Jarosław Kaczyński: Różnice pomiędzy wersjami

→‎T: + To raczej Jarosław Kaczyński przyłączył się do ludu
(→‎O: nowy cytat)
(→‎T: + To raczej Jarosław Kaczyński przyłączył się do ludu)
** Opis: o wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla „Gazety Polskiej”.
** Źródło: [http://www.tvn24.pl/-1,1611977,0,1,kaczynski-prezydent-moze-zaproponowac-swojego-premiera,wiadomosc.html tvn24.pl] z 28 lipca 2009
 
* To raczej Jarosław Kaczyński przyłączył się do ludu [smoleńskiego], niż odwrotnie. Zaakceptował wszystkie emocje i agresywne sposoby ich wyrażania, w tym podważające legalność najwyższych władz państwowych, wybranych w demokratycznych wyborach. Organizując przez dwa lata "miesięcznice", jakoś zalegalizował to, co w demokracji legalne być nie może. Trudno to mu wybaczyć. Gdyby szybko zareagował na agresję, poniżanie demokratycznie wybranej władzy, mógłby konflikt wyciszyć. Świadomie tego nie zrobił. Uznał, że ma interes w tym, by sporo ludzi żyło w świecie urojeń.
** Autor: Krystyna Skarżyńska
** Opis: W wywiadzie dla Gazety Wyborczej
** Źródło: [http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,11899214,Swiat_urojen_Kaczynskiego.html ''Świat urojeń Kaczyńskiego'', gazeta.pl, 9 czerwca 2012]
 
* Trafił swój na swego. To są gangsterzy po obu stronach. My uważaliśmy od dawna, że po Lepperze można się wszystkiego spodziewać, ale nie zauważyliśmy w porę, że ten zrównoważony polityk Jarosław Kaczyński wcale nie jest lepszy. Też wyraźnie uważa, że w walce politycznej wszystkie chwyty są dozwolone. To jest przerażające.[...] Kaczyński chciał zagryźć Leppera. Nie pozbyć się go demokratycznymi metodami, tylko zagryźć raz na zawsze, by zniknął ze sceny politycznej. Nie udało mu się. I teraz wszyscy, którzy nie kochali Leppera, są w głupiej sytuacji – chcąc nie chcąc, muszą go bronić. Bo mamy do czynienia z niszczeniem demokratycznego państwa.