Tomasz Lis: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 2064 bajty ,  9 lat temu
- cytat z Lema, poszerzenie cytatów + źródło
(usunięto opis zmian)
(- cytat z Lema, poszerzenie cytatów + źródło)
{{wulgaryzmy}}
{{chronologiczny}}
* On jest dla młodych nie do przyjęcia nie dlatego, że robił to co robił w latach 2005-20072005–2007. Bo oni albo nie pamiętają, albo niespecjalnie się tym interesują. Jest nie do przyjęcia, bo to ewidentnie klient nie z ich planety.
** Opis: o [[Jarosław Kaczyński|Jarosławie Kaczyńskim]]
** Źródło: [http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,11082883,Lis__Platforma_zalicza_wpadke_za_wpadka__KOMENTATORZY_.html?lokale=warszawa tokfm.pl] z 3 lutego 2012 r.
** Źródło: [http://www.pardon.pl/artykul/11639/samolotowa_metafora_lisa_w_dobrym_guscie pardon.pl] z dnia 27 maja 2010 r.
 
* Baran polityk plecie bzdury, a baran dziennikarz je łyka, bo tak jest najprościej.
* Ludzie nie są tacy głupi jak nam się wydaje. Są dużo głupsi.
** Źródło: [http://www.uo.uw.edu.pl/debata/dlaczego_glupiejemy debata „Dlaczego głupiejemy?”, Uniwersytet Otwarty Uniwersytetu Warszawskiego, 25 marca 2010]
* Gdyby nie Internet to nigdy nie wiedziałbym, że na świecie jest tylu kretynów.
 
* Widz w Polsce wybaczy wiele, bardzo wiele. Ale jednego nie wybaczy nigdy: nigdy, przenigdy nie wybaczy tego, żeby go potraktować poważnie.
* Też wyjdę na idiotę, ale powiem, że jestem wystarczająco inteligentny, żeby występować w telewizji, ale nie, żeby ją oglądać. I trochę a propos tego zidiocenia, ja doszedłem do bardzo smutnego wniosku: widz w Polsce ogłupiany od lat, konsekwentnie przez wszystkich, bo tu jest straszna rywalizacja – zdebilenie w jednostce czasu – kto osiągnie największy sukces. Widz w Polsce wybaczy wiele, bardzo wiele, ale jednego nie wybaczy nigdy: nigdy, przenigdy nie wybaczy tego, żeby go potraktować poważnie. Włączyłem sobie dzisiaj kanał TVN 24 i oglądałem go całkiem długo (...) i byłem tym zafascynowany, bo w telewizji informacyjnej przez trzy godziny właściwie o niczym mnie nie informowano. Przez trzy godziny się do mnie mizdrzono. Wszystko sprowadzone do anegdoty. Nie możemy mówić poważnie, bo poważny, to znaczy nudny, a jak nudny, to te barany wezmą pilota i przełączą.
** Źródło: debata "Dlaczego głupiejemy?", Otwarty Uniwersytet Warszawski, marzec 2010
** Źródło: [http://www.uo.uw.edu.pl/debata/dlaczego_glupiejemy debata „Dlaczego głupiejemy?”, Uniwersytet Otwarty Uniwersytetu Warszawskiego, 25 marca 2010]
 
* Ile się w tym kraju czyta książek? Co się dzieje ze sprzedażą gazet? Niech państwo – a jest tu sporo pracowników naukowych – powie, jak wygląda przeciętny wywiad z kandydatem, który przychodzi na wyższe uczelnie. (...) Jasne jest x miejsc w Polsce, które są fantastycznym zaprzeczeniem tego procesu, o którym mówimy. Tylko będę się upierał: to jest margines. Kiedyś w telewizji, jak zaczynałem pracę było takie powiedzenie, które brzmiało, jak anegdota, teraz zaczynam się obawiać, że to nie jest anegdota, brzmiało: „ludzie nie są tacy głupi jak nam się wydaje, są dużo głupsi”. (...) Ktoś z państwa słusznie może powiedzieć, a ja się nawet od razu zgodzę, bez stawiania zarzutu, że „jestem hipokrytą, przecież mógłbym rozmawiać o literaturze, robić poważniejsze programy”.(...) Nie dowiozę 2,5 mln widzów, to program znika. I ktoś powie: „pojawią się inni, lepsi”.
** Źródło: [http://www.uo.uw.edu.pl/debata/dlaczego_glupiejemy debata „Dlaczego głupiejemy?”, Uniwersytet Otwarty Uniwersytetu Warszawskiego, 25 marca 2010]
 
* Polska to jest państwo, a nie państwo Kaczyńscy.
* Przynajmniej od pół roku było wiadomo, że Lis tworzy portal internetowy. Musieli o tym wiedzieć także właściciele. Mieli więc dość czasu, aby określić zasady dalszej współpracy. Tymczasem zachowali się po chamsku i wyrzucili Lisa na oczach całej Polski, tak jak wyrzuca się pijanego palacza z kotłowni.
** Autor: [[Marek Siwiec]]
** Opis: o zwolnieniu Tomasza Lisa z funkcji redaktora naczelnego tygodnika "Wprost"„Wprost”
** Źródło: [http://mareksiwiec.blog.onet.pl/Tomasz-Lis-na-drodze-do-nowego,2,ID452392478,n Blog Marka Siwca] (wpis z 8 lutego 2012 r.)
 
23 944

edycje