Adam Baumann: Różnice pomiędzy wersjami

Usunięta treść Dodana treść
Alessia (dyskusja | edycje)
m Dodano kategorię "Odznaczeni Srebrnym Krzyżem Zasługi (III Rzeczpospolita)" za pomocą HotCat
Alessia (dyskusja | edycje)
m drobne merytoryczne, formatowanie automatyczne
Linia 2:
* (...) blues jest jednym z moich ulubionych gatunków muzycznych. Dżem też znałem i bardzo lubiłem. Miałem okazję poznać zespół osobiście i bliżej w czasie realizacji tego filmu. Pracę z nimi wspominam bardzo dobrze i cieszę się, że zagrałem w tym filmie.
** Opis: o filmie ''[[Skazany na bluesa]]''.
** Źródło: Barbara Wojnarowska, [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/wprw.htm ''W pierwszym rzędzie wszystkie siły na „Wesele”'', „Dziennik Teatralny”, 6 października 2007]
** Zobacz też: [[blues]], [[Dżem]]
 
* (...) nie myślę o tym, że umierałem, tylko o tym, że nie umarłem. Kolosalna różnica w nastawieniu psychicznym. Jestem wierzący i uznałem, że Opatrzność, zostawiając mnie wśród żywych miała w tym wyraźny cel.
** Źródło: Henryka Wach-Malicka, [http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/110273.html?josso_assertion_id=98455C5698D01C41 ''Jestem człowiekiem na baterie'', „Polska Dziennik Zachodni” nr 23/29-30 stycznia 2011]
** Zobacz też: [[zdrowie]]
 
* W moim wieku można marzyć o wielu rzeczach, ale po 40 latach pracy na scenie niewiele pozostało ról, o których się jeszcze marzy. Wszystkie role, o których kiedyś marzyłem są już poza mną. Nie narzekam na swoją drogę artystyczną, ponieważ w ciągu tych 40 lat udało mi się zagrać bardzo wiele znaczących, głównych ról z całego wachlarza repertuaru od farsy po dramat, od Witkacego po Kafkę i Szekspira.
** Źródło: Barbara Wojnarowska, [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/wprw.htm ''W pierwszym rzędzie wszystkie siły na „Wesele”'', „Dziennik Teatralny”, 6 października 2007]
** Zobacz też: [[Franz Kafka]], [[marzenie]], [[rola]], [[William Shakespeare]], [[Witkacy]]
 
* Zatrzymanie krążenia. Takie „stop” i przestajesz funkcjonować. Tylko ciemność i spokój. W moim przypadku cios przyszedł nagle, bez wcześniejszych oznak. No, kilkanaście sekund przed nieszczęściem pojawiły mi się przed oczami jakieś ciemne punkciki. Miałem przerwę w zdjęciach, poszedłem sobie zapalić papieroska, połazić po uliczkach. Potem wróciłem, żeby przysiąść w kawiarnianym ogródku i wtedy pojawiły się te mroczki... Siedzący obok kuracjusz domyślił się, że coś jest „nie halo” i wszczął alarm. Akcji „ratowanie Baumanna” nie pamiętam. Dopiero zabiegi w karetce, w drodze do szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. A tam krążenie wysiadło mi po raz drugi. Zdążyłem tylko usłyszeć głos lekarki „zatrzymał się!”. Tym razem byłem już świadomy, że chyba „odjeżdżam”. Nawet ją o tym uprzedziłem. Nie myślę o tym, że umierałem, tylko o tym, że nie umarłem.
** Źródło: Henryka Wach-Malicka, [http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/110273.html?josso_assertion_id=98455C5698D01C41 ''Jestem człowiekiem na baterie'', „Polska Dziennik Zachodni” nr 23/29-30 stycznia 2011]
** Zobacz też: [[choroba]]