Anonimowy użytkownik
→Cudzoziemka
Linia 17:
* Ani ambicja, ani sztuka, ani podróże, ani bogactwo – uśmiech jest niezbędny do życia. Taki uśmiech, który z sytego serca płynie.
* (...) smutne, smutne! Umierali, umierają, umierać będą. Wszystko jedno, gdzie, kiedy - umierać zawsze i wszędzie jest straszno!... Myślałam, że w cudownym takim kraju, gdzie w końcu października wieczory lipcowe, gdzie na grobach siedzą i całują się, a w grobach - werwena... ja myślałam, że tutaj śmierć niestraszna! Ach, Władyś ty mój - straszna, wszędzie zawsze straszna dla człowieka, który urodził się i nie żył. Nie żył wcale! Rozumiesz ty -
===Tristan 1946===
|