Beata Tyszkiewicz: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 17 bajtów ,  9 lat temu
formatowanie automatyczne, drobne techniczne
(cytat)
(formatowanie automatyczne, drobne techniczne)
** Źródło: s. 107
 
* Kultywowałam także przyjaźń z profesorem Adamem Mauersbergerem, czarującym, samotnym erudytą. (...) Przeprowadził się do maleńkiego mieszkania (...), gdzie go odwiedzałam. To było gospodarstwo samotnego mężczyzny - wzdłuż ścian wisiały różnokolorowe wełniane nitki latami gromadzące cudowne kompozycje kurzu, a stoły i szafki zapełniały ozdobne, czterostronne tarki do jarzyn, które zastępowały świeczniki, takie jedyne w swoim rodzaju małe kandelabry. Latem na parapecie w otwartym oknie stała miska pełna landrynek dla os i pszczół.(...)<br />Adam dawał mi dziwne prezenty, owiane poezją, tajemnicze.(...) Ofiarował mi także obraz Stażewskiego.<br />''– Weź'' – namawiał ''– nikt tak jak ty nie będzie umiał przechowywać tego kurzu...''
** Źródło: s. 109-110109–110
Adam dawał mi dziwne prezenty, owiane poezją, tajemnicze. (...) Ofiarował mi także obraz Stażewskiego.<br />
''- Weź'' - namawiał ''- nikt tak jak ty nie będzie umiał przechowywać tego kurzu...''
** Źródło: s. 109-110
 
* Mama mówiła, że najtrudniej jest pogodzić się trzem osobom, zawsze dwie tworzą front przeciw trzeciej.
** Źródło: s. 66
 
* ''Popatrz, dziecko, takie są wspaniałe lekarstwa, syn mi umiera, ja gram, i zagram do końca, tak trzeba...'' (Jacek Woszczerowicz do Beaty Tyszkiewicz)
** Opis: [[Jacek Woszczerowicz]] do Beaty Tyszkiewicz.
** Źródło: s. 107
 
* Swobodnie czułam się na planie u Juliusza Machulskiego. W jego scenariuszach zawsze można coś dodać lub zmienić, dobry pomysł był przez niego „kupowany”, i tak każdy dokładał swój kamyczek do całości. Realizując „Vabank II”, w którym grałam „hrabinę” Żwirską, zapytał mnie:<br />'' – Co byś powiedziała strażnikowi pilnującemu głównej bramy więzienia, żeby odwrócić jego uwagę, by móc sforsować wyjście i porwać naczelnika więzienia?''<br />'' – Przepraszam, czy ja byłam z pieskiem czy bez pieska?...'' – powiedziałam spontanicznie.<br />I tak w filmie zostało.
'' – Co byś powiedziała strażnikowi pilnującemu głównej bramy więzienia, żeby odwrócić jego uwagę, by móc sforsować wyjście i porwać naczelnika więzienia?''<br />
'' – Przepraszam, czy ja byłam z pieskiem czy bez pieska?...'' – powiedziałam spontanicznie.<br />
I tak w filmie zostało.
** Źródło: s. 117–118
 
128 610

edycji