Potop (powieść): Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 1667 bajtów ,  11 lat temu
uzupełnienie
(formatowanie)
(uzupełnienie)
[[Plik:Kmicic z Oleńką.jpg|mały|<center>Kmicic z Oleńką na kuligu - obraz Juliusza Kossaka</center>]]
'''[[w:Potop (powieść)|Potop]]''' – powieść [[Henryk Sienkiewicz|Henryka Sienkiewicza]] z 1886 roku.
* – Ale jeśli taką masz ochotę do stanu małżeńskiego, to się nie martw. Przyjdzie i twoja kolej. Na nic tu szukanie i właśnie wtedy znajdziesz, kiedy nie będziesz szukał.
** Źródło: tom I, rozdział XII
** Opis: Zagłoba do Wołodyjowskiego.
 
* – Bogatym zawsze lepiej na świecie.
** Źródło: tom I, rozdział I
** Opis: jedna z prządek w czleladnej Oleńki po poznaniu Kmicica jako narzeczonego szlachcianki.
 
* – Bóg stworzył nieprzyjaciół, aby mężowie wojenni łup z kogo brać mieli.
** Źródło: tom II, rozdział 40.
* – Ofiaruj wasza dostojność królowi szwedzkiemu w zamian Niderlandy.
** Źródło: tom III, rozdział III
 
* – Pańskie to jakieś dziecko, panie Michale, i za misterna dla żołnierza. Przyznaję, że gładka, ale ja wolę takie, co to i zrazu nie poznasz: armata czy białogłowa?
** Źródło: tom I, rozdział XII
** Postać: Zagłoba
 
* – Potomne wieki oddadzą nam sprawiedliwość – rzekł Radziejowski.<br />– Amen! – dokończył wojewoda poznański.<br />Wtem spostrzegł, że oczy mnóstwa szlachty patrzą i przypatrują się czemuś wyżej, ponad jego głową.<br />Odwrócił się i ujrzał swego błazna, który wspinając się na palce i trzymając się jedną ręką za odrzwia pisał węglem na ścianie radnego domu, tuż nad drzwiami:<br />„Mane-Tekel-Fares.”<br />Na świecie niebo pokryło się chmurami i zbierało się na burzę.
** Źródło: tom I, rozdział XXV
** Opis:: książę [[Bogusław Radziwiłł]] o [[Rzeczpospolita|Rzeczpospolitej]] do Kmicica.
 
* – Są ludzie, którym majętność nad wszystko milsza, inni za zdobyczą na wojnie gonią, inni się w koniach kochają, ale ja bym waćpanny za żadne skarby nie oddał!
** Źródło: tom I, rozdział I
** Opis: Kmicic do Oleńki.
 
* – Skądże... to waść wiesz, że ona... mnie miłuje?<br />– Bo mam oczy i patrzę, bo mam rozum i miarkuję; teraz zwłaszcza, gdym rekuzę dostał, zaraz mi się w głowie rozjaśniło. Naprzód tedy, gdym po pojedynku przyszedł jej powiedzieć, że jest wolna, bom waćpana usiekł, wnet ją zamroczyło i zamiast wdzięczność mi okazać, całkiem mnie spostponowała; po wtóre, gdy cię tu Domaszewicze dźwigali, to ci głowę jako matka unosiła, a po trzecie, że gdym się jej oświadczył, tak mnie przyjęła, jakby mi kto w pysk dał. Jeśli te racje panu nie wystarczają, to chyba dlatego, żeś przez rozum zacięty i na umyśle szwankujesz.
** Źródło: tom II, rozdział XXXI
** Opis: Zagłoba do Wołodyjowskiego.
 
* – Tak jest! – rzecze pan Zagłoba. – Mdły to naród, bo ziemia tam okrutnie nieurodzajna i chleba nie mają, bo jedno szyszki sosnowe mielą, z takiej to mąki podpłomyki czyniąc, które żywicą śmierdzą. Inni nad morzem chodzą i co tylko fala wyrzuci, to żrą, jeszcze się z sobą o oe specjały bijąc. Hołota tam okrutna, dlatego nie masz narodu na cudze łapczywszego, bo nawet Tatarzy końskiego mięsa ''ad libitum'' mają, a oni czasem po roku mięsa nie widują i ciągle głodem przymierają, chyba że połów ryb zdarzy si obfity.
** Źródło: tom I, rozdział XIII
** Opis: Zagłoba o Szwedach.
 
* „Wielkiej fantazji kawaler, choć gorączka okrutny”.
** Źródło: tom I, rozdział I
** Opis: o Kmicicu wedle opowiadań jakie słyszała Oleńka.
 
* – (...) wojna nie matka: ze śmiercią jeno swata.
** Źródło: tom I, rozdział I
** Postać: Kmicic
** Zobacz też: [[wojna]]
 
* – Zdrada! morderstwo! hańba! Jesteśmy Szwecją już, nie Polską! Matkę tam mordują w tym domu!
5047

edycji