Dom dla zmyślonych przyjaciół pani Foster: Różnice pomiędzy wersjami

brak opisu edycji
m (formatowanie automatyczne)
 
===Księżna===
* Gdybym chciała kokoKoko-fleksflakes to bym powiedziała, że chcę kokoKoko-fleksflakes!
 
* Twoje insynuacje ranią mnie.
** Opis: do Franki.
 
* (...) ale nie chcę też wracać do domu pani Foster. Ja chcę do FRANCJI!
 
* Nie, nie, nie! To jest nie do przyjęcia! Nie zniosę żeby moja jedwabna pościel była prana z brudami tej hałaśliwej hałastry [reszty lokatorów domu]! Powtarzałam to już setki razy: prać wyłącznie w importowanej wodzie - nie obchodzi mnie, czy będziecie ją ściągać ze Szwajcarii! Zapamiętaj to sobie wreszcie...! (''patrząc na Bloo, Maksa, Chudego i Koko'') Czego tu chcecie? WYNOCHA, WYNOCHA, WYNOCHA!
** Opis: krytykując sposób prania pościeli przez Frankę.
 
* Dotknąć plastiku?! No wiesz! Mam błękitną krew.
** Zobacz też: [[plastik]], [[krew]]
 
* Moje oczy, przecież same się nie otworzą...
** Opis: prosząc Frankę o to, by otworzyła jej oczy z rana.
 
* Te płatki nie były lukrowane pojedynczo.
** Opis: o płatkach śniadaniowych.
 
* Nie mogę spać na tej poduszce. Jest wypchana piórami kaczek. Żądam aby moja poduszka była zrobiona z puchu najlepszych gęsi!
** Zobacz też: [[poduszka]]
 
===Wujek Kieszonka===
----
 
* '''Maks:''' Bloo! Przez ciebie żaden przyjaciel nie zostanie adoptowany!<br />'''Bloo:''' Tak? Ale... dapuri ohw dppp... (''Bełkoczebełkocząc''). Ppp... poziomki!
:* Zobacz też: [[poziomka]]
 
----
 
* '''Księżna:''' Ach, słyszałam, że ktoś szuka zmyślonego przyjaciela najlepszej jakości, a więc nie szukajcie już, bo ideał przyszedł do was. Przedstawiam...! Ekhm!<br />'''Franka:''' ''ze znudzeniem''Ech, przedstawiam jej książęcą wysokość, prawdziwy kryształ, jedyny w swoim rodzaju... ()<br />'''Księżna:''' Moje papiery (''demonstrując dokumenty'')<br />'''Ojciec:''' Hm, rodowity zmyślony przyjaciel...<br />'''Matka:''' Wyjątkowo cenny!<br />'''Księżna:''' To tyle o mnie, teraz opowiedzcie o sobie... i o majątku.<br />'''Franka:''' Spójrz na nich, to bogacze... Chodźcie, podpiszemy umowę.
 
----
 
* '''Księżna:''' To jest nie do pomyślenia!<br />Franka: No właśnie, prawie cię wzięli...!<br />Księżna: Ale ta cudownie obrzydliwa dziewucha wolała jakiegoś niebieskiego przybłędę [Bloo] zamiast mnie.<br />Franka: Nic już nie mów. Wszystko tu zrujnowała!<br />'''Księżna:''' A on zmarnował moją szansę na to, by wydostać się z tej nory raz na zawsze...<br />'''Franka:''' Jaka szkoda, to była jedna szansa na milion! Wreszcie mogłaś zniknąć stąd i nigdy nie wrócić!<br />'''Księżna:''' Może... i tak nie najgorzej się stało. Ci prostacy nie umieli docenić prawdziwego dzieła sztuki takiego jak ja.<br />'''Franka:''' Rzeczywiście. (''używając sarkazmu'') Też mi chodzące dzieło sztuki...<br />'''Księżna:''' Dziękuję!<br />'''Franka:''' (''po wyjściu Księżnej'') Nie ma za co, ty dzieło.
 
----
 
* '''Księżna:''' ...Więc ty też go nie cierpisz, tak?<br />'''Tadek:''' Co jest? Kto tu jest?<br />'''Księżna:''' Przyjaciel. Konkretnie zmyślony przyjaciel.<br />(''Tadek upada na ziemię'')<br />'''Księżna:''' Nie bój się mnie...!<br />'''Tadek:''' Nie boję się, tyle że ty jesteś straszna...<br />'''Księżna:''' Słuchaj, staram ci się pomóc.<br />'''Tadek:''' Nie, dzięki.<br />'''Księżna:''' Lubisz tego niebieskiego drania [Bloo]?...<br />'''Tadek:''' Nie, ale...<br />'''Księżna:''' To tak jak ja.<br />'''Tadek:''' O matko, jesteś taka okropna.<br />'''Księżna:''' Słuchaj smarkaczu...! Nie będę słuchać twoich inwencji pod adresem dzieła sztuki! Chcę ci zrobić propozycję (''miotając Tadkiem'')! Chcę żebyśmy odtąd działali razem.<br />'''Tadek:''' Uhh, zaraz zwymiotuję...<br />'''Księżna:''' Razem, musimy na zawsze pozbyć się tego niebieskiego gamonia. Chcę, żeby ten śliczny, zabawny czubek, zniknął wreszcie z mojego życia na dobre. Ale... nic nie zdziałam bez obrzydliwego, złośliwego, złego, okropnego bachora jak ty. Więc pomożesz, gamoniu...?<br />'''Tadek:''' Słuchaj, Maks to mój brat, a Bloo to jego przyjaciel, wprawdzie ich nie cierpię, ale nigdy nie popełniłbym strasznego, potwornego, okrutnego przestępstwa. A ty, ty jesteś obrzydliwa, upiorna, koszmarna, i myślisz o wstrętnych rzeczach... Jak ty to robisz?! Byłem całkiem dumny z tego co robiłem na (...) Polu, ale ty, ty jesteś po prostu genialna! Pozbyć się niebieskiego drania raz na zawsze, genialne! Będę słuchał... nie. Będę pokornie ci służył w każdy sposób, powiedz tylko słowo, moja straszność.<br />'''Księżna:''' Jestem... Księżna.
 
