Stan Borys

polski muzyk, wokalista, kompozytor, aktor i poeta

Stan Borys (właśc. Stanisław Guzek; ur. 1941) – polski piosenkarz, kompozytor, autor tekstów piosenek i poeta.

Stan Borys (2007)

Wypowiedzi Stana Borysa

edytuj
  • Kiedy na początku 2004 roku przyjechałem do Polski, po koncercie w Poznaniu zostałem zaproszony przez Radio Mercury do udzielenia wywiadu. Redaktor w radiu zapytał, czy znam piosenkę „Głucha noc” Pei, czyli rapera Ryszarda Andrzejewskiego, i czy chciałbym usłyszeć obie wersje. Obie, czyli moją piosenkę „Chmurami zatańczy sen” oraz zawierającą jej przetworzone fragmenty „Głuchą noc”, po której wysłuchaniu zdrętwiałem.
  • Nie uważam też, by ta muzyka poprzez mój protest mogła coś stracić. Nasuwa się jednak pytanie: co to za muzyka? Sekcja skrzypiec z mojej piosenki została przerobiona komputerowo na cienki flecik, słowa są moje, a głos – nie jest Ryśka „Pei”, on się pod tym tylko podpisał.
  • W trakcie mojej nauki i praktyki nauczyłem się szacunku do ludzi i traktuję scenę jak świątynię sztuki. Nie uważam, że scena może być areną, ringiem służącym do bluzgania, nawoływania do bicia niewinnych ludzi. Widzę, że Rychu sam to zauważył i uczy się powoli szacunku do siebie, do ludzi i do sceny. Może kiedyś nawet nauczy się śpiewać zamiast bluzgać, czego mu serdecznie życzę.

Z piosenek wykonywanych przez Stana Borysa

edytuj
  • Jaskółka czarny sztylet, wydarty z piersi wiatru,
    Nagła smutku kotwica, z niewidzialnego jachtu,
    Katedra ją złowiła w sklepienia sieć wysoką (…).
  • Jaskółka, siostra burzy, żałoba fruwająca
    Ponad głowami ludzi w których się troska błąka.
  • Nie mów nic, proszę cię,
    no bo co można rzec, w takiej chwili?
    nie mów, że wrócisz tu,
    że odchodzisz na dni tylko kilka,
    wyjdź ot jak gdyby nic,
    jakbyś szła kupić chleb do sklepiku,
    Anno, nie mów nic, proszę cię,
    nie mów: „kiedyś wrócę tu”.
  • Plaża, dzika plaża, morze dookoła,
    Z wysokiego brzegu wieczór mewy woła.
    Twarz przy twarzy, dłonie w dłoniach…
    Przytuleni, zamyśleni, zakochani
    idą brzegiem ku jesieni.
    • Autor: Z. Kramer, Spacer dziką plażą