Leon Knabit: Różnice pomiędzy wersjami

Usunięte 1850 bajtów ,  4 lata temu
red., format, dr zmiana, usun. bez źródła
m (Poprawki i parę cytatów)
(red., format, dr zmiana, usun. bez źródła)
'''[[w:Leon Knabit|Ojciec Leon Knabit]]''' (właśc. '''Stefan Knabit'''; ur. 1929) – polski duchowny katolicki, benedyktyn.
* Dziś nie mówi się o sądzie i karze, bo to niemodne, tylko o Bozi, która jest miłosierna. Przepraszam, ale w Piśmie Świętym jest aż zatrzęsienie napomnień, że za to, co się zrobiło złego, kara (czyli konsekwencja) musi zostać wymierzona. Nie może być tak, że jeden drugiemu przebaczy i wszystko jest OK. Papież przebaczył Ali Agcy, ale absolutnie palcem nie kiwnął, żeby go wyciągnąć z więzienia.
* Zapytałem kiedyś naszego tynieckiego biblistę, ojca Augustyna Jankowskiego, z którym zawsze można te sprawy konsultować:
** Źródło: o. Joachim Badeni OP, ''Sekrety mnichów czyli sprawdzone przepisy na szczęśliwe życie'', Rafael, Kraków 2007, s. 15061.
– No i jak Ojciec ocenia moje kazanie?
** Zobacz też: [[kara]]
– Proszę Ojca, każdy ksiądz ma prawo w jednym kazaniu popełnić pięć błędów dogmatycznych. Ojciec popełnił tylko trzy.
** Źródło: ''Ojca Leona różowe okulary,'' Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, str. 20
 
* Spowiadałem kiedyś starszą osobę na wózku, ale też obdarzoną poczuciem humoru. Powiedziałem na zakończenie: „Idź w pokoju – jeśli dasz radę”. Nie boję się tak zażartować.
** Źródło: ''Ojca Leona różowe okulary,'' Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, str. 23
 
* Innym znów razem usłyszałem z ust Księdza Kardynała: „Gdy patrzę na Leona, to mam definicję mnicha: kupa kości owiniętych w czarny materiał”.
** Źródło: ''Ojca Leona różowe okulary,'', Wydawnictwo Benedyktynów TYNIECTyniec, Kraków 2007, strs. 27.
 
* – Jak mogliście po Mszymszy św. i przyjęciu Komuniikomunii świętej pobić kolegę?<br />– Proszę Ojcaojca! Msza-mszą, Komunia-komunia – komunią, a dostać musiał, bo świnia!
* Kiedyś mała, pięcioletnia dziewczynka chciała poczęstować mnie czekoladą. Odpowiedziałem, że swoją czekoladę już zjadłem, dziękuję, jestem stary.
** Opis: Reakcjareakcja O.ojca Leona na awanturę ministrantów w zakrystii kościoła w Tyńcu.
„Moja babcia jest stara i je czekoladę” – powiedziała dziewczynka. Bo twoja babcia nie jest byle jaką babcią i może jeść czekoladę. Popatrzyła na mnie ze zdumieniem: „Co znaczy byle jaka, nikt nie jest byle jaki, każdy jest jakiś”. Małe dziecko, a powiedziało pięknie. Pomyślałem, no malutka uczysz też starszego księdza...
** Źródło: ''Ojca Leona myśliróżowe na dobry dzień,okulary'' Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2015, str. 124
 
* Kiedyś mała, pięcioletnia dziewczynka chciała poczęstować mnie czekoladą. Odpowiedziałem, że swoją czekoladę już zjadłem, dziękuję, jestem stary.<br />„Moja babcia jest stara i je czekoladę” – powiedziała dziewczynka. Bo twoja babcia nie jest byle jaką babcią i może jeść czekoladę. Popatrzyła na mnie ze zdumieniem: „Co znaczy byle jaka, nikt nie jest byle jaki, każdy jest jakiś”. Małe dziecko, a powiedziało pięknie. Pomyślałem, no malutka uczysz też starszego księdza...księdza…
* Znałem pewnego Pana weterynarza, który mówił, że woli leczyć zwierzęta niż ludzi. Bo zwierzę nigdy nie kłamie, jak go boli to okazuje to, a człowiek potrafi kombinować…
** Źródło: ''NiktOjca nieLeona jestmyśli bylena jaki,dobry dzień'', Wydawnictwo Benedyktynów TYNIECTyniec, Kraków 20172015, strs. 20124.
 
