Rozdział Kościoła od państwa: Różnice pomiędzy wersjami

(→‎P: +1)
(→‎N: +1)
* Niechże więc rządcy państw nie wzbraniają się sami i wraz ze swoim narodem oddać królestwu Chrystusowemu publicznych oznak czci i posłuszeństwa, jeżeli pragną zachować nienaruszoną swą powagę i przyczynić się do pomnożenia pomyślności swej ojczyzny.
** Autor: [[Pius XI]], encyklika ''Quas primas''.
 
* Niestety świadomość obowiązywania zasady demokratycznego państwa prawnego wśród decydentów politycznych, poczynając od 1990 r. była raczej nikła, a nawet gdy ją dostrzegano, nie uznawano jej za przeszkodę w realizacji doraźnych celów politycznych. Zmiany normatywnego modelu państwa świeckiego, stworzonego przez ustawy wyznaniowe z 17 maja 1989 r., dokonywano w latach 1990 –1993 nie w drodze zmian konstytucji i ustaw ale przez rozporządzenia, instrukcje a także decyzje organów administracyjnych.
** Autor: [[Michał Pietrzak]], ''Demokratyczne, świeckie państwo prawne'', Warszawa 1999, s. 22.
** Zobacz też: [[państwo prawa]]
 
* Nowym przedmiotem troski, którą serce nasze jeszcze żywiej jest dotknięte – a która, przyznajmy, sprawia nam mękę, obarcza nas nieznośnym ciężarem i napawa nieskończoną trwogą – jest art. 22 konstytucji. Zezwala on nie tylko na wolność wyznań i sumienia – że użyjemy znajdującego się tam wyrażenia, ale daje tej wolności pomoc i opiekę, a poza tym sługom tego, co nazywa – wyznaniami. Zwracając się do biskupa takiego, jakim jesteś, nie potrzebuję dłuższej przemowy, byś jasno przyznał, jaki śmiertelny cios odebrała religia katolicka we Francji w tym artykule prawa. Już przez samo ustanowienie wolności wszystkich bez wyjątku wyznań – pomieszano prawdę z błędem: na równi z heretyckimi sektami, a nawet z przewrotnością żydowską postawiono świętą i niepokalaną Oblubienicę Chrystusową, Kościół, poza którym nie masz zbawienia. Nadto obiecując życzliwość i pomoc heretyckim sektom oraz ich ministrom, toleruje się i uprzywilejowuje nie tylko ich osoby – ale jednocześnie ich błędy. Jest to implicite klęskowa i zawsze pożałowania godna herezja, ta, którą święty Augustyn określa w tych słowach: „Twierdzi ona, że wszyscy heretycy są na dobrej drodze i mówią prawdę; niedorzeczność tak potworna, że nie wiem, czy jakakolwiek sekta ją w istocie wyznaje”.