Otwórz menu główne

Zmiany

Usunięte 1040 bajtów ,  7 lat temu
przered., dopracowane
'''[[w:S@motność w Siecisieci|S@motność w Siecisieci]]''' – powieść miłosna autorstwa [[Janusz Leon Wiśniewski|Janusza Leona Wiśniewskiego]].
{{DoPracowania|Przeredagować}}
'''[[w:S@motność w Sieci|S@motność w Sieci]]''' – powieść miłosna autorstwa [[Janusz Leon Wiśniewski|Janusza Leona Wiśniewskiego]].
{{IndeksPL}}
 
==A==
* A gdy już wrócę, to usiądę Ci na kolanach, oprę moje dłonie na Twoich ramionach i będę całować Twoją twarz. Kawałek po kawałku. Obiecaj mi, że mnie nie rozbierzesz, zanim skończę...
 
* (...) a ja prze­cież mogłabym z nim ko­pać stud­nie, gdy­by się oka­zało, że tam, gdzie mnie za­biera, nie ma jeszcze wo­dy.
 
* Bóg ma za dużo ważnych spraw na głowie, aby ustalać przeznaczenie całego tego mrowiska ludzi.
** Zobacz też: [[Bóg]]
 
* Był jak kartka przysłana z wakacji, budząca marzenia o zmianie i egzotyce.
 
* Był moim kochankiem i najlepszą przyjaciółką jednocześnie.
 
* Bo w Internecie najważniejsze są słowa i wyobraźnia.
* Chcę nagle wiedzieć, od którego punktu mój smutek ma sens, a radość ma swój powód. Chcę także wiedzieć, do którego punktu wolno mi dojść w moich nadziejach. W wyobraźni i tak byłem już we wszystkich punktach, nawet w tych najbardziej osobliwych.
 
* ONOn: Czekać. Czy to to samo, co tęsknić?<br />ONAOna: Nie. Dla mnie nie. Przy czekaniu nie budzę się o 5 rano, rezygnując z najlepszych snów. Nie przychodzę także z tego powodu już przed 7 do biura. Przy czekaniu mleko nie traci dla mnie smaku. Przy tęsknocie tak...
 
* Cierpiałam jak dziecko, które oddało się na tydzień do domu dziecka i potem zapomniało odebrać. Tęskniłam. Nieprawdopodobnie. Kochając go, nie potrafiłam mu życzyć nic złego i tym bardziej cierpiałam. Po pewnym czasie, z zemsty, przestałam słuchać Szopena. Potem, z zemsty, wyrzuciłam płyty wszystkich oper, których słuchaliśmy razem. Potem, z zemsty, znienawidziłam wszystkich Polaków. Oprócz jednego. Jego właśnie. Bo ja tak na dobra sprawę nie potrafię się mścić.
 
* Czy można się dziko pożądać, gdy zna się od kilkunastu lat i gdy widziało się go, gdy krzyczy, wymiotuje, chrapie, siusia i zostawia brudną muszlę klozetową?
 
* Czy pewne kolory smakują inaczej niż inne?
 
* Czy wiesz, że nawet nie mam pojęcia, jak mogą wyglądać Twoje oczy, gdy są w nich łzy?
 
* Czy wiesz, że samotność to w przekonaniu ludzi najgorszy rodzaj cierpienia? To jest uniwersalne dla świata. W Nowym Jorku tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem. Czy wiesz, że według jednego z najstarszych hinduskich mitów stwórca powołał świat do istnienia tylko dlatego, że czuł się samotny?
 
* Dlaczego wszyscy mnie zostawiają? Dlaczego?! Znajdź mnie dzisiaj. Tak jak przed rokiem. Proszę, znajdź mnie. Uratuj!
 
* Dziękuję Ci z całą powagą i nieuchronnym lekkim wzruszeniem za to, że jesteś. I że ja mogę być.
 
* Do jutra, jeśli pozwolisz.
 