----
 
* '''Księżna:''' (...) Tak, tak, słyszałam, przedstaw mnie tak jak się umawialiśmy.<br />'''Tadek:''' No głąbie, przygotuj się na bliskie spotkanie ze swoim końcem!<br />'''Księżna:''' Niespodzianka! Na pewno nie spodziewałeś się niebieski, że to ja osobiście wymyśliłam ten szczwany plan.<br />'''Bloo:''' Nie, nie, rzeczywiście... A kim ty jesteś...? Mieszkasz w przytułku, nazywasz się Królewna, Księżniczka...<br />'''Księżna:''' Jestem Księżną, Księżną!!! ...A ty zmarnowałem mi życie i nie daruję ci tego!<br />'''Bloo:''' Taak, bardzo mi przykro, ale nic nie rozumiem... nie mam pojęcia o co ci chodzi.<br />'''Księżna:''' Adopcja! Adopcja! Adopcja!!! Zmarnowałeś mi szansę dobrej adopcji i wyrwania się z tamtej nory!<br />'''Bloo:''' Aaa, racja, tamta wstrętna dziewucha... nazywała mnie Dolares, chciała mnie, a nie chciała... to byłaś ty?! O matko, ja... bardzo mi przykro, ja nie wiedziałem, serio...!<br />'''Księżna:''' To bez znaczenia. Obmyśliłam plan dzięki któremu znikniesz z tego świata, a kiedy już znikniesz wszyscy spytają: "Bloo, kto to?"<br />'''Bloo:''' ...Więc jednak nie zapomną?<br />'''Księżna:''' Tak. Znaczy nie...! Zapomną, no jasne, że zapomną...<br />'''Bloo:''' Zaraz, zaraz, jeśli powiedzą "Bloo, kto to?" to ktoś mnie znał, znaczy, że ktoś mnie pamięta więc wcale nie zniknę.<br />'''Tadek:''' Tak, jeśli spytają znaczy, że tęsknią, a jak tęsknią, znaczy, że pamiętają, a jak pamiętają znaczy, że... nie pamiętają?<br /> '''Bloo:''' Nie, nie, nie, nie zapomnisz tego kogo pamiętasz, więc...<br />'''Księżna:''' Nie. Powiedziałam "Bloo, kto to?" jako pytanie o kogoś kto nie istnieje, a nie o konkretnego Bloo... Ech, dość już tego (''ze zmęczeniem''). I tak cię nie lubię więc się ciebie pozbędę, jasne?!!!<br />'''Bloo:''' Nie, niejasne...
 
----
 
* '''Księżna:''' AAA! Czemu zrobiłaś taką odrażającą minę?!<br />'''Franka:''' Jaką minę?<br />'''Księżna:''' A, zapomniałam, ty zawsze tak wyglądasz...<br />'''Franka:''' Księżno, dlaczego codziennie przerabiamy to samo? Usługujemy ci, a ty nas ciągle obrażasz.<br />'''Księżna:''' No wiesz, twoje insynuacje ranią mnie do żywego. Przecież to nieprawda. No, zawołasz wreszcie seniora śmierdziardo [Eduardo] żeby mnie zaniósł do łazienki, czy będę zmuszona zrobić to sama?
 
----
 
* '''Rodzina:''' Jeśli cię adoptujemy, obiecasz, że będziesz grzeczna?<br />'''Księżna:''' Jeśli pozwolę się adoptować, czy obiecacie być mniej brzydcy?
 
----
 
* '''Rodzina''': Rany. Bardzo chcemy mieć zmyślonego przyjaciela, ale Sally i ja, nie umiemy sami go wymyślić. Zero kreatywności...<br />'''Księżna:''' Doprawdy? Nie brakowało jej wam, kiedy kupowaliście te tandetne swetry?<br />'''Rodzina:''' Wpadliśmy, bo widzieliśmy na mieście reklamujący cię bilbord.<br />'''Księżna:''' Serio? To wy umiecie czytać?!
 
==Autorzy scenariusza==
* [[dom]]
* [[przyjaciel]]
 
 
[[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]]
23

edycje