Anaïs Nin: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 4196 bajtów ,  13 lat temu
m
brak opisu edycji
m
m
'''[[w:Anaïs Nin|Anaïs Nin]]'''- francuska pisarka.
 
*Trzy czwarte życia spędzam w łóżku.
 
*Najpotężniejszy kierunek literacki, nazywany przeze mnie oporalizmem, tworzą ci, którzy boją się zajrzeć do wnętrza, którzy lękają się intymności i kontaktu z ludźmi. Wydaje im się, że takie zbliżenie zamąci im spojrzenie czy też zmusi ich do uczuciowego zaangażowania. Bronią się więc przed uczuciem za pomocą błazenady. Właśnie brak zaangażowania sprawił, że szerzy się samotność i że straciliśmy kontakt z życiem, a także z innymi ludźmi.
**z rozprawy ''Realism and Reality'' z 1946 r.
 
*Nurek badający głębiny oceanu wzbudza nasz podziw. Nie podziwiamy jednak dostatecznie tych, którzy potrafią przedstawić swoje doświadczenia nocne, tych, którzy udowadniają, że na powierzchni nie znajdziemy klucza do autentycznego przeżycia, że prawda leży w tym, co czujemy, a nie w tym, co widzimy. Znajomość wewnętrznych pejzaży rozjaśni w końcu tajemnice ludzkiego rozumu.
**Z odczytu w bibliotece Uniwersytetu Harvarda, USA.
 
*Brak osobowości prowadzi do śmierci uczuć, śmierć uczuć do śmierci pisarstwa i do nadmiaru przemocy, która stała się naczelnym tematem współczesnej literatury: - Zapłaciliśmy wygórowaną cenę za uprawianie kultu wytrzymałości i za lekceważenie wrażliwości. Przemoc zajęła miejsce uczucia.
**Z wystąpienia dla studentek Darthmouth College, USA.
 
*W pracy gospodyń domowych nie ma nic pięknego, potrafię więc doskonale zrozumieć rozterki i niezadowolenie przeżywane przez wiele kobiet, które muszą się tym zajmować, chociaż zasmakowały już przedtem w innym życiu, bardziej niezależnym. Więcej szczęścia zaznały, wykonując jakiś konkretny zawód albo tworząc sztukę, niż spędzając czas w kuchni.
 
*Każda orientacja polityczna jest przegniła już w zarodku, bazą dla jednej i drugiej są interesy ekonomiczne, nie zaś ideały. Istnieje tylko jedno lekarstwo na cierpienie świata: indywidualizm. Ponieważ jako jednostka daję wszystko, nie odczuwam potrzeby przyłączania się do któregoś z ruchów.
**Wypowiedź związana z przebywaniem w kręgach lewicowych aktywistów i artystów, jak Pablo Neruda, Alejo Carpentier, czy Gonzal More.
 
*Przeczytałam 75 książek. Uzupełniłam pamiętnik o około trzysta stron. Uszyłam sześć ozdobnych poduszek. Chyba z dziesięć razy porządkowałam od nowa książki w bibliotece. Napisałam mniej więcej dwieście obowiązkowych listów. Byłam na 61 przyjęciach, na które mnie zaproszono. Z własnej woli odwiedziłam Helene Boussinescq. Nauczyłam się obchodzić ze służbą i mieć oko na wszystkie drobiazgi dotyczące prowadzenia domu, zmusiłam się też do spokoju i wytchnienia, dzięki czemu przybrałam nieco na wadze. Bilans ogólny: żadnych grzechów.
**notatka w Dzienniku Nin ze stycznia 1927. Podsumowuje w niej dokonania z roku poprzedniego.
 
*Rozum ma tendencję do odwadniania naszych przeżyć. Dlatego usiłuję w swoim pisaniu oddać pełne emocji przeżycia i interpretacje w dynamicznych związkach, jakie zachodzą na tej samej niemal płaszczyźnie co życie. Ale po to, by je zrozumieć, musimy czytać powieść jak wiersz, poddać się jej rytmowi, obrazom, oddziaływaniu na umysły.
**Z notatek Nin nt. własnego pisarstwa.
 
*Seksualność jest największym doświadczeniem człowieczej żywotności. Trzeba o nim pisać. Nie mam tabu i daję tym dowód niezależności upragnionej lub istniejącej naprawdę.
 