==F==
* Gwiazdy się przecież wypalają.
 
* Gdy się juzjuż zobaczymy, nie pozwól mi się zapomnieć. Przypominaj mi nieustannie, że jesteśmy tylko przyjaciółmi. Chyba, że i Ty siesię zapomnniszzapomnisz. Jeśli tak, to mi nie przypominaj. Takie zapomnienie może zdarzyć się nawet największym przyjaciołom.
 
==I==
** Zobacz też: [[Internet]]
 
* I wtedy zaczęła śnić. Wypijała mleko, szła do łóżka i śniła. Budziła się rano jak oczyszczona. Jak gdyby wszystko, co ją dręczyło lub niepokoiło, przepchnęła przez filtr podświadomości, która oczyściła to w snach. Kiedyś, później poruszyła ten temat w rozmowach z Jakubem. Napisał coś, z czym zgadzała się w zupełności. << «Sen, każdy sen, jest jak psychoza. Ze wszystkim, co do niej należy: pomieszaniem zmysłów, szaleństwem, absurdem. Taka krótkotrwała psychoza. Nieszkodliwa, wprowadzana za zgodą i kończona z własnej woli poprzez przebudzenie. Oczyszczająca. Tak przynajmniej twierdził Freud. On się chyba na tym znał.>>»
* I przyjdzie dzień radosny...
 
* Ile smutku i bólu można opowiedzieć w ciągu niespełna dwóch minut?
 
* I wtedy zaczęła śnić. Wypijała mleko, szła do łóżka i śniła. Budziła się rano jak oczyszczona. Jak gdyby wszystko, co ją dręczyło lub niepokoiło, przepchnęła przez filtr podświadomości, która oczyściła to w snach. Kiedyś, później poruszyła ten temat w rozmowach z Jakubem. Napisał coś, z czym zgadzała się w zupełności. << Sen, każdy sen, jest jak psychoza. Ze wszystkim, co do niej należy: pomieszaniem zmysłów, szaleństwem, absurdem. Taka krótkotrwała psychoza. Nieszkodliwa, wprowadzana za zgodą i kończona z własnej woli poprzez przebudzenie. Oczyszczająca. Tak przynajmniej twierdził Freud. On się chyba na tym znał.>>
 
* I właśnie dzisiaj zdałam sobie sprawę, że mam plany wobec Ciebie. To on mi o tym powiedział, że mam. I że nie powinnam mieć. To też on. Bo to niemoralne. On nazwał to „perfidnym”. Naprawdę użył tego słowa. Powiedział mi, że łamię minimum dwa przykazania. Numer 6 i numer 9, czyli 69. Tego nie powiedział. To ja sama tak sobie skojarzyłam.
* Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się, instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.
 
* [(...]) jesteśmy zanurzeni w eterze dźwięków i tak naprawdę cisza to tylko pojęcie poetów, pisarzy i głuchoniemych. Cisza nie istnieje. Gdzie nie ma próżni, czyli wszędzie tam, gdzie można oddychać i jest ruch, nie ma ciszy.
 
* Jesteśmy z podzielonego świata.
 
* Ja zauważałam nanosekundy bez niego.
 
* Ja chyba byłem w niej zakochany już w tym momencie.
 
* Jego serce było jak zamrożony kawał mięsa. Kiedyś nawet widział je w przerażającym śnie. Pomarszczone i sine, jak kawałek wołowiny wyjęty z zamrażalnika. Ogromne, ledwie mieszczące się w ciemnej dziurze, między kością miednicy a obojczykiem. Twarde pokryte gdzieniegdzie lodem, owinięte foliowym workiem, poprzerywanym w kilku miejscach.
 
* Kopciuszek miał wyjątkowo trudne dzieciństwo. Wredne przyrodnie siostry, praca ponad siły i straszna macocha. Poza tym, że musiała zatruwać się, wyciągając popiół z popielnika, to na dodatek nie miała nawet kanału MTV.
 
