Gilles Deleuze: Różnice pomiędzy wersjami

Dodany 1 bajt ,  15 lat temu
*Jak mówi Reich, to, co niepokojące nie polega na tym, że ludzie kradną, że strajkują ale na tym, że ci, którzy są poniżeni, nie kradną zawsze, a wykorzystywani nie strajkują zawsze: dlaczego ludzie znoszą od wieków własny wyzysk, poniżenia, niewolnictwo, a nawet pragną tego nie tylko dla innych, ale również dla samych siebie?
 
*[kapitalizm] dekoduje jedną ręką to, co aksjomatyzuje drugą .
*Reich najlepiej dowodzi swego talentu filozoficznego nie podejmując iluzorycznego pojecia mas do eksplikacji faszyzmu, i podejmuje wyjaśnianie poprzez analizę pożądania.
 
*Krótko mówiąc, rodzina nigdy nie jest mikrokosmosem, jakąś autonomiczną figurą, nawet, jeśli mówi się o jej wpisaniu w jakieś szersze struktury (...) Rodziny są przecinane liniami zgoła nie familijnymi – Komuna Paryska, sprawa Dreyfusa, religia i ateizm, wojna w Hiszpanii, rozwój faszyzmu, stalinizmu, wojna w Wietnamie, maj' 68... wszystko to tworzy kompleksy tego, co nieświadome, bardziej istotne, niż Edyp.
*Ogólna teoria społeczna jest najogólniejszą teorią nurtów, to w związku z nią musimy oceniać relację między produkcją społeczną i produkcją pożądającą, zmiany w tej relacji oraz jej granice w systemie kapitalistycznym.
 
*Prawdziwa różnica natury nie występuje między tym, co symboliczne, a tym, co wyobrażeniowe, lecz między rzeczywistym elementem tego, co machiniczne, który tworzy produkcję pożądającą i strukturalną całością tego, co wyobrażeniowe i tego, co symboliczne, która wytwarza jedynie mit i jego warianty.
 
*Produkcja pożądająca nie jest niczym innym, niż produkcja społeczna.
 
*Nie istnieje nic, poza pożądaniem i tym, co społeczne.
 
*Krótko mówiąc, rodzina nigdy nie jest mikrokosmosem, jakąś autonomiczną figurą, nawet, jeśli mówi się o jej wpisaniu w jakieś szersze struktury (...) Rodziny są przecinane liniami zgoła nie familijnymi – Komuna Paryska, sprawa Dreyfusa, religia i ateizm, wojna w Hiszpanii, rozwój faszyzmu, stalinizmu, wojna w Wietnamie, maj' 68... wszystko to tworzy kompleksy tego, co nieświadome, bardziej istotne, niż Edyp.
 
*Nieświadomość nie stawia żadnych problemów związanych z sensem, ale wyłącznie problemy używania. Pytanie pożądania nie brzmi więc "co to oznacza (ma do powiedzenia)", lecz "jak to działa?
 
*Ogólna teoria społeczna jest najogólniejszą teorią nurtów, to w związku z nią musimy oceniać relację między produkcją społeczną i produkcją pożądającą, zmiany w tej relacji oraz jej granice w systemie kapitalistycznym.
*Pożądanie jest tym bardziej Edypowe, im więcej jest zakazów, dotyczacych nie tylko przodka, ale w ogóle relacji seksualnych wszelkiego innego typu, zamykających inne drogi.
 
*Państwo jest pożądaniem przechodzącym z głowy despoty do serc jego poddanych oraz od prawa intelektualnego do wszelkich systemów fizycznych.
*Problem nie dotyczy stadiów przededypalnych (...), lecz istnienia i natury seksualności nie-edypalnej, heteroseksualności i homoseksualności nieedypalnych, kastracji nie-edypalnej: cięcia – nurty produkcji pożądającej nie produkują znaczeń w micie, znaki pożądania nie dają się ekstrapolować w signifiant, transseksualność nie pozwala na powstanie jakościowej opozycji między hetero - i homoseksualnością lokalnymi i nie sprecyzowanymi.
 
*Pożądanie jest tym bardziej Edypowe, im więcej jest zakazów, dotyczacych nie tylko przodka, ale w ogóle relacji seksualnych wszelkiego innego typu, zamykających inne drogi.
 
*Pożądaniu nie brakuje jego przedmiotu, jest raczej tak, że brakuje mu podmiotu, stałego podmiotu, który zawsze jest wynikiem represji.
 
*Prawdziwa różnica natury nie występuje między tym, co symboliczne, a tym, co wyobrażeniowe, lecz między rzeczywistym elementem tego, co machiniczne, który tworzy produkcję pożądającą i strukturalną całością tego, co wyobrażeniowe i tego, co symboliczne, która wytwarza jedynie mit i jego warianty.
*Tak więc państwo jest wyższą jednością transcendentalną integrującą podzespoły wcześniej odrębne, którym przypisuje transformację w użyteczne fragmenty i pracę konstruowania. (...). Toteż państwo nie jest pierwotne, jest źródłem lub abstrakcją, stanowi abstrakcyjną istotę, której nie należy mylić z początkiem.
 
*Problem nie dotyczy stadiów przededypalnych (...), lecz istnienia i natury seksualności nie-edypalnej, heteroseksualności i homoseksualności nieedypalnych, kastracji nie-edypalnej: cięcia – nurty produkcji pożądającej nie produkują znaczeń w micie, znaki pożądania nie dają się ekstrapolować w signifiant, transseksualność nie pozwala na powstanie jakościowej opozycji między hetero - i homoseksualnością lokalnymi i nie sprecyzowanymi.
*Państwo jest pożądaniem przechodzącym z głowy despoty do serc jego poddanych oraz od prawa intelektualnego do wszelkich systemów fizycznych.
 
*Produkcja pożądająca nie jest niczym innym, niż produkcja społeczna.
 
*Reich najlepiej dowodzi swego talentu filozoficznego nie podejmując iluzorycznego pojecia mas do eksplikacji faszyzmu, i podejmuje wyjaśnianie poprzez analizę pożądania.
 
*Różnicujące relacje, takie jakie są urzeczywistniane przez wartość dodatkową; nieobecność zewnętrznych granic, "zastąpiona" przez rozwinięcie granic wewnętrznych oraz włączenie anty-produkcji do produkcji wypełnianej przez absorbowanie wartości dodatkowej - oto trzy aspekty wewnętrznej aksjomatyki kapitalizmu.
 
*Tak więc państwo jest wyższą jednością transcendentalną integrującą podzespoły wcześniej odrębne, którym przypisuje transformację w użyteczne fragmenty i pracę konstruowania. (...). Toteż państwo nie jest pierwotne, jest źródłem lub abstrakcją, stanowi abstrakcyjną istotę, której nie należy mylić z początkiem.
*[kapitalizm] dekoduje jedną ręką to, co aksjomatyzuje drugą
 
*Toteż rewolucja, tym razem materialistyczna, musi przejść przez stadium krytyki Edypa denuncjując nieuzasadnione użycie syntez nieświadomego, tak, by wreszcie dotrzeć do transcendentalnego nieświadomego określonego przez immanencję swych kryteriów oraz do odpowiedniej praktyki – czyli schizoanalizy.
 
336

edycji