Zahir: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 919 bajtów ,  13 lat temu
brak opisu edycji
Nie podano opisu zmian
==B==
* Bez wątpienia jesteśmy katedrą. Ale co takiego znajduje się w pustej przestrzeni mojej wewnętrznej katedry?
 
* Bezpieczniej jest pozostawać w sferze marzeń, niż ryzykować popełnienie błędu.
 
* Bliskość śmierci zawsze sprawia, że staramy się żyć lepiej.
 
* Kiedy rośnie miłość, my rośniemy razem z nią.
 
*Kiedy moje dzieci dorosną, kiedy moja żona czy mój mąż stanie się bardziej przyjacielem niz namiętnym kochankiem, kiedy przejdę na emeryturę, wreszcie będę miał czas, żeby zrobić to, o czym zawsze marzyłem: wyruszę w podróż.
 
==L==
* Lepiej zjeść połówkę kanapki na spółkę z kimś niż całą w samotności.
 
==M==
==N==
* Najważniejsze spotkania nie zawsze odbywają się przy elegancko zastawionych stołach, w klimatyzowanych restauracjach.
 
* Na wojnie człowiek dotyka jakiejś granicy. Nazajutrz może zginąć. A kto żyje na granicy, staje się innym człowiekiem.
 
* Niektóre historie są niedokończone, jakby zostały przerwane w połowie. A wtedy tkwią tym mocniej w nas, bo kiedy nie zamkniemy jakiegoś etapu, nie możemy przejść do następnego.
 
* Nikt nie wie, dlaczego prąd zniósł go na tę właśnie wyspę, a nie na tamtą, której marzył.
 
* Nikt nie powinien zastanawiać się nad tym, dlaczego nie jest szczęśliwy. W tym pytaniu drzemie podstępny wirus, który wszystko niszczy. Jeśli sobie zadamy to pytanie, zaraz będziemy chcieli wiedzieć, co nas uszczęśliwia. A jeśli okaże się, ze w naszym obecnym życiu tego brak, to albo natychmiast je zmienimy, albo poczujemy się jeszcze bardziej nieszczęśliwi.
 
* Nie istnieje nic gorszego od poczucia, że nasze istnienie lub nieistnienie nie jest dla nikogo ważne, nikogo nie interesują nasze przemyślenia na temat życia, a świat spokojnie może toczyć się dalej bez naszej kłopotliwej obecności.
 
* Nie jestem już człowiekiem, który marzył, żeby być kimś. Już jestem kimś. Jestem pasterzem, przemierzam pustynię, ale gdzie jest alchemik, który wskaże mi dalszą drogę?
 
==O==
==P==
* Po pierwsze: w chwili, kiedy człowiek postanowi zmierzyć się z problemami, odkrywa, że ma o wiele więcej siły, niż przypuszczał. Po drugie: energia i mądrość pochodzą z tego samego nieznanego źródła, które zazwyczaj nazywamy Bogiem. Przez całe życie, odkąd wszedłem na drogę, którą uważam za własną, próbuję oddawać cześć tej energii, podłączać się do niej każdego dnia, kierować się znakami, uczyć się robiąc coś, a nie tylko myśląc, że robię. Po trzecie: nikt nie jest samotny w swoich troskach. Zawsze istnieje ktoś, kto martwi się, cieszy albo tak samo cierpi jak ty. To dodaje ci sił, żeby stawić czoło wyzwaniom.
 
* Pomysł jest na tyle szalony, że postanawiam potraktować go poważnie.
 
* Prawdziwi przyjaciele to ci, którzy są przy tobie, gdy dobrze ci się wiedzie. Dopingują cię, cieszą się z twoich zwycięstw. Fałszywi przyjaciele to ci, którzy pojawiają się tylko w trudnych chwilach, ze smutną miną, niby solidarni, podczas gdy tak naprawdę twoje cierpienie jest pociechą w ich nędznym życiu.
Anonimowy użytkownik