Dyskusja użytkowniczki:Alessia: Różnice pomiędzy wersjami

== Czy wszyscy autorzy są równi, ale niektórzy autorzy są równiejsi? ==
 
Podsumowując całą poniższą dyskusję, można stwierdzić, że niestety nie istnieją zasady (do których przestrzegania Szanowna Pani tak wytrwale nawołuje), a jedynie ogólnikowe, nieprecyzyjne wskazówki w rodzaju:
"zachowywać odpowiednie proporcje"
"z których raczej można cytować dłuższe fragmenty"
"w stosunku do całości"
"wolimy dmuchać na zimne"
"zbyt obszerne fragmenty tekstu mogą naruszać"
"skrócić do rozsądnych rozmiarów"
"żeby nie budziło to kontrowersyjnych odczuć"
A gdy ktoś kolejny raz poprosi o określenie owych "zasad", zawsze można mu "nieoszczerczo" nawrzucać garść niemerytorycznych treści w rodzaju: "koniecznie chcesz postawić na swoim. Mam nadzieję, że nie wynika to z pragnienia propagowania swoich prywatnych poglądów."
"marnujesz czas na pisanie wiadomości"
"tylko dokładali roboty i zabierali czas wykłócaniem się o swoje"
==========
Chciałem zapytać Szanowną P. Alessię, jakimi kryteriami i przesłankami kierowała się usuwając skopiowany poniżej cytat z eseju Jana Bielatowicza. Jeśli fragment jest zbyt długi na "cytat" proszę o określenie maksymalnej długości "cytatów". Jednocześnie chciałbym zapytać, skąd bierze się u Szanownej Pani determinacja do usuwania cytatu o długości 945 znaków z pism Bielatowicza przy jednoczesnej pobłażliwości względem wielu bardzo długich ustępów (1541 znaków) z pism Marksa? Pachnie mi to cenzurą o podłożu ideologicznym - obym się mylił...
 
"Rzeczywistość duchowa jest ogromnie delikatna. Uszkodzić ją i zniszczyć jest - z pozoru - niezmiernie łatwo. Nietrudno wyszydzić, spospolitować, wypaczyć. Pozornie oczywiście, ponieważ człowiek nie może się wyprzeć duszy ani jej refleksu - tradycji. (Tradycja jest poświatą duszy). Nie może człowiek wyprzeć się tradycji, gdyż jego zaprzaństwo byłoby wyrażone również środkami tradycji, do której należy mowa, a nawet gest. Czymże jest mowa? Tradycją umownych dźwięków, przywiązanych do ściśle określonych pojęć. Czym jest prawo? Czym sztuka? Czym moralność? Chrześcijanie wierzą, że wszystkie te wartości pochodzą od Boga. Wszyscy inni muszą przyznać, że wypływają z tajemniczej siły, właściwej jedynie człowiekowi, a więc z duszy. Na jedno wychodzi. Dusza jest dowodem Boga. A jednak w przedziwnie uparty sposób ludzkość uważa przeczenie rzeczywistości za największą mądrość. Zaprzeczyć Boga i duszy - pozornie łatwo. Ale co począć z tradycją?"
 
>>> Zamiast liczyć znaki i pisać zjadliwo-oszczercze wiadomości, poczytaj zasady oraz przepisy prawa autorskiego (wystarczy porównać daty śmierci obu autorów...), a znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie. Edytowanie Wikicytatów w ogóle należy zacząć od starannego zapoznania się z obowiązującymi zasadami i upewnienia się, że je rozumiesz, a dopiero potem przejść do edytowania. Zawsze możesz też skrócić cytat, który jest w Twoim odczuciu za długi, a został dodany, zanim wprowadzone zostały aktualnie obowiązujące zasady. Pozdrawiam. Alessia, dyskusja 12:25, 24 kwi 2013 (CEST)
>>>
Zamiast liczyć znaki i pisać zjadliwo-oszczercze wiadomości, poczytaj zasady oraz przepisy prawa autorskiego (wystarczy porównać daty śmierci obu autorów...), a znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie. Edytowanie Wikicytatów w ogóle należy zacząć od starannego zapoznania się z obowiązującymi zasadami i upewnienia się, że je rozumiesz, a dopiero potem przejść do edytowania. Zawsze możesz też skrócić cytat, który jest w Twoim odczuciu za długi, a został dodany, zanim wprowadzone zostały aktualnie obowiązujące zasady.
Pozdrawiam. Alessia, dyskusja 12:25, 24 kwi 2013 (CEST)
 
