Otwórz menu główne

Mariusz Maślanka (ur. 1975) – polski pisarz i malarz.

Na imię mam JestemEdytuj

  • Czasem zdarza się, że w czyimś życiu nagle dzieją się tak straszne rzeczy, że od nich można zasnąć na jawie albo w cieple zamarznąć.
  • Jak się czyta, to się nie myśli o sobie, tylko się wchodzi w inne światy, a w którymś z tych światów można odnaleźć zgubionego siebie.
  • Narodziłem się po raz wtóry. No, może nie ja, ale moja nadzieja. Ona rodziła się już we mnie wiele razy. Umiałem żyć tylko nią. Że coś. Że gdzieś. Że kiedyś. Że ktoś.
  • O erotycznych przygodach: Wielość tych przygód nie świadczy o powodzeniu, lecz raczej o życiowej porażce.
  • (...) życie to tęsknota za czymś, co trudno nazwać, Jakieś niezrozumiałe szepty i krzyki, które trzeba odczytać lub nadać im nowe znaczenia. I mieć też przyczajony cel i czekać na impuls. I być cierpliwym.

Jutro będzie lepiejEdytuj

  • Bo ja codziennie wierzę, że jutro będzie lepiej. Na pewno. Bo jutro na pewno stanie się coś dobrego. Trzeba tylko przetrzymać dziś. I to nic, że najczęściej jutro nie było lepiej i jutro zamieniało się w kolejne jutro. Ale ja wiem, że kiedyś na pewno nastąpi to lepsze jutro. Trzeba tylko poczekać.
  • Chcę zostać malarzem. A to dlatego, że na malunkach świat może być lepszy i ładniejszy.
  • Czuję się jak zagubiona w sianie igła.
  • Wyobrażałem sobie, że życie to jakaś tajemna gra. Że ktoś patrzy na mnie i czeka, co zrobię. Ale nie mówiłem o tym nikomu, bo podejrzewałem, że ktoś, kto ze mną gra, na pewno ma wśród ludzi szpiegów i gdy komuś o tym powiem, wtedy gracz odkryje, że go rozszyfrowałem i wymyśli mi jeszcze gorszą grę. Więc wolałem udawać, że nic nie wiem. I czekałem co będzie dalej. I czekam nadal.
  • Życie w moim domu jest jak wieloetapowy wyścig kolarski i dzieli się na etapy nizinne i górskie.