Użytkownik:Phoenix84/Moje

Moje w 100%Edytuj

Uczucie i związki międzyludzkieEdytuj

  • Moja definicja miłości: Miłość to pragnienie nieskończonego dobra dla istoty kochanej.
  • Od prawdziwej miłości do nienawiści jest bardzo daleko, ale od pseudomiłości już bardzo blisko...
  • Mężczyźni biorą ślub, by dostać seks, a kobiety dają seks, by dostać ślub...

Bogowie i ReligieEdytuj

  • Monogamia w chrześcijaństwie? phi! A Biblia jest pełna bigamii i poligamii... Abraham miał dwie żony... Siostry: Lea i Rachela miały jednego męża... i to w tym samym czasie!
  • Hehe... Jestem Bogiem!... Siódme - nie kradnij... Exodus (3,22) - kradnij... to już wolałem Wałęsę na przywódcę... "No co Pan znów tego, no co Pan znów Panie, kto Pana, Kto Pana informacje dawał?" - miało więcej sensu... ;)
  • Kuba rozpruwacz przy Bogu chrześcijańskim to fistaszek... przynajmniej nie zabijał dzieci, za to że są pierworodne...
  • Bóg testuje Abrahama... - Zabije syna czy nie zabije??? A jak się to ma do jego wszechwiedzy?
  • Księgę Liczb... Rozdział 11... Wersy 32 i 33 pozostawię jednak bez komentarza... brak słów...
  • Będę zażynał!!! Lb (31, 17)
  • Bóg może być toksyczny... napromieniował Mojżesza... Wj (34, 29)
  • Ta cała zabawa w chrześcijaństwo bawi mnie czasem do łez... Papież w sprawach wiary jest nieomylny... Wszystko, co mówi to głos Boga... z tego jasno wynika, że Bóg kazał ekskomunikować Galileusza, bo Bóg i Papież twierdzili, że Słońce krąży wokół Ziemi, a Galileusz na odwrót...
  • Katolicki Bóg może wszystko... a nie robi nic...
    • Usłyszałem coś podobnego również później od kogoś innego, ale wymyśliłem niezależnie...
  • Pamiętaj, że Bóg stworzył również Adolfa Hitlera na swoje podobieństwo.
  • Bóg jest jak pies ogrodnika, sam nie zje, a drugiemu nie da...
    • O zakazanym owocu...
  • Skoro w niebie jest tak cacy, to dlaczego diabeł się zbuntował???
  • Jezus synem Dawidowym??? hmmm skoro Dawid był przodkiem Józefa, a Józef nie był ojcem Jezusa... sam sobie dokończ...
  • Włóż psu do miski najlepszą kiełbasę i powiedz: "Jak ją zjesz to skopie Ci dupę i wyrzucę na zbity pysk!" Cacy? A Bóg chrześcijański tak robił nie raz...
  • Skoro dla Boga nie istnieje czas... to z góry wiedział, że Adam i Ewa zgrzeszą, więc po co ta cała szopka z Edenem?
  • Bóg jest wszechwiedzący i wszechmogący... Mógł nie pozwolić dojść do rebelii Lucyfera, ale jak to powiedział Fryderyk Nietzsche: "Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu.".
  • Niech mi to ktoś wyjaśni (Rdz, 6, 2-4):
2: Że, widząc synowie Boży córki ludzkie, iż były piękne, brali je sobie za żony, ze wszystkich, które sobie upodobali.
3: I rzekł Pan: Nie będzie się wadził duch mój z człowiekiem na wieki, gdyż jest ciałem; i będą dni jego sto i dwadzieścia lat.
4: A byli olbrzymowie na ziemi w one dni; nawet i potem, gdy weszli synowie Boży do córek ludzkich, rodziły im syny. A cić są mocarze, którzy od wieku byli mężowie sławni.
- znaczy anioły czy Jezusi (synowie Boży?) schodzili na Ziemię i rżnęli laski???
  • Co ty pierdolisz??? Przecież Bóg, Gaja i Karma to to samo...
    • Rozmowa z pseudokatolikiem, który nabijał się z hinduizmu...
  • No nikt mi nie wmówi, że jakikolwiek Bóg jest tak głupi, by napisać Biblię...
  • Skoro wszystko jest po coś? To po co są robaki? A jeśli nawet są potrzebne, to po co są ludzie, którzy je zabijają?
    • Może nie jest zbyt głębokie, ale pomaga w rozmowie z muzułmanami, którzy twierdzą, że dowodem na istnienie Boga jest doskonałość świata... W szególności ich świata... mieszkałem w Indiach i Egipcie... Największym kraju muzułmańskim i największym arabskim na świecie...

Inne filozofie i przemyśleniaEdytuj

  • Dialog z mamą, na oświadczenie, że jadę do Afryki...
- Odważni żyją krótko!
- A nieodważni wcale...
  • Dialog z babcią...
- No co za debile??? Oni wierzą, że się odrodzą po śmierci na jakiejś gwieździe! No pojebani!
- Ta gwiazda przynajmniej istnieje... bo babcia dla odmiany wierzy, że się odrodzi po śmierci w jakimś niebie, którego nikt nigdy nie widział...
  • Altruzim to tylko wyższa forma egoizmu...
  • Jak nie umiesz mi tego wyjaśnić w prosty sposób, to znaczy, że sam tego tak naprawdę nie rozumiesz...
  • Filozofia liberalna? Żyj i daj żyć innym! - i tak chyba zatytułuję swoją książkę filozoficzną... jak ją kiedyś napiszę... ;)
  • Każdy naród ma taki parlament i takiego prezydenta jakich sobie sam wybrał lub jakiemu pozwolił dojść do władzy... i to wcale nie jest śmieszne... po głębszym zastanowieniu to właściwie powinniśmy płakać...

