Stefan Wyszyński: Różnice pomiędzy wersjami

Usunięte 5 bajtów ,  4 lata temu
m
drobne redakcyjne
m (drobne redakcyjne)
==I==
* Istnieje w świecie komunikacja duchów ludzkich. Tyle razy w ciągu swego więzienia modliłem się za Bolesława Bieruta. Może ta modlitwa nas związała tak, że przyszedł po pomoc. Oglądałem się za nim we śnie – i nie zapomnę o pomocy modlitwy. Może wszyscy o nim zapomną rychło, może się go wkrótce wyrzekną, jak dziś wyrzekają się Stalina – ale ja tego nie uczynię. Tego wymaga ode mnie moje chrześcijaństwo.
** Opis: na wieść o śmierci [[Bolesław Bierut|Bolesława Bieruta]].
** Źródło: [https://histmag.org/Boleslaw-Bierut-smierc-satrapy-16004/3 histmag.org], 24 listopada 2017 r.
 
==J==
* [Kościół], którego życie oddala się wyraźnie od Wydarzenia Kalwarii; który zmniejsza swoje wymagania i nie rozwiązuje już problemów zgodnie z wolą Boga, lecz zgodnie z naturalnymi możliwościami człowieka; w którym Credo staje się elastyczne, a moralność relatywistyczna; Kościół na papierze, a bez Tablic Dziesięciorga Przykazań; Kościół, który zamyka oczy na widok grzechu, a za wadę ma bycie tradycyjnym, zacofanym, nienowoczesnym.
** Opis: homilia wygłoszona 9 kwietnia 1974 w katedrze warszawskiej.
** Źródło: [[Romano Amerio]], ''Iota unum. Analiza zmian w Kościele katolickim w XX wieku'', Wydawnictwo Antyk, 2009, s. 1.
 
* Kościół ma głęboki szacunek dla dziejów Narodu. Skrzętnie zbieramy okruchy dziejowe, jak okruchy ewangeliczne, bo są one zawsze pożywne. Najdrobniejsza okruszyna Ewangelii żywi ducha. Podobnie okruchy dziejów Narodu są siewcą jego ducha. Trzeba więc podawać młodemu pokoleniu to pożywienie, aby Naród nie zatracił związku z dziejami. Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości.
** Opis: w kościele św. Piotra i Pawła w Kruszwicy, 18 września 1970.
** Źródło: ''Świadectwa powstania warszawskiego 1944'', Andrzej Gałka (red.), op. cit., s. 7.
 
* Kościół w naszej ojczyźnie, za wzorem swych najwyższych pasterzy, od wieków staje w obronie ludzi pokrzywdzonych nadużyciami ze strony władz. Dlatego też Kościół polski staje w obronie narodowej racji stanu. Oznacza to coś więcej aniżeli polityczna racja stanu. Albowiem polityczna racja stanu zmienia swoje wymiary, natomiast naród – trwa, ma swoją wiarę, swoje zasady moralne, swoja kulturę religijno-narodową, obyczaj narodowy i stoi na straży tych wartości, które nie od razu powstają i zniszczyć się od razu nie dadzą.
* Miejsce, w którym stoimy jest niezwykle wymowne. Tędy przechodził front wojenny, gdy w czasie powstania warszawskiego wojska niemieckie wdarły się tutaj, gdzie stoi pomnik obrońcy ludu, marszałka Małachowskiego, aby założyć front na linii od Kaplicy Literackiej do Kaplicy Prymasowskiej. Z drugiej strony broniły się oddziały powstańcze. Tędy biegła linia frontu, tutaj lała się krew. Tutaj też wypowiadano nadzieję i oczekiwanie, że Bóg strąci mocarzy z tronu, a walczących powstańców poderwie z prochu do życia. Stoimy (…) na froncie walki, która się tutaj rozegrała, wiemy kto zwyciężył.
** Opis: w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie, 23 września 1975.
** Źródło: ''Świadectwa powstania warszawskiego 1944'', Andrzej Gałka (red.), op. cit., s. 9.
 
* Miłość musi być próbowana jak złoto w ogniu prób; tylko mała miłość w ogniu prób kruszeje. Wielka oczyszcza się i rozpala.
 
* Teraz dopiero rozumiem w pełni myśl Ojca świętego, myśl przez pierwszego Prymasa Stolicy urzeczywistnioną: Gniezno z Warszawą mają być zespolone w jednych dłoniach (…) W woli głosu Rzymu rozumiem znaczenie i wymowę dziejową zaślubin wznoszącej się z gruzów Stolicy z odwiecznie żyjącą w pokoju chrześcijańskim stolicą duchową – Gnieznem.
** Opis: przemówienie ingresowe, Warszawa, 6 lutego 1949, cyt. za: S. Wyszyński, ''Jedna jest Polska'', Warszawa 1989, s. 5. Fragment o unii personalnej archidiecezji: gnieźnieńskiej i warszawskiej.
 
* To jest prawdziwa przyjaźń – osłaniać innych nawet kosztem siebie.
* Wszystkie niemal powstania Polski już powalonej, nie wyłączając powstania warszawskiego, które zrosiło krwią najlepszych synów posadzkę tej Katedry, były dowodem, że Polska chce żyć, że ma prawo do życia i możność utrzymania się przy życiu własnymi siłami.
** Opis: w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie, 21 kwietnia 1974.
** Źródło: ''Świadectwa powstania warszawskiego 1944'', Andrzej Gałka (red.), op. cit., s. 9.
 
* Wszystko, co nas spotyka – zdrowie czy cierpienie, dobro czy zło, chleb czy głód, przyjaźń ludzka czy niechęć dobrobyt czy niedostatek – wszystko to w ręku Boga może działać ku dobremu.
23 944

edycje