* Kto się modli i dobrze czyni innym, temu dewocja nie grozi.
* Niektóre kobiety mają to do siebie, że oscylują pomiędzy dwoma skrajnościami — przesadną skromnością a zupełnym brakiem granic moralnych. Lekarstwem jest przekonanie o swojej wyjątkowej osobowości. Wtedy, już po spojrzeniu i rozmowie, można stwierdzić, że to jest ktoś i nie ma potrzeby eksponowania wszystkich swoich wdzięków. Wtedy to, kim ona jest, staje się najważniejsze. Niestety, kompleksy niszczą ten układ…
** Źródło: o. Joachim Badeni, ''NiktSekrety niemnichów jestczyli bylesprawdzone jaki,''przepisy Wydawnictwona Benedyktynówszczęśliwe TYNIECżycie'', Krakówop. 2017cit., strs. 45150.
** Zobacz też: [[dewocja]]
 
* Przestać narzekać i zacząć żyć, adresujemy właśnie do tych, którzy wiecznie są niezadowoleni, tak by odnaleźli radość z posiadania tego, co się już ma i by dobra materialne i duchowe umieli pomnażać w zdrowy sposób, zrywając z tworzeniem atmosfery w stylu: źle było, źle będzie w Polsce, zawsze i wszędzie, oprócz nas, wszyscy są w błędzie.
** Źródło: ''Nikt nie jest byle jaki,'' Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2017, str. 32
 
* Lekarstwo na depresję: Trzeba zarazić się jakimś „bakcylem”, czymś zainteresować, a przynajmniej szukać czegoś co nas zafascynuje.
** Źródło: ''Nikt nie jest byle jaki,'', Wydawnictwo Benedyktynów TYNIECTyniec, Kraków 2017, strs. 26.
 
* Niektóre kobiety mają to do siebie, że oscylują pomiędzy dwoma skrajnościami przesadną skromnością a zupełnym brakiem granic moralnych. Lekarstwem jest przekonanie o swojej wyjątkowej osobowości. Wtedy, już po spojrzeniu i rozmowie, można stwierdzić, że to jest ktoś i nie ma potrzeby eksponowania wszystkich swoich wdzięków. Wtedy to, kim ona jest, staje się najważniejsze. Niestety, kompleksy niszczą ten układ…
* Dziś nie mówi się o sądzie i karze, bo to niemodne, tylko o Bozi, która jest miłosierna. Przepraszam, ale w Piśmie Świętym jest aż zatrzęsienie napomnień, że za to, co się zrobiło złego, kara (czyli konsekwencja) musi zostać wymierzona. Nie może być tak, że jeden drugiemu przebaczy i wszystko jest OK. Papież przebaczył Ali Agcy, ale absolutnie palcem nie kiwnął, żeby go wyciągnąć z więzienia.
** Źródło: o. Joachim Badeni OP, ''SekretyNikt mnichównie czylijest sprawdzonebyle przepisy na szczęśliwe życiejaki'', Rafael,op. Kraków 2007cit., s. 6145.
** Zobacz też: [[kara]]
 
* Gdy wreszcie 4 czerwca 1989 roku okazało się, że stary porządek definitywnie upadł, euforia sprzed dziesięciu lat (pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski) nie wróciła. Koszta transformacji społecznej i gospodarczej okazały się zbyt uciążliwe dla bardzo wielu Polaków. Wiele nieprawidłowości życia gospodarczego i społecznego, z którymi nie poradziły sobie kolejne ekipy rządzące bez względu na ich orientację polityczną, wprowadziło atmosferę beznadziejności i lęku o przyszłość. Gdzieś się zapodziała Dobra Nowina.
 
