Ewa Klajman-Gomolińska: Różnice pomiędzy wersjami

 
==''Rzeź komunistów''==
* Przestałam się denerwować i na chłodno już kalkuluję, jak się obronić przed mackami wyrastającymi ze ściany i co zrobić z nogami walającymi się po całym pokoiku, tym bardziej, że od uderzenia jednej wypadło mi prawie oko. Kilka razy walczyłam z nimi, bo dusiły mnie szelmy obrzydliwe. Policja odpada, bo nie chcę się mieszać w tą całą sprawę – skończyłoby się to dla mnie jednoznacznie – obcięciem nóg tuż nad kostką, po czym zmarłabym na skutek ubytku krwi. Jestem więc zagrożona w pracy, w domu i na ulicy. Zdana jestem tylko na siebie, ale nie poddam się, niech wiedzą, że Polacy są dzielni, odważni i wytrwali.Marzą mi się gałki oczne szalejące po parkiecie.
Marzą mi się gałki oczne szalejące po parkiecie.
 
* Komary zastygły na ścianie ze smrodu i okrucieństwa faktu – były to szlachetne komary – wysłannicy nieba. Muchy utopiły się w wymiotnym bajorku – one też miały symbolizować trwanie życia i spokojne przemijanie czasu. Ale któż by pomyślał, że człowiek może przeistoczyć się w takie szambo, w taki smród, w taką trupiarnię.
Anonimowy użytkownik