*Niepoprawny próżniak, wesoły, pogodny, kocha butelkę, włóczęga i niefrasobliwy artysta.
**O Gonazlu More.
 
*A więc ten niepokój nie ustaje nigdy.
*Leżę jak martwa, przeżywam całą tę scenę jak akt śmierci, a nie życia... wydaję się sama sobie jedną z tych woskowych lal, które on lubi tak bardzo.
**O konsumowaniu małżeństwa z Hugh "Hugo" Guilerem, bankierem
 
*Mając własną prasę drukarską, uniezależnię się od wydawców" - myśli Anais. Nie chce czekać, aż Ameryka ją odkryje. - Jestem kobietą przyszłości i dlatego nierozumianą dzisiaj. Niektórzy krytycy dostają ataków furii w obliczu tajemnicy. Tajemnica jest po prostu mrocznym zakątkiem niezbadanego świata i możemy nieoczekiwanie wdepnąć w jej znaczenie.
**Po wybuchu wojny Nin przybywa do Ameryki i planuje wydawanie swoich dzieł, notka.
 
*Gdy mam do czynienia z ludźmi przeciętnymi, chce mi się szczekać!
**Odpowiedź Nin dla szefa wydawnictwa Dutton na odmowę wydrukowania drugiej książki, ''Children of the Albatross'', która brzmiała ''Obawiamy się, że opisy pani problemów duchowych nie znajdą czytelników, tak jak nie znalazła ich pani książka "Ladders to Fire"''.
 
==Związek z Henrym Millerem==
 
*Powiedz, powiedz mi, co czujesz! - woła. Nie mogę. Oczy przesłania mi krwawa mgła, czuję pulsowanie w czaszce. Mam ochotę krzyczeć dziko, bez słów, bez sensu, wydobywać nieartykułowane dźwięki z najpierwotniejszego rdzenia mojego jestestwa, tryskające z mojej macicy niczym miód. Wyciskająca łzy z oczu rozkosz, potem leżę cicho, pokonana, uspokojona.
*Henry przyjeżdża do Louveciennes i bierze mnie na stole, a potem na czarnym dywanie. Siada na brzegu łóżka, absolutnie przeobrażony. Przedtem rozproszony, niezdecydowany, teraz zbiera się, by porozmawiać o swojej książce. Jest w tej chwili wielkim człowiekiem. Podziwiam go. Przyjemnie patrzeć, jak się krystalizuje. Najchętniej pieprzyłabym się całe popołudnie. Ale lubię też nasze głębokie rozmowy.
**O związku z Millerem.
 
==Z ojcem, Joaquinem Nin==
 
*Posiadłam mężczyznę, którego kocham umysłem. Trzymałam go w ramionach. Mam w sobie esencję jego krwi. Mężczyznę, którego szukałam po całym świecie, który napiętnował moje dzieciństwo, prześladował mnie. Kochałam jego cechy w innych mężczyznach - a tu miałam całość.
*A zatem wolno wszystko.
**zanotowała Anaïs po pierwszej nocy z ojcem.
 
*Dotarłam wreszcie do końca cyklu. Moje życie, które zaczęło się od namiętnej miłości do ojca, kończy się tym samym. Cykl życia dobiega końca. Obecnie wkraczam w okres spokoju i pracy.
**Anaïs oddala ojca w sierpniu 1933 i notuje.
 
==Poronienie==
 
*Rozchylałam nogi na przyjęcie rozkoszy, płynęły ze mnie miody - teraz te same nogi wykręca ból, a mio- dy wypływają razem z krwią. Taka sama pozycja, taka sama wilgoć namiętności, ale to nie miłość, lecz umieranie.
**Nin notuje nt. przedwczesnego o miesiąc porodu w sierpniu 1934 r.
 
*Kiedy po raz ostatni uwolniła się spod działania eteru, ujrzała swoje martwe dziecko, małą dziewczynkę. Martwa była także mała dziewczynka tkwiąca w niej samej. Uratowana natomiast była kobieta. A wraz z małą dziewczynką umarła tęsknota za ojcem.
**"To była dziewczynka, lepiej nie pokazujcie jej dziecka" - Nin słyszy przez mgłę. Niedługo potem pisze opowiadanie "Birth", fragment.
 
Zobacz także: [[Henry Miller]]