zasadom.
    • Autor: Teresa Wontor-Cichy, Więzieni za wiarę. Świadkowie Jehowy w KL Auschwitz, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Oświęcim 2004.
  • Przydzielano nas do pracy w domach oficerów SS. Nie chcieli oni do tego przeznaczyć nikogo innego, tylko Świadków Jehowy; innych obawiali się wpuścić do swoich mieszkań. Wiedzieli, że nie będziemy usiłowały ich otruć, byłyśmy uczciwe i nie okradałybyśmy ich ani nie próbowały uciekać. [...] Mnie przydzielono pracę w domu oficera, który mieszkał poza terenem obozu. Miałam za zadanie dbać o czystość domu, pomagać jego żonie przy gotowaniu, opiekować się ich dzieckiem oraz robić zakupy na mieście. Tylko Świadkom Jehowy pozwalano bez eskorty opuszczać obóz, oczywiście z obowiązkiem noszenia na sobie pasiaków. Po jakimś czasie wydano zgodę na zatrzymywanie się w miejscu pracy i nie musiałyśmy wracać na noc do obozu.
    • Elżbieta Abt, Świadek Jehowy, więzień obozu Auschwitz-Birkenau.
    • Źródło: Karta, Nr 91, 2017 rok, s. 65.
  • Świadkowie Jehowy dosłownie pokryli całą ziemię swoim świadectwem. (…) Doprawdy, można powiedzieć, że żadna inna społeczność religijna na świecie nie głosiła ewangelii o Królestwie Bożym tak gorliwie i z takim uporem jak świadkowie Jehowy.
  • Świadkowie Jehowy, których w czasie reżimu hitlerowskiego zwalczano bezwzględną surowością, obecnie zaliczają się do „zapomnianych” ofiar reżimu hitlerowskiego. Całe dziesięciolecia byli pomijani przy upamiętnianiu ofiar hitleryzmu. (…) Żadna inna społeczność religijna nie opierała się hitlerowskiej presji podporządkowania się państwu nazistowskiemu w równie solidarny i niewzruszony sposób.
    • Autor: Detlef Garbe
    • Źródło: Teresa Wontor-Cichy, Więzieni za wiarę. Świadkowie Jehowy w KL Auschwitz, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Oświęcim 2004.
  • Świadkowie Jehowy pozostali wierni swoim zasadom i odmówili wzięcia do rąk broni, kopania umocnień i stania na warcie.
  • Świadków nie zaliczano do więźniów politycznych ani oczywiście do kryminalistów. Stanowili odrębna kategorię, oznaczona fioletowym trójkątem. Byli prześladowani, zatrzymywani, a następnie osadzani w obozach za swoje przekonania religijne. Pod tym względem zajmowali wyjątkową pozycję w obozach koncentracyjnych. Fioletowy trójkąt odnosił się zatem tylko do Świadków Jehowy, a nie do wszystkich więźniów opozycji religijnej – na przykład katoliccy duchowni nosili w obozach czerwony trójkąt więźniów politycznych.
    • Autor: Henry Friedlander
    • Źródło: Teresa Wontor-Cichy, Więzieni za wiarę. Świadkowie Jehowy w KL Auschwitz, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Oświęcim 2004.
  • Tak wyobrażałem sobie pierwszych chrześcijańskich męczenników oczekujących na arenie na rozszarpanie ich przez dzikie zwierzęta. Szli oni na śmierć z jasnym obliczem, skierowanymi ku górze oczyma, złożonymi do modlitwy i podniesionymi rękoma. Wszyscy, którzy oglądali tę śmierć, byli wzruszeni, poruszony był nawet pluton egzekucyjny.
    • Autor: Rudolf Höss
    • Źródło: Joanna Lubecka, Kat, który kochał dzieci, Pamięć.pl, nr 1 (34)/2015, s. 34.
  • W kwietniu [2017] sąd najwyższy będzie badał wniosek MSW o zakazie prowadzenia działalności przez świadków Jehowy. To są ludzie, których Hitler umieszczał w Oświęcimiu, których Stalin wysyłał na Sybir i teraz w Rosji próbuje się z nimi robić dokładnie to samo.
    • Autor: Aleksander Podrabinek
    • Źródło: wywiad 2017: Rosja nigdy nie była państwem demokratycznym. To demokracja imitowana.
  • W skali ogromnej społeczności Oświęcimia Badacze Pisma Świętego (Świadkowie Jehowy) stanowią maleńką, niepozorną grupkę (…). Ich kolor winkla zaznaczał się w obozie w sposób tak wyraźny, że mała liczba nie oddaje faktycznej siły tej grupy. Była to grupa więźniów – stanowiąca zwartą siłę ideologiczną, która wygrała swą walkę z hitleryzmem.
    • Autor: Anna Pawełczyńska
    • Źródło: Teresa Wontor-Cichy, Więzieni za wiarę. Świadkowie Jehowy w KL Auschwitz, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Oświęcim 2004.
  • Władze komunistyczne początkowo tolerowały Świadków Jehowy, sądząc, że ta grupa wyznaniowa może posłużyć do osłabienia wpływów Kościoła katolickiego w Polsce. Jednak doktryna wspólnoty mówiąca o mającym szybko nadejść Armagedonie – końcu świata – i wynikające z niej odsuwanie się jej członków od życia społecznego oraz ich pełne podporządkowanie władzom wspólnoty czyniły próby ich pozyskania niemożliwymi. Ściągnęło to na Świadków represje i doprowadziło do pełnej delegalizacji wyznania.
  • Żadna inna społeczność religijna nie opierała się hitlerowskiej presji podporządkowania się państwu nazistowskiemu w równie solidarny i niewzruszony sposób.
    • Autor: Detlef Garbe
    • Źródło: Hans Hesse, „Najodważniejsi byli zawsze Świadkowie Jehowy”, Brak zainteresowania w społeczeństwie, dezinformacja ze strony władz państwowych, ponowne prześladowania czy tylko manipulacja historią?, s. 247.

Zobacz też

edytuj