Rozdział Kościoła od państwa: Różnice pomiędzy wersjami

→‎S: drobne merytoryczne
(→‎K: drobne merytoryczne)
(→‎S: drobne merytoryczne)
* Są w publicznych szkołach w Polsce klasy, w których wisi krzyż, ale nie ma państwowego godła. Są korytarze, które bardziej przypominają wystrój kaplicy niż wnętrze publicznej instytucji edukacyjnej. To przemoc symboliczna, która dotyka uczniów z mniejszości religijnych i mniejszości bezwyznaniowej przez cały wieloletni okres edukacji. Mimo wielu protestów przebieg szkolnej katechizacji oraz uroczystości i rekolekcji coraz częściej łączy się z wywieraniem presji i przymusem.
** Autorzy: organizatorzy kampanii informacyjnej ''Szkoła to nie kościół'' z Fundacji Wolność od Religii, [http://lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,21573069,spowiedz-w-kantorku-wuefistow-szkola-to-nie-kosciol-billboardy.html ''Spowiedź w kantorku wuefistów. „Szkoła to nie kościół” - billboardy w całym kraju''], wyborcza.pl, 31 marca 2017.
 
* Skoro w akcie intronizacji już w pierwszym zdaniu pada stwierdzenie, że władza kościelna i świecka ustanawia zwierzchnictwo Chrystusa nad Polską, to jasno widać, że jedni z drugimi świetnie się zsynchronizowali. Połączyła ich wspólnota interesów. Jedni i drudzy wychodzą z założenia, że im dalej cofniemy się rozwojowo, tym lepiej. Im biedniejsze i bardziej prymitywne społeczeństwo, tym większa nad nim władza. Polski Kościół odrobił lekcje swoich zachodnich kolegów, gdzie kościoły się bardziej zwiedza, niż odwiedza. Woli dostosowywać rzeczywistość do siebie niż odwrotnie.
** Autor: [[Jerzy Stelmach]]
** Źródło: [https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1685506,1,jak-wygladaja-polskie-elity.read ''Stan strachu. Z prof. Jerzym Stelmachem, prawnikiem i filozofem, o strachu wśród elit i o tym, kto z pewnością do elity nie należy''], polityka.pl, 6 grudnia 2016.
** Zobacz też: [[Kościół katolicki w Polsce]], [[Prawo i Sprawiedliwość]]
 
* Słuszność i rozum zabraniają państwu być ateistycznym lub, co by na jedno wyszło, być odnośnie do wszystkich wyznań, jak to mówią, jednakowo usposobionym i wszystkim, bez różnicy, przyznawać jednakowe prawa. Skoro żyjąc w społeczeństwie konieczną jest rzeczą wyznawać jakąś religię, to trzeba wyznawać te, która jedynie jest prawdziwa i którą przynajmniej w krajach katolickich rozpoznaje się bez trudu po wybitnych znamionach prawdy. Zwierzchnicy państw tę religię powinni zachowywać i bronić, jeżeli pragną – co zresztą jest ich obowiązkiem – służyć mądrze i pożytecznie sprawom społeczeństwa.