Vittorio Messori: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 3267 bajtów ,  7 lat temu
m (→‎Czarne karty Kościoła: ort. (albo św. Jacka))
==''Czarne karty Kościoła''==
<small>przeł. ks. Antoni Kajzerek, Księgarnia Świętego Jacka, Katowice 1998</small>
* (…) dla Kościoła katolickiego kat był złem koniecznym, w hierarchii represyjnego „Miasta Chrześcijańskiego” utworzonego w Genewie przez Kalwina, kat był osobistością wysokiej rangi, człowiekiem szanowanym, który nosił tytuł „Sługi Świętej Ewangelii”.
** Źródło: s. 176.
 
* (…) handlu niewolnikami zabronił sam Rzym już pod koniec XV wieku; Paweł IV ratyfikował zakaz niewolnictwa w roku 1537, a Pius w 1568; Urban VII powtórzył to samo w 1639 roku, używając bardzo znaczących słów o „niegodnym handlu ludźmi”; w 1714 roku Benedykt XIV krytykował zniewalanie ludzi przez ludzi. Tej samej „oficjalnej linii” trzymali się święci, jak chociażby św. Piotr Klawer, który dokonywali niezwykłych czynów miłosierdzia dla murzyńskich braci. Mało kto też pamięta, że niewolnictwo w koloniach francuskich wprowadził w 1802 roku umiłowany syn Rewolucji, Napoleon Bonaparte.
** Źródło: s. 220, 221.
 
* Już przy innej okazji wspomnieliśmy, że Aleksander VI Borgia, uważany – być może ze zbytnim uproszczeniem – za przykład niegodziwości moralnej, w jaką popadło papiestwo okresu odrodzenia, był nienagannym nauczycielem wiary. Nawet jeśli zarzuca się mu złe zachowanie, nie można mu odmówić wspaniałego głoszenia doktryny wiary i właśnie tegoż głoszenia doktryny oczekuje się od następców Piotra, powołanego przez samego Jezusa do tej zasadniczej funkcji „utwierdzania braci w wierze”.
** Źródło: s. 247.
 
* Może to zdziwić każdego, kto nie wiedział, że papieski Rzym był jedynym miastem Starego Kontynentu, w którym społeczność żydowska żyła spokojnie i szczęśliwie i nigdy nie została z niego wyrzucona, nawet na krótki czas. Trzeba było czekać aż do roku 1944, do czasu okupacji niemieckiej, aby ponad tysiąc sześćset lat po Konstantynie zobaczyć rzymskich Żydów prześladowanych i skazanych na nielegalną wegetację. Ci, którzy zdążyli zbiec, w większości uczynili to dzięki życzliwości instytucji katolickich z Watykanem na czele.
** Źródło: s. 28.
* Nigdy jeszcze świat w imię humanitaryzmu nie stał się tak nieludzki. Pomylono się: rzeczywistość i nadzieja na świat przetrwają – jednak jak długo? – w tych ostatnich religijnych ostojach, które przeżyły (dzięki cudowi, przypadkowi i uporowi chrześcijan, wzmagającemu się w chwilach trudności) furię „oświeconych”.
** Źródło: s. 13, 14.
 
* Oczywiście, jest to tylko „wizerunek”, co stale podkreśla Ballestrero, dodając, że zawsze traktował go tylko tak, i nic poza tym. Jednakże, jak mówił Claudel, jest to także pewna „obecność”. Wyobrażenie – owszem – lecz także i nadzieja, że jest to okno otwarte na misterium, że ta Twarz jest jednym z tych znaków, których w naszym ubóstwie tak bardzo potrzebujemy. Nie trzeba modlić się do Całunu, ale dzięki niemu, mając nadzieję, że pewnego dnia będziemy mogli wypowiedzieć te słowa: „Wierzę w Ciebie, Panie, ale pomóż mi przezwyciężyć moją niewiarę poprzez znaki jak ten!”
** Źródło: s. 193.
 
* Po ponad trzech latach takiego życia Rushdie wystosował apel, o którym wspominaliśmy. Mówi, że już nie może żyć w taki sposób, że próbował wszystkiego, aby uzyskać od swych współbraci w wierze „przebaczenie”, ale zawsze spotykał się z gniewnymi odpowiedziami, zaopatrzonymi w uwagę, że obraza reputacji Proroka jest grzechem niewybaczalnym w tym życiu i nie do odpokutowania w życiu przyszłym.
** Źródło: s. 238.
 
* Polityki nie naprawia się „manifestami”, lecz raczej doskonaleniem polityków i „oczyszczaniem serca” narodu, który wynosi ich do rządu oraz ich wspomaga.
** Źródło: s. 243, 244.
 
* Termin „eksterminacja” nie jest przesadzony i odpowiada rzeczywistości. Na przykład mało kto wie, że praktyka skalpowania znana była zarówno u Indian z Północy, jak i z Południa. Jednakże wśród tych ostatnich szybko zanikła, ponieważ została zakazana przez Hiszpanów.
* Wiadomość o uporczywych złudzeniach Żydów niemieckich co do intencji nazizmu może okazać się użyteczna w momencie oceniania wściekłej polemiki skierowanej przeciwko Kościołowi katolickiemu za układ zawarty z Hitlerem. Pochodzi on z lipca 1933 roku, kiedy reżim nie odkrył jeszcze wszystkich swoich kart. Przecież cztery i pół roku później sami Żydzi niemieccy uważali nadmierną panikę za „nieusprawiedliwioną”!
** Źródło: s. 143.
 
* Współczesne zachodnie kodeksy karne usunęły próbę popełnienia samobójstwa z listy zbrodni. Wyjątek stanowi prawo angielskie. Wielka Brytania miała szczęście uwolnić się od jakobinów oraz ich „praw człowieka”, które były jedną z tajemnic ich stopnia cywilizacji i zachowuje średniowieczny zwyczaj sądzenia niedoszłego samobójcy, oskarżając go o „zdradę siebie samego”. W sumie więc chodzi o tchórzostwo.
** Źródło: s. 256, 257.
 
* Wszyscy mistrzowie życia wewnętrznego – i tego nie da się ukryć – mówią nam, że ''non serviam'', tzn. „nie będę służył” (w związku z czym „nie chcę znać swoich obowiązków, a tylko domagam się praw”), jest krzykiem Szatana sprzeciwiającego się Bogu.