Otwórz menu główne

Stanisław Karczewski

chirurg, marszałek Senatu
Stanisław Karczewski

Stanisław Karczewski (ur. 1955) – polski polityk, lekarz chirurg, od 2015 marszałek Senatu IX kadencji.

  • Generalnie mocnych alkoholi. Wie Pan, pacjenci przynosili te koniaki, napoleony, brandy i to się piło. Owszem rozdawało się znajomym, ale też się piło.
    • Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, 16-18 listopada 2018
  • Myślenie o pieniądzach nie jest najważniejsze w życiu, zapewniam kolegów lekarzy, młodych lekarzy, którzy rozpoczynają pracę, że pieniądze naprawdę nie są najważniejsze w życiu. Sam w tej chwili, jako marszałek Senatu, zarabiam zdecydowanie mniej, niż bym zarabiał, jako dyrektor czy ordynator szpitala. Naprawdę warto pracować dla jakiejś idei, a nie tylko myśleć o pieniądzach.
  • Myślę, że [prezydent Łukaszenka] to jest polityk, któremu bardzo zależy na Białorusi. Zależy na tym żeby Białoruś się rozwijała. Widać, że się rozwija, bo gołym okiem widać, że Białoruś zmienia się. Byłem tam chyba jedenaście lat temu i dokonano dużych zmian. (…) I widać to, że [prezydent Łukaszenka] jest człowiekiem takim ciepłym, o tak, jeśli mógłbym określić to spotkanie w olbrzymim pałacu, monumentalnej budowie, takiej przytłaczającej, chwilę czekałem na pana prezydenta to jest jakieś przeżycie.
  • Nie myślę tak, bo ona naprawdę dzieli. Pani profesor ma inne, dużo bardziej zdecydowane poglądy niż ja i często epatuje zarówno tymi poglądami, jak i skrajną formą ich wyrażania. Powinna być dużo bardziej wyważona, ale to tylko ona.
  • Owszem,ale to przełamuje bariery. Przecież ja szczerze nie znoszę Urbana, alegdyby był pacjentem, zrobiłbym dla niego absolutnie wszystko, bo lekarz nie patrzy, czy chory podziela jego poglądy, sympatie polityczne, wyznanie. Pacjent to pacjent, każdemu pomagam tak samo.
    • Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, 16-18 listopada 2018

O Stanisławie KarczewskimEdytuj

  • To, co powiedział pan Karczewski, jak i to, co mówiła pani Szydło, już pomijam wszystkich tych pomniejszych, to niestety dowodzi braku kultury osobistej, ale to dowodzi także takiej bezradności intelektualnej. Oni nie potrafią odnieść się do zarzutów merytorycznie, ani nie potrafią z tym polemizować, w związku z tym obrażają. To jest zresztą bardzo typowe dla takich, powiedziałbym, dosyć prostych umysłów.