* – Jak mogliście po Mszy św. i przyjęciu Komunii świętej pobić kolegę?<br />– Proszę Ojca! Msza-mszą, Komunia-komunią, a dostać musiał, bo świnia!
** Opis: Reakcja O. Leona na awanturę ministrantów w zakrystii kościoła w Tyńcu
** Źródło: ''Ojca Leona różowe okulary,'' Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC
 
* Kto się modli i dobrze czyni innym, temu dewocja nie grozi.
** Źródło: o. Joachim Badeni OP, ''Sekrety mnichów czyli sprawdzone przepisy na szczęśliwe życie'', Rafael, Kraków 2007, s. 150.
** Zobacz też: [[dewocja]]
 
* Mądrzy ludzie mówią, że pierwsze czterdzieści lat życia każdego człowieka upływa na zorientowaniu się, jak należy żyć. Dopiero w ciągu kolejnych czterdziestu lat można próbować te doświadczenia wcielać w życie.
** Źródło: ''O Mszymszy świętej'', Wydawnictwo Znak, Kraków 2007, s. 101.
 
* Mnich jest jak wino: im starszy, tym lepszy!
** Źródło: o. Joachim Badeni OP, ''Sekrety mnichów czyli sprawdzone przepisy na szczęśliwe życie'', Rafael, Krakówop. 2007cit., s. 145.
** Zobacz też: [[Mnich (osoba)|mnich]]
 
* Pracę można traktować jako rodzaj modlitwy. Jeśli jestem blisko Chrystusa, jeśli nad Chrystusa nie przedkładam niczego, to całe moje życie powoli zmieni się w świecę spalającą się dla Boga, która nie tylko wydaje ciepło, blask i siłę, ale również przekształci rzeczywistość. Trzeba używać światła, którym jest kontakt człowieka z Bogiem. Praca bez Boga to całkowite zatracenie się, pracoholizm, wyzysk człowieka przez człowieka, niszczenie drugiego. Szczytem tego były obozy pracy w systemach totalitarnych. Przeciwieństwem powinna być humanizacja pracy, o której mówił ksiądz Tischner w swoich kazaniach solidarnościowych. Z kolei modlitwa bez pracy może być czczą dewocją. Modlitwa i praca muszą więc ściśle się łączyć, musi być między nimi równowaga.
** Opis: fragment konferencji wygłoszonej w czasie sesji „Wieczernik” w 2002 roku.
** Źródło: [http://www.katolik.pl/modlitwa-i-praca,670,416,cz.html?s=2 ''Modlitwa i praca''], katolik.pl
 
* Przestać narzekać i zacząć żyć, adresujemy właśnie do tych, którzy wiecznie są niezadowoleni, tak by odnaleźli radość z posiadania tego, co się już ma i by dobra materialne i duchowe umieli pomnażać w zdrowy sposób, zrywając z tworzeniem atmosfery w stylu: źle było, źle będzie w Polsce, zawsze i wszędzie, oprócz nas, wszyscy są w błędzie.
** Źródło: ''Nikt nie jest byle jaki,'' Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Krakówop. 2017cit., strs. 32.
 
* Słyszałem kiedyś opowieść o kobiecie, która trafiła do nieba. Stanęła przed świętym Piotrem, ten spojrzał na nią i powiedział: „Jeżeli chcesz wejść do nieba, musisz uzbierać cztery tysiące punktów. Co dobrego w swym życiu zrobiłaś?”. Kobieta zastanowiła się przez chwilę, po czym powiedziała: „Chodziłam co niedziela na Mszęmszę świętą”. „Dobrze – powiedział święty Piotr – za to masz jeden punkt”. „Codziennie odmawiałam różaniec”. „Za to pół punktu”. „Czytałam prasę katolicką”. „Pół punktu”. W ten sposób uzbierała dwadzieścia pięć punktów. Święty Piotr rzekł więc do niej: „To za mało, by wejść do nieba”. Kobieta przeraziła się i zawołała: „Jezu miłosierny, ratuj!”. Święty Piotr na to: „Za to cztery tysiące punktów”.
** Źródło: ''O mszy świętej'', Wydawnictwo Znak, Kraków 2007, s. 93.
 