Moje na podstawie cudzych i mieszankiEdytuj

  • Ludzie spotkani na drodze życia, to nie są wrogowie czy przyjaciele... to są nauczyciele...
    • Na podstawie podobnego przysłowia indyjskiego.
  • Czy wierzę w horoskopy? Nie ja jestem wagą, a wagi nie wierzą w horoskopy
    • Na podstawie podobnego cytatu Einsteina
  • I nawet kiedy będę sam, nie zmienię się, to nie mój świat. Przede mną droga, której nie znam, lecz którą ja, wybrałem sam.
    • Na podstawie podobnych słów piosenki...
  • Życie jest TERAZ albo NIGDY...
    • Na podstawie podobnych słów piosenki...
  • Idealny związek to wzajemna zależność, (z)budowana w oparciu o wzajemną niezależność
    • Na podstawie podobnej definicji miłości chińskiego filozofa


Słownik damsko meski?Edytuj

  • Dobra!
On, kiedy wie jak rozwiązać problem...
Ona, kiedy chce uniknąć kłótni...


Madre etymologieEdytuj

  • przyjaźń - przy + jaźń - blisko myśli?
  • namiot - :)
  • bezokolicznik - wiem, ze to nie 'licznik bez oka' ;)
  • kochać - czyzby od gotowania?


AnegdotkiEdytuj

  • W Wielkiej Brytanii pracowałem jako kelner... Był tam też taki Waldek... zanim jeszcze go poznałem, wydarzyła się ta oto historia: Do naszej restauracji przyszedł właściciel... multimilioner... co prawda, rzadko przychodził, ale jak już pojawiał, to wszystko musiało być zapięte na ostatni guzik... Przyszedł ze znajomymi na obiad... Waldek odebrał zamówienie... chłopaki sobie zjadły... na koniec Waldek proponuje desery... na to pada pytanie:
- "A co to jest chocolate ravioli?"...
- Hmmm, That's chocolate 'dognat'...
- Excuse me???
- Oh... You know that's normal 'dognat', but with chocolate inside...
- Laughing... No... I don't want any 'dog nuts'
Wyjaśnienie: Słowo pączek po angielsku zapisuje się: 'doughnut', a czyta 'do(u)nat'... natomiast Waldek powiedział 'dognat', co rozumie się jako 'psie jaja'...
  • Mój brat, jako nastolatek, szukał prezentu dla kolegi na urodziny...
- A może kupimy mu jakiś wisiorek z jego znakiem zodiaku?
- Hmmm... ale jaki on ma znak zodiaku? Moze spytajmy kogos, jaki znak teraz panuje?
- Przepraszam Państwa, jaki znak zodiaku teraz panuje?
- My nie wiemy, my jesteśmy z Koszalina...
  • Ja nie gawarju pa russkij...
    • Ze względu na to, że powiedziane po rosyjsku, rozbawiło to wszystkich Rosjan w promieniu 5 metrów...
  • W Pakistanie, zatrzymała mnie kontrola wojskowa... Chłopaki z pół godziny przepisywały mój paszport w setkę różnych dokumentów... kiedy oddawano mi paszport... padło magiczne pytanie...
- So, where are You from?
  • Na granicy irańsko-pakistańskiej ze względu na nieskończoną liczbę płotów i brak znaków... straciliśmy orientację... jak się stąd właściwie wyjeżdza? Zaczepiamy jakiegoś pakistańczyka i pytamy...
- Hej Mister! Exit? Where is exit?
- Hotel?
- No Hotel! Exit... where is exit???
- Hotel???
- No Hotel! Where is Pakistan? Where exit? Quetta? Lahore??? Where?
- Hotel????
- OK... Hotel! Where is hotel?
- I don't know...
  • W Indiach...
- Excuse me... I'm looking for...
- Sorry, I don't know... I'm Indian...
  • Kolega ze słabym angielskim pracował w '99p', na wszelki wypadek powiedzianio mu, że jak ktokolwiek będzie się pytał o cokolwiek, to ma odpowiadać: "Sorry, I don't know"... aż nie przyszła jedna Pani...
- Excuse me, do You work here?
- Sorry, i don't know...
  • Ten sam kolega ponoć na pytanie o 'umbrella' skojarzył to z brylami... i zaprowadził panią na stoisko z okularami... kiedy ona mu pokazała gest otwierania parasola... dał jej pompkę do roweru... ;)
  • W indyjskiej restauracji
- Poproszę ryż z warzywami...
- Nie ma... podajemy tylko wieczorem...
- No to naleśniki...
- Nie mamy mąki...
- No to sałatkę owocową...
- Owoców mamy za mało...
- No to może, co jest?
- noooo... herbata...
- A coś do jedzenia?
- Właściwie to kucharz poszedł do fryzjera i będzie za godzinę...
  • W mojej ulubionej restauracji w Goa, w Indiach...
- Francis, już trzeci raz z rzędu dostałem naleśniki z mrówkami...
- no ale one są tylko w miodzie...
- No to nie dodawaj już indyjskiego miodu do naleśników, przecież wiesz, że jestem wegetarianinem...
  • Co Ci się najbardziej nie podoba w Indiach?
- Brud i ogólny brak higieny...
- Czego???
- Higieny! A wiesz w ogole, co to jest, ta higiena?
- Nie za bardzo...
- No właśnie... I to mi się właśnie w Indiach najbardziej nie podoba...