Gra w kości (powieść): Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 2310 bajtów ,  2 lata temu
+7
(N)
 
(+7)
 
'''[[w:Gra w kości (powieść)|Gra w kości]]''' – powieść autorstwa [[Elżbieta Cherezińska|Elżbiety Cherezińskiej]] z 2010 roku. Cytaty wg wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2010.
* – Chciałem kłuć żelazo, póki gorące. Każdy dzień był mi na wagę złota! (…)<br />– Bolesławie, a czy ty kiedyś byłeś w kuźni?(…)<br />– Byłem.<br />– A patrzyłeś, jak się kłuje podkowy czy miecze?<br />– Nie pamiętam …<br />– Bo jak się kuje podkowy, to od razu, z jednego kawałka. Nagrzewa się, wygina, chwila machania młotem i jest. A jak ma powstać miecz, to kowal kuje, kuje, a potem chłodzi żelazo. I później znów kuje, kuje i chłodzi. I tak po wielokroć.
** Opis: rozmowa Bolesława z Emnildą.
** Źródło: rozdział XVI, s. 142, 143
 
* Chłopiec staje się mężczyzną nie wtedy, gdy pierwszy raz bierze do ręki miecz, nie wtedy, gdy pierwszy raz bierze do łoża kobietę, ale wtedy, gdy zabija w duchu swoją matkę.
** Postać: Ekkehard
** Źródło: rozdział IX, s. 80
** Zobacz też: [[chłopiec]], [[mężczyzna]]
 
* (…) drabina władzy daje się odwrócić – prowadź wojny, na których możesz zarobić, a zapełnisz skarbiec. Nie ufaj lecz obdarzaj zaufaniem. Tylko w nagrodę za prawdziwe oddanie. Nie szczuj ludzi przeciw ludziom, bo kiedyś pogryzą ciebie.
** Źródło: rozdział XXVIII, s. 256
 
* Głos ludu. A lud, jak raz dostanie głos, tak go nie odda. Będzie sobie wiecznie rościł prawo do karania i nagradzania swoich władców.
** Źródło: rozdział XIV, s. 125
 
* Historia to polityka, tyle że widziana z dystansu. Historia to ludzie, których ożywiamy, wyciągając spod płyt grobowców. Nie, nie jestem wariatką, do której obcy mówią nocami. Oni ani nie są dla mnie obcy, ani nie są dla mnie historią. Tysiąc lat? Nie szkodzi.
* Jeśli nie możesz pobić swego głównego wroga w otwartej wojnie, wiąż się z jego wrogami. Wspieraj przeciwników swego nieprzyjaciela, nawet jeśli są drobni. Niech sfora psów karmionych twoją ręką kąsa go codziennie, a nastanie czas, gdy padnie z ran i wyczerpania. Wtedy skocz między psy, które sam szczułeś, zabierz im zdobycz, a je same zduś, zmuś do uległości albo pozabijaj.
** Źródło: rozdział VIII, s. 70
 
* (…) lepiej mieć niezasłużoną sławę skurczybyka niż zasłużoną idioty.
** Źródło: rozdział XXVI, s. 235
** Zobacz też: [[idiota]]
 
* (…) lud tak czci władcę, jakim go widzi.
** Źródło: rozdział XIII, s. 112
** Zobacz też: [[przebaczenie]]
 
* Religia to sprawa państwowa. Ale wiara to rzecz prywatna, intymna niemalże.
** Źródło: rozdział XXI, s. 184
** Zobacz też: [[religia]], [[wiara]]
 
* W narodzinach i śmierci cesarzy nie ma nic osobistego. W ich życiu również.
** Źródło: rozdział XXXIX, s. 375, 376
 
* Widać prawdą jest, że śmierć zadana ręką bohatera jest słodsza niż życie…
** Źródło: rozdział II, s. 19
 
* Władza to gra. Gra o zmiennych regułach, przewidywalnych, ale nieobliczalnych. (…) władza to najcięższe z zadań, jakie może wziąć na siebie człowiek. Władza nigdy nie jest za darmo, trzeba umieć za nią zapłacić. Kosztuje zdrowie, bo nigdy nie jest się panem swego ciała, lecz sługą wojny lub choćby konieczności. Kosztuje utratę spokojnego snu, z góry bowiem trzeba założyć, że nie tylko sąsiedzi, ale i krewni, i możni, i nawet – lepiej brać to pod uwagę – przyjaciele w każdej chwili mogą chcieć po nią sięgnąć. I na końcu – kosztuje majątek, którym nieustannie trzeba dysponować, nie dla własnej przyjemności, lecz dla udowodnienia, że ciągle stać człowieka na bycie władcą.
** Źródło: rozdział XXVIII, s. 255, 256
** Zobacz też: [[władza]]
 
* Wojna wyzwala w człowieku bestię, ale tylko tę, którą nosi w sobie od urodzenia.