* Sposób na udany związek? Zapomnieć o sobie, ale nie po to, żeby siebie zniszczyć, ale by zyskać. Ktoś tak ładnie napisał, że Matka Boża pełna łaski to Matka Boża, która pozbyła siebie. Jeśli jestem pełny łaski, to znaczy, że mnie nie ma. Kto traci, ten zyskuje. Ta najgłębsza mistyka często sprawdza się w codziennym życiu. Jeżeli stracę siebie dla kogoś, to zyskuję w dwójnasób.
** Źródło: o. Joachim Badeni OP, ''Sekrety mnichów czyli sprawdzone przepisy na szczęśliwe życie'', Rafael, Krakówop. 2007cit., s. 117.
** Zobacz też: [[małżeństwo]]
 
* Spowiadałem kiedyś starszą osobę na wózku, ale też obdarzoną poczuciem humoru. Powiedziałem na zakończenie: „Idź w pokoju – jeśli dasz radę”. Nie boję się tak zażartować.
* Słyszałem kiedyś opowieść o kobiecie, która trafiła do nieba. Stanęła przed świętym Piotrem, ten spojrzał na nią i powiedział: „Jeżeli chcesz wejść do nieba, musisz uzbierać cztery tysiące punktów. Co dobrego w swym życiu zrobiłaś?”. Kobieta zastanowiła się przez chwilę, po czym powiedziała: „Chodziłam co niedziela na Mszę świętą”. „Dobrze – powiedział święty Piotr – za to masz jeden punkt”. „Codziennie odmawiałam różaniec”. „Za to pół punktu”. „Czytałam prasę katolicką”. „Pół punktu”. W ten sposób uzbierała dwadzieścia pięć punktów. Święty Piotr rzekł więc do niej: „To za mało, by wejść do nieba”. Kobieta przeraziła się i zawołała: „Jezu miłosierny, ratuj!”. Święty Piotr na to: „Za to cztery tysiące punktów”.
** Źródło: ''OOjca MszyLeona świętejróżowe okulary'', Wydawnictwoop. Znak, Kraków 2007cit., s. 9323.
 
* Smutki trzeba dzielić, a radości mnożyć.
 
* – To ile ojciec ma właściwie lat?<br />– Sześćdziesiąt trzy – odparł benedyktyn.<br />– O to w tym wieku ja już byłem papieżem – odrzekł Jan Paweł II.<br />– Wiem o tym. Wiem i bardzo mi wstyd – powiedział ojciec Leon i obaj wybuchnęli śmiechem.
** Opis: Rozmowa O. Leona z Janem Pawłem II podczas kolacji w Watykanie.
 
