Sztuczne ognie: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 10 bajtów ,  6 lat temu
m
łamanie wierszy
(+1)
m (łamanie wierszy)
 
[[Plik:Bratislava_New_Year_Fireworks.jpg|mały|<center>Sztuczne ognie</center>]]
'''[[w:Sztuczne ognie|Sztuczne ognie]]''' ('''fajerwerki''', niem. ''Feuerwerk'') – wyroby pirotechniczne wykorzystywane do celów widowiskowych i sygnalizacyjnych, po zapaleniu dające efekty świetlne i akustyczne.
* Pod granat nieba trysnął nowy pęk ogni, przepruł świetlistą linją kiry lipcowej nocy i rozsypawszy się tam, hen w zenicie w skrzący mirjadem gwiazd bukiet, spadł kaskadą pomiędzy drzewa królewskiego parku…<br /> Zanim tłum widzów ochłonął z podziwu, wydźwignęła się w przestrzeń trójbarwna „pałka Herkulesa”, oślepiająco biały promień światła mknący pionowo w górę lotem strzały a dookoła niego dwie smugi wirujące, dwa pasma przedziwne: ponsowe i barwy topazu…<br /> A gdy już zgasła w przestworzach trójświetlna rakieta i mroki alej rozwidniały znów tylko żagwie i smolne pochodnie, nagle zgłuszył gwar dworskiej gawiedzi przeciągły świst wstrząśniętego powietrza i wśród deszczu złotych iskier wzleciała pod niebo duża, zielona bania, za nią śmignęło w przegony wydłużone wrzeciono i dopadłszy ją na podgwiezdnym szlaku, wbiło się ostrzem na wylot; olbrzymi szmaragdowo-purpurowy bąk zawahał się na chwilę, zakołysał i zatoczywszy potężny krąg, zaczął w spiralnych okrętach staczać się cicho ku ziemi...ziemi…
* Pod granat nieba trysnął nowy pęk ogni, przepruł świetlistą linją kiry lipcowej nocy i rozsypawszy się tam, hen w zenicie w skrzący mirjadem gwiazd bukiet, spadł kaskadą pomiędzy drzewa królewskiego parku...
 Zanim tłum widzów ochłonął z podziwu, wydźwignęła się w przestrzeń trójbarwna „pałka Herkulesa”, oślepiająco biały promień światła mknący pionowo w górę lotem strzały a dookoła niego dwie smugi wirujące, dwa pasma przedziwne: ponsowe i barwy topazu...
 A gdy już zgasła w przestworzach trójświetlna rakieta i mroki alej rozwidniały znów tylko żagwie i smolne pochodnie, nagle zgłuszył gwar dworskiej gawiedzi przeciągły świst wstrząśniętego powietrza i wśród deszczu złotych iskier wzleciała pod niebo duża, zielona bania, za nią śmignęło w przegony wydłużone wrzeciono i dopadłszy ją na podgwiezdnym szlaku, wbiło się ostrzem na wylot; olbrzymi szmaragdowo-purpurowy bąk zawahał się na chwilę, zakołysał i zatoczywszy potężny krąg, zaczął w spiralnych okrętach staczać się cicho ku ziemi...
** Autor: [[Stefan Grabiński]], ''[[s:Pirotechnik|Pirotechnik]]'' ze zbioru nowel ''Księga ognia''