Achaja: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 2035 bajtów ,  15 lat temu
* &ndash; Trzydziestu ludzi wysiecze nam trzy tysiące żołnierzy?<br> &ndash; Pani. Virion nie głupi. On "łaskawie" daruje służbom tyłowym, zaopatrzeniu, woźnicom, kucharzom, kancelistom, pisarzom, koniuszym i gońcom. On nam zabije "jedynie" jakieś dwa tysiące liniowych żołnierzy. Chyba, oczywiście, że ktoś z reszty złosi się na ochotnika, ale wątpię, żeby ktoś się zgłosił, jak tylko zobaczy, co się stanie tej nocy.<br> &ndash; Czyli to koniec z pierwszą elitarną dywizją górską?!<br> &ndash; Dlaczego koniec? Zostaną nam służby tyłowe, zaopatrzenie, woźnice, kucharze, kanceliści...
** Opis: rozmowa królowej Arkach i Biafry
 
*„„Patrol patrolujący rejon patrolowania okolic króleskiego parku...”
(...)
„...napotkał sześć trópów należących do obcokrajowców...”
- Bogowie! Jak się pisze „trupów”? a pozatym chodzi o trupy obcokrajowców, czy jedynie o trupy, które były własnością obcokrajowców? (...)
„Wszyscy oni dnia dzisiejszego postanowili targnąć się na żywot własny, co niniejszym uczynili.”
(...)
„Pięciu z nich zastrzeliło się z własnych kusz, w tym trzech za pierwszym razem nie wyceowło dobrze i musieli ponownie założyć bełty, by nimi się razić. A jeden to strzelił do siebie aż cztery razy, zanim wycelował dobrze i się ubił...”
(...)
„Jeden natomiast z obcokrajowców musiał czuć do siebie szczególny żal. Najsampierw raził się z kuszy, chcąc pewnie ugodzić się w samo serce, ale nie wycelował dobrze, raniąc swą nogą od tyłu w łydkę. Następnie zaczął okładać się kolbą kuszy, a potem zadał sobie siedemnaście ciosów własnym nożem, godząc w klatkę piersiową, ale głównie właściwie, to w plecy...”
- W plecy, kurwa, się raził?!!! Nożem?!!!
„...następnie wyrwał z płotu pozłacaną sztachetę i dalejże się nią okładać okrutnie, co zeznali jak następuje świadkowie...”
(...)
„...następnie zawzięty okrutnie na swój żywot samobójca wdrapał się na mur okalający park i skoczył na trawę oddając ducha...”
- Bogowie! Przecież ten mur... Tfu! ...murek, ma raptem dwa łokcie wysokości! Jak to się wdrapał i skoczył na... trawę? Nie mogłeś, pacanie, napisać chociaż, że uderzył głową w jakiś korzeń?
-Tam nie ma korzenia.
(...)-Następnym razem, półgłówku, napisz, że korzeń był, ale go zbójcy potem ukradli. Taaaaaaa... Taaaa... Samotność i zły los często do samobójstwa przywodzą, nawet sześciu ludzi naraz. Mniemam jednak, że po stronie samotności i złego losu żadnych strat nie zanotowano, co?
-A gdzie tam, szefie. Te samotności i zle losy poszli później chlać do knajpy.”
 
== Tom 3 ==
Anonimowy użytkownik