Pożądanie: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 3603 bajty ,  6 lat temu
brak opisu edycji
m (Bot: removing existed iw links in Wikidata)
** Autor: [[Laozi]]
** Zobacz też: [[nieszczęście]], [[przewinienie]], [[nienasycenie]]
 
* - (...) Nie musisz być taki ostrożny. Jeśli będą chcieli nas usłyszeć, na pewno usłyszą.<br>- Racja - przyznał zawstydzony, wchodząc do pokoju. - Zapomniałem, że potrafią czytać w myślach.<br>- A jakże!...<br>Podeszłam do niego i zarzuciłam mu ręce na szyję. Faradż był równie zdenerwowany jak ja, co objawiało się bezustannym mruganiem i drżeniem głosu.<br>Pocałował mnie niespiesznie.<br>- Naprawdę chcesz, żebym został? - spytał niedowierzająco.<br>Gdzie się podział casanova?<br>- Jasne - zapewniłam, całując go. - Chcę, żebyś został dzisiaj i we wszystkie następne noce. Do końca życia.<br>Straciłam poczucie czasu, straciłam także serce, które zlało się w jedno z jego sercem. Przestałam być sobą, przestałam być Octavią Saliną taką jak dotąd - przeobraziłam się w jeden promienny kłębek miłości i namiętności. Mój wybranek zaniósł mnie do łóżka, choć w ogóle tego nie pamiętam, bo smak jego ust był tak intensywny, że wydawało mi się, iż jest smakiem życia, które skoncentrowało się w Faradżu.<br>Noc mijała, a ja złączona z jego ciałem, stopiona z nim w nieskończonym błysku wieczności, przemieniona w kaskadę doznań, które przechodziły od najdelikatniejszych po zupełnie szalone, uzmysłowiłam sobie, że to, co robimy, nie może być tym czymś strasznym, co wszystkie religie z jakichś powodów od wieków potępiają. Zwariowali czy co? Czemu grzechem miałoby być odkrycie, że pełnia szczęścia jest możliwa na tym świecie? Silne, smukłe ciało Faradża stało się moim jedynym pragnieniem. Czułam, że zmieniam się w nową rozdygotaną osobę, która zawsze już będzie czekała na takie chwile bezgranicznej miłości i szału. Zrazu niepewność mocno mnie pętała niewidzialnymi więzami, po czym ze skórą zlaną potem i sercem tak walącym, że mało się nie rozpadło, zdałam sobie sprawę, iż w łóżku jest nie tylko Faradż i ja - zabrałam do niego wpojone mi obłudne zakazy i tabu, które mnie więziły. Ta myśl tylko mi przemknęła przez głowę, lecz była bardzo ważna.<br>Naga uklękłam na pościeli i popatrzyłam na Faradża, który zmęczony i szczęśliwy obrzucił mnie zaciekawionym wzrokiem.<br>- Wiesz, co ci powiem?<br>- Nie - odparł z cichym śmiechem - ale chętnie posłucham.<br>- Kochanie się to coś najcudowniejszego na świecie - oznajmiłam z przekonaniem.<br>Znowu się roześmiał.<br>- Cieszę się, że to odkryłaś - szepnął, przyciągając mnie do siebie.<br>Odsunęłam się jednak i przysiadłszy na jego nogach, pogładziłam go po torsie. Co to powiedział Glauser-Röist na początku, kiedy zaczynaliśmy dochodzenie? Że u prymitywnych plemion afrykańskich i u współczesnej młodzieży skaryfikacje są silnie nacechowane erotycznie i stanowią seksualny wabik. Przesuwając palcami po liniach na ciele Faradża, pomyślałam, że coś w tym jest.<br>- Wiesz, że nie wyobrażam sobie już życia bez ciebie? Pewnie, że to brzmi śmiesznie i w ogóle, ale to prawda.<br>- I dobrze, bo mogę powiedzieć to samo.<br>Jaki on był piękny, gdy leżał nagi!<br>- Masz świadomość, jak bardzo cię kocham? - szepnęłam, schylając się, żeby go pocałować.<br>- A ty? Masz świadomość, jak ja kocham ciebie?<br>- Nie dosłyszałam. Powtórz.<br>Usiadł i objąwszy mnie w pasie, pocałował raz, drugi, trzeci, aż pożądanie rozbudziło się równie silne jak na początku. Wróciła magia, nasze ciała znów się zespoliły z taką samą namiętnością.
** Autor: Matilde Asensi, ''Ostatni katon''
 
* Pożądanie sprawia, że mężczyzna jest nader śmiały, ale miłości towarzyszy zawsze onieśmielenie.
Anonimowy użytkownik