Otwórz menu główne

Zmiany

Dodane 8 bajtów ,  2 lata temu
m
formatowanie automatyczne
** Autor: [[Andrzej Szczypiorski]]
 
* Chcemy, by Polacy mogli żyć z szansami w każdym miejscu w Polsce, nie chcemy by jakikolwiek region się wyludniał. Nie zależy nam na koncentracji siły gospodarczej tylko w kilku miejscach w Polsce. Chcemy, by Polacy byli narodem, który jest spójny. M. in. dlatego, że ma takie realne, równe prawa. Nie tylko deklarowane, ale też te, które odnoszą się do codzienności i które na co dzień są dla ludzi najważniejsze.
** Autor: [[Jarosław Kaczyński]]
** Opis: o równych szansach dla obywateli Polski.
** Źródło: [http://wpolityce.pl/polityka/341776-kaczynski-na-podkarpaciu-chcemy-by-polacy-mogli-zyc-z-szansami-w-kazdym-miejscu-w-polsce ''Jarosław Kaczyński na Podkarpaciu: "Chcemy„Chcemy, by Polacy mogli żyć z szansami w każdym miejscu w Polsce"Polsce”''], wpolityce.pl, 28 maja 2017.
 
* Chciałbym nareszcie wiedzieć<br />gdzie kończy się wmówienie<br />a zaczyna związek realny<br />czy wskutek przeżyć historycznych<br />nie staliśmy się psychicznie skrzywieni<br />i na wypadki reagujemy teraz z prawidłowością histeryków<br />czy wciąż jesteśmy barbarzyńskim plemieniem<br />wśród sztucznych jezior i puszcz elektrycznych
 
* Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło – ponuro – śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi.
** Autor: [[Donald Tusk]], ''Polak Rozłamany'', „Znak”, nr 390–391, listopad-grudzień 1987.
 
* (…) czasami mam wrażenie, że przeciętny Polak uważa, że jak jego sąsiad złamie nogę, to jemu się będzie lepiej chodzić.