Otwórz menu główne

Zmiany

m
brak opisu edycji
 
* W grupie aktywnych internautów udział w nieformalnych obiegach treści jest niemal powszechny. Najwięcej z nich – 88% - uczestniczy w nieformalnym obiegu muzyki, 73% w nieformalnym obiegu książek, a 78% w nieformalnym obiegu filmów (...) Obiegi te obejmują zarówno ściąganie treści z internetu, korzystanie z treści ściągniętych przez innych domowników, kopiowanie treści od rodziny i znajomych, jak i np. kserowanie i skanowanie książek, pożyczanie sobie płyt CD i DVD lub książek. (...) Jeśli udział w tych obiegach zdefiniujemy szerzej, tak by objął wszelkie nieformalne kanały dostępu do treści online (a więc też np. streaming, wymienianie się plikami przez znajomych itd.), to udział w takich obiegach deklaruje 92% przebadanych internautów. Patrząc jeszcze szerzej i uwzględniając także nieformalne obiegi treści na nośnikach fizycznych (wymianę i kopiowanie książek lub płyt CD i DVD), to w tak zdefiniowanych obiegach uczestniczą praktycznie wszyscy przebadani internauci (95%). Nasze badanie dowodzi więc, że nieformalna, pozarynkowa ekonomia treści kulturowych jest normą wśród osób korzystających na co dzień z internetu.
** Autorzy: Mirosław Filiciak, Justyna Hofmokl, Agata Jałosińska, Paweł Stężycki, Alek Tarkowski, Przemysław Zieliński, [http://www.obiegikultury.centrumcyfrowe.pl/ ''Obiegi kultury. ''Społeczna cyrkulacja treści: Raport z badań'', centrumcyfrowe.pl, styczeń 2012]
 
* Wszystko bierze się z jakichś skrawków, zdań, wrażeń. Instynktownie. Dlatego jestem całkowicie przeciwny walce o prawa autorskie w internecie – wszystko, co istnieje, powinno być wykorzystywane po raz kolejny. W taki sposób budujemy kulturę, prawda?
23 475

edycji