>>> Szanowna Pani Alessio, Zaręczam, że moja wiadomość nie byłaby wcale zjadliwa, gdyby umiała się Pani zdobyć na nieco więcej szacunku względem cudzej pracy. Cytat, lekką ręką Szanownej Pani osunięty, ktoś kiedyś znalazł, wynotował, przepisał i sformatował na stronie. Osoba szanująca cudzy wysiłek pozostawiłaby przynajmniej zgodne z zasadami, dopuszczalne maksimum słów.
>>>
Szanowna Pani Alessio,
Zaręczam, że moja wiadomość nie byłaby wcale zjadliwa, gdyby umiała się Pani zdobyć na nieco więcej szacunku względem cudzej pracy. Cytat, lekką ręką Szanownej Pani osunięty, ktoś kiedyś znalazł, wynotował, przepisał i sformatował na stronie. Osoba szanująca cudzy wysiłek pozostawiłaby przynajmniej zgodne z zasadami, dopuszczalne maksimum słów.
 
A skoro mowa o maksymalnej długości cytatów, zasady, które znalazłem określają ich maksymalną długość w następujący sposób: "Length of quotes Inappropriately lengthy quotes will be trimmed or discarded, with a maximum of 250 words per quote, absent a consensus that exceptional circumstances exist (such as Abraham Lincoln's 272 word Gettysburg Address)." http://en.wikiquote.org/wiki/Wikiquote:Limits_on_quotations#Length_of_quotes Wykasowany przez Panią cytat z Bielatowicza liczy o wiele mniej słów.
"Length of quotes
Inappropriately lengthy quotes will be trimmed or discarded, with a maximum of 250 words per quote, absent a consensus that exceptional circumstances exist (such as Abraham Lincoln's 272 word Gettysburg Address)."
http://en.wikiquote.org/wiki/Wikiquote:Limits_on_quotations#Length_of_quotes
Wykasowany przez Panią cytat z Bielatowicza liczy o wiele mniej słów.
 
Jeśli zna Pani jakieś inne zasady, ponownie proszę o ich określenie. Rola Admina polega nie tylko na kopiowaniu szablonów z groźbami w rodzaju: "informuję, że uporczywe łamanie zasad zostanie potraktowane jako świadome działanie na szkodę projektu i utracisz możliwość edytowania".
Powołuje się Pani na prawo autorskie w kontekście dat śmierci obu autorów, ale czy wzięła Pani pod uwagę to, że jeden z nich nie pisał po polsku? Czy prawa autorskie tłumacza i polskiego wydawcy są mniej wiążące od praw autora? Wspomniane długie cytaty z Marksa pochodzą z wydań znacznie nowszych od książki Jana Bielatowicza...
 
Na koniec pragnę odnieść się do Pani oskarżenia o "oszczerczy" charakter mojej wiadomości. Co uznaje Pani za oszczerstwo? Tytuł mojej wiadomości, moje pytanie czy też wskazanie możliwej interpretacji przywołanych faktów? Jak definiuje Pani słowo "oszczerstwo"?
 
