Barbara Engelking-Boni: Różnice pomiędzy wersjami

Usunięte 39 bajtów ,  8 lat temu
m
format,dr zmiana
m (format,dr zmiana)
'''[[w:Barbara Engelking-Boni|Barbara Engelking-Boni]]''' (ur. 1962) – polska psycholog i socjolog, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN.
 
* Dla Polaków to była to po prostu kwestia biologiczna, naturalna, śmierć jak śmierć. A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym.
** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=JQELIsgJmOM TVN24, ''Kropka nad i'', TVN24, 9 lutego 2011]
 
* Dla Żydów, którzy próbowali się ratować, zagrożeniem byli w pierwszym rzędzie Polacy-katolicy, nie Niemcy. To nie Niemcy biegali po wsiach i wyciągali Żydów z kryjówek w lasach. Niemcy, oczywiście, zabijali, ale ktoś im Żydów wskazywał albo przyprowadzał.
 
* Myślę, że oni już nie byli ludźmi w oczach tych, którzy ich wydawali, którzy ich łapali, którzy ich więzili, związywali im ręce, zawozili ich na posterunek. Myślę, że to jest jakiś problem, właśnie ten brak szacunku, pogarda, która ich otaczała, osamotnienie, że to było zderzenie się zupełnie różnych płaszczyzn, że ta śmierć żydowska wynikała również z takiej całkowitej niemożności porozumienia, dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć, a dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z najwyższym, czy nie wiem, w jaki sposób oni przeżywali tą śmierć.
** Opis: odpowiedź na pytanie M.Moniki Olejnik „Czym to można tłumaczyć taki brak szacunku dla człowieka? (...) (chodzi o) pogardę dla Żyda, który nie jest taką samą istotą jak ja, że jest innym człowiekiem, że właśnie nie jest człowiekiem?”
** Źródło: [http://www.tvn24.pl/2411250,0,0,0,1,wideo.html ''Kropka nad i'', TVN24, 9 lutego 2011]
 
** Źródło: [http://wyborcza.pl/1,111789,8918167,Jak_Polska_dluga_i_szeroka.html?as=4&startsz=x#ixzz1BCTpbYhe wyborcza.pl, 9 stycznia 2011]
 
* Przeczytałam akta niemal 300 procesów – wyłącznie z okolic Warszawy. Według tych dokumentów Polacy sami zamordowali w latach 1942–1944 ponad 260 Żydów, a wydali Niemcom ponad 350. Ci oczywiście także zginęli. Są tam straszne sceny. Cała wieś osacza na polu kobietę z dwojgiem dzieci...dzieci… Nawet jej nie zabijają, po prostu dostarczają Niemcom. Czasem zabijają sami – inny proces dotyczy dwóch mężczyzn, którzy ścigali Żyda konno, a następnie zatłukli go pałami. Zabijali kamieniem w głowę, rąbali siekierą, tłukli na śmierć kijami...kijami… Dużo jest bezmyślnego, niepotrzebnego okrucieństwa, dużo jest strachu, bo były takie przypadki, że ktoś ukrywał Żyda i przyszli do niego sąsiedzi albo sołtys, mówiąc, że musi go wydać, bo cała wieś się boi. Czy to ma pozostać zamknięte w archiwach, a my mamy udawać, że tego nie było, czy mamy o tym mówić i mierzyć się ze świadomością, że człowiek jest zdolny do takiego zła?
** Źródło: [http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1547,1243150,1,dzial.html onet.pl, 28 sierpnia 2005]
 
* Tak łatwo wyparliśmy ich z naszej świadomości, choć żyli tu, między nami, chodzili po tych samych ulicach, kochali tę samą Wisłę – są świadectwa o ludziach, którzy wspinali się na najwyższe budynki getta, żeby chociaż z daleka popatrzeć na rzekę...rzekę…
** Źródło: [http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1547,1243150,1,dzial.html onet.pl, 28 sierpnia 2005]