Andrzej Łapicki: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 762 bajty ,  1 rok temu
→‎Wypowiedzi: drobne merytoryczne
m (→‎Zobacz też: +1, drobne techniczne)
(→‎Wypowiedzi: drobne merytoryczne)
 
* Oczywiście, uznaję wyższość Juliusza Słowackiego nad Tadeuszem Rittnerem, ale jednocześnie wiem, że nie zrobię dobrze Słowackiego i po prostu nie biorę się za to. Wydaje mi się natomiast, że dobrze rozumiem Rittnera, Perzyńskiego, Zapolską, Kisielewskiego (Fredro to już osobny rozdział). Lubię tę epokę.
** Źródło: wywiad Andrzeja Wanata, „Teatr” 1995, nr 1
 
* Ona myślała, że jest Marilyn. I rzeczywiście była, tylko krótsza o pół metra. Inne szczegóły też miała krótsze.
** Opis: O [[Kalina Jędrusik|Kalinie Jędrusik]]
** Źródło: [https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/kalina-jedrusik-dzis-wypadaja-90-urodziny-aktorki-kaliny-jedrusik/eekp9dw#slajd-3 onet.pl], 5 lutego 2020
 
* Przy całym moim krytycyzmie wobec niektórych współczesnych zjawisk nie głoszę, że dawniej było lepiej, bo coś mi się kiedyś podobało, albo że byłoby dobrze, gdyby było tak, jak kiedyś. Uważam, że dzień dzisiejszy ma rację, nawet jeżeli ja tej racji nie rozumiem. Mnie się to nawet podoba, a właściwie podoba mi się teraz wszystko, łącznie z moim wiekiem. Osiągnąłem spokój, to jest najlepszy okres mojego życia. Sam sobie też się podobam, odrzuciłem wszystkie niepotrzebne obciążenia i... jestem. Dlaczego zatem, kiedy wychodzę na scenę, miałbym udawać kogoś innego?
** Opis: o podbojach miłosnych na planach filmowych.
** Źródło: Ewelina Zadrożna, [http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/144497.html ''Dusza amanta'', „Party” nr 16, 17 sierpnia 2012]
 
* Wbrew pozorom nie miała seksu, choć uważała się za królową seksu i na taką kreował ją jej mąż Stanisław Dygat. Miała wdzięk. Byłaby świetną aktorką komediową. Niepotrzebnie udawała wampa.
** Opis: O [[Kalina Jędrusik|Kalinie Jędrusik]]
** Źródło: [https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/kalina-jedrusik-dzis-wypadaja-90-urodziny-aktorki-kaliny-jedrusik/eekp9dw#slajd-3 onet.pl], 5 lutego 2020
 
* Wykonałem numer, który może posłużyć jako przykład przyszłym pokoleniom. Jeżeli nie jesteś zadowolony z tego, co robisz – przestań występować. Dwanaście lat nie graj, potem wracasz i wtedy każdy powie: nie, on wcale nie był taki kiepski, jak myślałem. To jest moja recepta na sukces. Grałem w przeszłości bardzo dobre role, ale okazuje się, że teraz to nie ma żadnego znaczenia. Proporcje bardzo ciepłego przyjęcia, którego doznałem, z tym, co rzeczywiście zrobiłem, są żadne. Być może po prostu od dawna nie oglądano aktora tego typu i takiego rodzaju grania. Z aktorów w tak podeszłym wieku, którzy wychodzili na scenę, pamiętają już tylko Solskiego. Jeden z recenzentów napisał o mnie: „Wyszedł na scenę i już nic nie musi”. To widocznie wystarczyło do pozytywnej oceny.