* To jest pewne, że jemu (papieżowi) Kościół się w rękach nie rozlezie. Z całą pewnością. A, że będzie mu trudno...trudno… ja sądzę, że w Niemczech będzie mu najtrudniej. Ja pisałem do Niemców, czy wy pokażecie tyle miłości do swojego papieża, jak my do swojego? Na to niektórzy Niemcy powiedzieli, że to Niemiec, ale Bawarczyk. To dla Kościoła będzie wiele znaczyć, ale dla Niemiec nie. To ciekawe, że po tylu latach papieżami nie – Włochami zostali najpierw Polak, później Niemiec. (...) Papież Benedykt XV domagał się niepodległości Polski, pisał listy w tej sprawie, pomagał Polakom, opiekował się między innymi polskimi uchodźcami. To wskazuje, że (u obecnego papieża) również nie będzie niechęci do Polaków. Jednak na pewno uprzywilejowana pozycja Polaków w Rzymie się skończy. To zrozumiałe. Papież Jan Paweł II dał nam 26 lat byśmy się nauczyli wiary. Teraz trzeba będzie się uczyć na nowo religii. Dopiero okaże się, co nam dał Jan Paweł II. Czy rzeczywiście związał nas bliżej z wiarą, Kościołem, Bogiem, czy też uczynił z nas snobów, którzy zrobili sobie idola z Papieżapapieża. To będzie dla nas wszystkich wielki sprawdzian.
** Opis: po wybraniu papieża [[Benedykt XVI|Benedykta XVI]].
** Źródło: Sylwia Miszczak, [http://wiadomosci.wp.pl/kat,10812,title,O-Leon-dla-WP-czeka-nas-wielki-sprawdzian-wiary-i-religijnosci,wid,7035664,wiadomosc.html ''O. Leon dla WP: czeka nas wielki sprawdzian wiary i religijności''], wp.pl, 21 kwietnia 2005.
 
* Umieściłem kiedyś na ambonie karteczkę: „Idioto, wolniej!”, ponieważ mam skłonność do przyspieszania w trakcie kazania. Gdybym napisał samo „wolniej”, nie wiedziałbym, że odnosi się to do mnie.
** Źródło: ''Ojca Leona różowe okulary,'' Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Krakówop. 2007cit., strs. 2320
 
* W różnych epokach nie rozumiano, że za śmierć Chrystusa dzisiaj jesteśmy moralnie odpowiedzialni my wszyscy: Żydzi, katolicy, anglikanie, protestanci, prawosławni. Każdy, kto czyni zło, jest odpowiedzialny za śmierć Chrystusa.
** Źródło: ''O Mszymszy świętej'', Wydawnictwo Znak, Kraków 2007, s. 106.
 
* Umieściłem kiedyś na ambonie karteczkę: „Idioto, wolniej!”, ponieważ mam skłonność do przyspieszania w trakcie kazania. Gdybym napisał samo „wolniej”, nie wiedziałbym, że odnosi się to do mnie
** Źródło: ''Ojca Leona różowe okulary,'' Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, str. 20
 
==O Leonie Knabicie==
* – Dlaczego ojciec jest taki chudy? To Bogu urąga!
** Autor: kard. [[Stefan Wyszyński]] o chudym O. Leonie.
 
* Jak wy dbacie o swego proboszcza? Popatrzcie, jak on wygląda!
** Autor: kard. [[Karol Wojtyła]] do parafianek z parafii O. Leona, podczas spotkania opłatkowego.
 
* Zapytałem kiedyś naszego tynieckiego biblistę, ojca Augustyna Jankowskiego, z którym zawsze można te sprawy konsultować:<br />– No i jak ojciec ocenia moje kazanie?<br />– Proszę ojca, każdy ksiądz ma prawo w jednym kazaniu popełnić pięć błędów dogmatycznych. Ojciec popełnił tylko trzy.
* Oto definicja mnicha, „kupa kości owiniętych w czarny materiał”.
** Źródło: ''Ojca Leona różowe okulary,'', Wydawnictwoop. cit., Benedyktynóws. TYNIEC20.
** Autor: Karol Wojtyła (jeszcze jako kardynał) o bardzo szczupłym O. Leonie.
 
* Znałem pewnego Panapana weterynarza, który mówił, że woli leczyć zwierzęta niż ludzi. Bo zwierzę nigdy nie kłamie, jak go boli to okazuje to, a człowiek potrafi kombinować…
* Pan Bóg jest dowcipny każdy się przekona bo stworzył żyrafę i ojca Leona
** Źródło: ''OjcaNikt Leonanie różowejest okulary,byle jaki'', Wydawnictwo Benedyktynów TYNIECTyniec, Kraków 20072017, strs. 20.
** Opis: fraszka wypowiedziana w 1968 roku przez studentów po rekolekcjach prowadzonych przez O. Leona Knabita.