Leszek Kołakowski: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 1180 bajtów ,  4 lata temu
m
przen. cytatu, drobne redakcyjne
(Anulowanie wersji 456474 autora 83.6.55.67 (dyskusja))
m (przen. cytatu, drobne redakcyjne)
<small>(wyd. Res Publica, 1990)</small>
* A oto, na czym ów horror polega: jeśli nic prawdziwie poza Absolutem nie istnieje, Absolut jest niczym; jeśli nic prawdziwie nie istnieje poza mną, ja sam jestem niczym.
** Źródło: s. 30.
 
* Filozofia jest z definicji krainą pomieszania języków, tj. w której zgody co do kryteriów prawomocności nie da się osiągnąć.
** Źródło: s. 135.
 
* Filozof współczesny, który nigdy nie miał poczucia, że jest szarlatanem, to umysł tak płytki, że dzieła jego nie są pewnie warte czytania.
 
* (…) gdy nie ma czegoś takiego jak prawda, nie ma również miejsca na wątpienie.
** Źródło: s. 37.
 
* Krótko mówiąc, nie możemy zgłębić tajemnicy i obrócić jej w wiedzę, lecz ważne wiedzieć, że mamy z nią do czynienia; choć nie sposób zedrzeć zasłonę, za którą ukrywa się rzeczywistość ostateczna, winniśmy wiedzieć, że jest taka zasłona.
 
* Matematyka jest najpotężniejszym intelektualnym wehikułem, jaki kiedykolwiek został skonstruowany, za pomocą którego uciekamy przed czasem, lecz nie ma powodu przypuszczać, że mogłaby kiedyś umożliwić tego rodzaju ucieczkę, jaką ucieleśnia pogoń za Absolutem.
** Źródło: s. 69.
** Zobacz też: [[matematyka]]
 
* Skoro więc Absolut, jak czas – jego wróg wciąż żywy, choć pokonany – nie poddaje się pojęciowej redukcji do czegokolwiek innego, to imię jego, o ile je ma, Nic. Tak to jedno Nic wybawia drugie Nic od jego Nicości. Oto ''horror metaphysicus''.
** Źródło: s. 68.
 
* (…) wiemy tylko to, co zawsze było w nas.(…) Całość jest w nas i dlatego możemy w ogóle cokolwiek wiedzieć.
** Źródło: s. 90.
 
===''Jeśli Boga nie ma'' (1987)===
 
* Jak odmienny sens mogą mieć identycznie brzmiące twierdzenia, umieszczone w różnych doktrynach.
** Źródło: s. 127.
 
* Nie ma bardziej ryzykownej metody oceny kierunków filozoficznych, jak zaufanie do nazw, które nadają sobie ich wyznawcy. Jest to bez wątpienia prawda banalna, ale godna częstego powtarzania.
** Źródło: s. 74.
 
* Tomizm dąży do takiego ustalenia roli i wartości człowieka w świecie, z którego ma wynikać konieczność podporządkowania się człowieka kościołowi: kościół jest kasjerem, za którego pośrednictwem istota ludzka spłaca swój dług wszechmocnemu. Należy tylko obciążyć konto metafizyczne człowieka takimi sumami, których nigdy nie zdoła spłacić i które na całe życie uczynią go uległym niewolnikiem niewidzialnego stwórcy oraz jego widzialnej agentury.
** Źródło: s. 73.
 
* Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej.
** Źródło: s. 117.
 
===Inne===
** Opis: podczas 66. Światowego Kongresu PEN Clubu.
** Źródło: [http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=61774 „Przekrój”], nr 28/2820, 11 lipiec 1999, s. 12.
 
* Przypadek na pozór banalny, bo i cóż mamy do powiedzenia o najdoskonalszym wcieleniu systemu, który pozostawił nam pamięć o dzieciach żydowskich zadeptywanych butami i duszonych w komorach gazowych, o jeńcach radzieckich zakopywanych żywcem w ziemi, o polskich więźniach obdzieranych ze skóry w piwnicach gestapo? Cokolwiek się powie, będzie to zawsze stokroć mniej wymowne od każdego poszczególnego faktu, a miliony faktów są znane powszechnie, pokazane, sfotografowane, opisane, upamiętnione. A skoro jednocześnie nie grozi nam, że duch Hitlera wstanie z oplutego grobu, żeby gromadzić swoich niedobitych wyznawców, o czymże jeszcze mamy właściwie mówić?<br />A jednak sądzimy, że o hitleryzmie zawsze to i owo pozostaje do powiedzenia. (…) Po prostu dlatego, że realnie groźnym echem hitleryzmu nie są byli esesmani; najgroźniejsza jest powszechność tych, którzy załatwili wszystkie sprawy Trzeciej Rzeszy skromnym powiedzeniem: Hitler był wariatem i zbrodniarzem.
** Źródło: ''Casus Eichmanna'' (1961), cyt. za: „Gazeta Wyborcza”, 19–20 lipca 2014.
** Zobacz też: [[Adolf Eichmann]], [[Adolf Hitler]], [[nazizm]]
 
* To, że w traktacie ustanawiającym konstytucję dla Europy czy w obecnym traktacie lizbońskim nie ma ani słowa o przemożnym udziale chrześcijaństwa w historii Europy, w kształtowaniu europejskiej kultury i europejskich instytucji, jest w moim przekonaniu absurdalne. Nie mówię, że powinno być tam ''invocatio Dei'' w sensie jakiegoś aktu konfesji, bo to jest niemożliwe. Oczywiście Francuzi i ich rząd mają obsesję na punkcie laickości i dla nich każda wzmianka o chrześcijaństwie byłaby wyznaniem wiary. Tak być nie musi. Można uznać to, co jest historycznie niewątpliwe – że chrześcijaństwo należy do fundamentów naszej kultury. Historia Europy jest także historią chrześcijaństwa. To powinno być głośno powiedziane. Zgadzam się najzupełniej z krytykami wykluczania chrześcijaństwa z historii Europy.
** Źródło: „Europa”, nr 207, 22 marca 2008.
 
* W złej bowiem wierze żyje ten, kto twierdzi, że udowodnił coś, czego udowodnić niepodobna, nie zaś ten, kto oświadcza, że musi się na coś zdecydować, chociaż nie potrafi ugruntować swoich decyzji z pewnością właściwą sądom naukowym. Nie jest w złej wierze ten, kto powiada, że wierzy w Boga, lecz zdradza złą wiarę ten, kto twierdzi, że istnienie Boga jest naukowo udowodnione, a twierdzi tak bądź dlatego, że chce sobie samemu wmówić pewność, bądź dlatego, że wydaje mu się, iż twierdzić inaczej byłoby społecznie niebezpieczne.
 
 
{{DEFAULTSORTSORTUJ:Kołakowski, Leszek}}
[[Kategoria:Działacze opozycji demokratycznej w PRL]]
[[Kategoria:Laureaci medalu świętego Jerzego]]
23 944

edycje