* Kocham Cię tak bardzo, że nie mogę sobie wyobrazić jutra.
 
==L==
* Ludzie od początku lubili się kontaktować.
 
* Ludzie poruszają się po wytyczonych przez los albo przeznaczenie – obojętnie jak to nazwać – trasach. Na mgnienie oka krzyżują się one z naszymi i idą dalej. Bardziej niż rzadko i tylko nieliczni zostają na dłużej i chcą iść naszymi trasami. Zdarzają, się jednak i tacy, którzy zaistnieją wystarczająco długo, aby chciało się ich zatrzymać. Ale oni idą dalej.
 
* Ludzie pragną czasami się rozstawać, żeby móc tęsknić, czekać i cieszyć się powrotem.
 
* Lubię Cię. Bardzo. A jeszcze bardziej się cieszę, że mogę Cię lubić.
 
==M==
 
* Myślisz, że chory rozum można odróżnić od chorej duszy? Pytam z ciekawości. Ja miałem chore wszystko. Każdą pojedynczą komórkę. Ale to już minęło. Może nie jestem całkiem zdrowy, ale z pewnością jestem uleczony.
 
* Myślisz, że można krzyczeć na migi?
 
==N==
 
* Na lęk bez imienia nie pomagają nawet strzykawki.
 
* Nalej, Serce, nalej...
 
* Należy ulegać swoim pragnieniom, wtedy kiedy nadchodzą, i nic nie odkładać na później.
* Nikt nie zaprzeczy, że Kopciuszek miał wyjątkowo smutne dzieciństwo. Wredne przyrodnie siostry, praca ponad siły i straszna macocha. Poza tym, że musiała zatruwać się, wyciągając popiół z popielnika, to na dodatek nie miała kanału MTV.
 
* No tak. To Polak. Oni zawsze muszą coś burzycburzyć i łamać jakieś reguły.
 
* Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać.
* Nienawidziłem poranków. Przypominały, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
 
* Nikt nigdy nie całował i nie całuje moich nadgarstków. Od żadnej strony. Nikt oprócz ciebie dotychczas nie interesował siesię nawet przez sekundę moimi nadgarstkami. Kiedy się spotkamy pocałujesz je – prawda?
 
==O==
** Zobacz też: [[radość]], [[płacz]], [[spokój]]
 
* Po kokainie przeżywa się sny o potędze i jest się dzieckiem znacznie lepszego Boga.
 
* Po prostu położył sobie dłoń na sercu i zniknął z mojego życia.
* Płacz przez cierpienie lub radość musiał być pierwszą umiejętnością ludzi. Zanim jeszcze nauczyli się mówić.
 
* Poczułem coś, co ludzie normalnie nazywają radością. Przez krótką chwilę tylko, ale wiem że znowu była we mnie. Wróciłem. Z jednym postanowienie: zapchać tę czarną dziurę w duszy. Zapchać, uszczelnić i tak zyćżyć, aby się więcej nie otworzyła.
 
* Poranki są najgorsze dla ludzi dotkniętych depresją.
 
* Serce, ty mnie nie rozśmieszaj, ja mam ze śmiechem problemy. To odbiera mi powagę.
 
* Sny były jak ucieczka.
 
==T==
* Wyobrażasz sobie zdradę wobec wszechwiedzącego Boga? Tego nie można w żaden sposób ukryć. To nie chodzi o to, że nie można ukryć czynów. Nie można ukryć myśli! Pragnień, wzruszeń, marzeń.
 
* Wiedziała, że wszystko jest ulotne, nietrwałe i trzeba to przeżywać „ tutaj„tutaj i teraz « teraz”.
 
* Wiesz, że ja zawsze tęskniłam za Tobą już troszeczkę, nawet gdy byłeś blisko mnie. Tęskniłam już tak sobie troszeczkę na zapas.