Z wyrazami należnego szacunku, Marchliner
 
>>>
Oszczerstwem jest oskarżanie Wikicytatów o cenzurę.
Wg prawa autorskiego należy zachowywać odpowiednie proporcje pomiędzy cytatem a całym utworem (nie dotyczy to tylko drobnych utworów, które można cytować w całości, np. fraszek, albo kilkuzdaniowej wypowiedzi osoby publicznej); wspomniane przez Ciebie dzieła Marksa to opasłe tomy ksiąg, z których raczej można cytować dłuższe fragmenty, ponieważ w stosunku do całości taki fragment będzie maleństwem, czyli wciąż cytatem. :-)
Ponieważ wiele razy zdarzało się, że zarzucano Wikicytatom zbyt lekkie traktowanie praw autorskich, wolimy dmuchać na zimne i nie dopuścić do sytuacji, gdy ktoś oskarży nas o łamanie prawa. Dlatego lepiej usunąć cytat i poprosić osobę, która go dodała, o skrócenie przed ponownym opublikowaniem. Szkoda, że nie potrafisz się zastosować do takiej wskazówki, tylko koniecznie chcesz postawić na swoim. Mam nadzieję, że nie wynika to z pragnienia propagowania swoich prywatnych poglądów.
Rozumiem, że się napracowałeś i możesz się czuć rozgoryczony, ponieważ Twoja edycja została cofnięta. Zanim jednak ktoś się napracuje i wrzuci cytat, powinien przestudiować zasady i upewnić się, że je rozumie, a dopiero potem brać się za edytowanie (najlepiej też zacząć od brudnopisu i zapytać doświadczonego użytkownika, czy robisz to właściwie). Np. jedna z nich brzmi: "Nie sugeruj się wyglądem Wikicytatów w innych wersjach językowych". Inna z kolei: "Zbyt obszerne fragmenty tekstu mogą naruszać prawa autorskie. W takim wypadku tekst należy skrócić do rozsądnych rozmiarów." Zwróć uwagę na sformułowanie: "mogą naruszać", a nie "naruszają". Pytanie, jak zinterpretują rozmiar prawnicy.
Jeśli problemem jest dla Ciebie skrócenie cytatu lub podzielenie go np. na dwa krótsze, za to marnujesz czas na pisanie wiadomości, to chyba sam cytat nie ma dla Ciebie aż tak wielkiego znaczenia? Cytaty usunięte można bez problemu odtworzyć z historii strony, taką samą lekką ręką - możesz więc skorzystać z tego, że się już wcześniej napracowałeś, skopiować, skrócić i dodać w takiej formie, żeby nie budziło to kontrowersyjnych odczuć. Jeśli nie podoba Ci się długość cytatów na innych stronach, śmiało edytuj i po prostu je skróć lub podziel. Byłoby miło, gdyby użytkownicy pomagali w dostosowywaniu stron powstałych dawniej do obecnie obowiązujących zasad, a nie tylko dokładali roboty i zabierali czas wykłócaniem się o swoje. Nie sądzę też, aby na miejscu było usprawiedliwianie swoich błędów postępowaniem innych. Wybacz, że nie jestem w stanie poprawiać wszystkich stron w serwisie i koncentruję się na ostatnich zmianach. EOT. Alessia, dyskusja 12:39, 6 maj 2013 (CEST)
 
A ja pozwolę sobie wrzucić swoje trzy grosze na temat Adminów. Jak zauważyłeś „rola Admina polega nie tylko na kopiowaniu szablonów z groźbami”, ale przede wszystkim na wskazywaniu błędów, aby początkujący użytkownik mógł je samodzielnie poprawić (z czego bez bicia przyznaję sama korzystałam) oraz zapewnienia, aby nowe edycje były zgodne z obowiązującymi zasadami. A jeśli autor edycji nie ma potrzeby poprawienia własnych błędów, to nie widzę powodu obarczania tym obowiązkiem innych użytkowników, nawet jeśli są to Administratorzy. San85 (dyskusja) 13:00, 6 maj 2013 (CEST)
Z wyrazami należnego szacunku,
Marchliner
 
== Re: Potrzebne strony ==
4

edycje