Jerzy Urban: Różnice pomiędzy wersjami

Usunięte 2 bajty ,  8 miesięcy temu
m
→‎R: Przenoszę pod J więc, skoro brak protestów
(Do sprawdzenia! Jaruzelski raczej. Mobilnie tu poprawiam.)
Znaczniki: VisualEditor Z internetu mobilnego Z wersji mobilnej
m (→‎R: Przenoszę pod J więc, skoro brak protestów)
* Ja zawsze tęgo piłem, natomiast nigdy nie miałem skłonności do uzależnienia od tego nałogu. Moje picie po dziś dzień jest jak jedzenie, to znaczy, że jak wypiję, to mam dosyć i nie mogę więcej.
** Źródło: wywiad dla HomoDicit.pl (styczeń 2008)
* Jaruzelski opowiadał mi, że generał wezwał go kiedyś do siebie i mówi, że jak wkroczą Rosjanie, on sobie palnie w łeb. Tego samego oczekiwał od Rakowskiego.
** Opis: o Wojciechu Jaruzelskim.
** Źródło: ''Jerzy Urban. Rozmawia Marta Stremecka'', Wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2013, s. 216.
** Zobacz też: [[Mieczysław Rakowski]]
 
* Jest to kurewstwo rządzących gnojków i tchórzy.
 
==R==
* Jaruzelski opowiadał mi, że generał wezwał go kiedyś do siebie i mówi, że jak wkroczą Rosjanie, on sobie palnie w łeb. Tego samego oczekiwał od Rakowskiego.
** Opis: o Wojciechu Jaruzelskim.
** Źródło: ''Jerzy Urban. Rozmawia Marta Stremecka'', Wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2013, s. 216.
** Zobacz też: [[Mieczysław Rakowski]]
 
* Rezultatem przespania się z dziewczyną bywa czasem zawarcie z nią znajomości. Zdarza się, że taka znajomość przemienia się we flirt. Raz na wiele lat przebieg któregoś z flirtów zakłócał mi wybuch miłości. Eksplozja uczuciowa prowadziła do porzucenia poprzedniego mieszkania, żeby zamieszkać wedle bieżącego zakochania. Nigdy w życiu nie chciałem brać ślubu. Nie umiałbym się przy tym zakochać w kobiecie, która dąży do oficjalnego małżeństwa. Milej mieszkać z pluskwami, niż z taką aż kretynką. (…) Kiedy nasze państwo było ludowe, ono zmuszało mnie jednak do brania ślubów i rozwodów, ilekroć zakochiwałem się z wzajemnością. Wielkość mieszkania, które dostawało się lub kupowało, była proporcjonalna do liczebności urzędowo powstałej rodziny. W Polsce Ludowej, podobnie jak na cmentarzu, metry przypadały na osobę. Miłość, do której państwo nie wtykałoby swojego czerwonego nosa, była więc możliwa, ale nazbyt ciasna.
** Źródło: ''Czekając na Heroda'', „Nie”, 17 czerwca 1999.
111

edycji