Otwórz menu główne

Marcin Baran (ur. 1963) – polski poeta, eseista, dziennikarz, z wykształcenia polonista.

  • Przez ogólną głupkowatość świata to słowo [poeta] nacechowane zostało wieloma stereotypami. To jest wyraz bardzo pełny i równocześnie bardzo skompromitowany. Poeta to nie jest dziś nikt brawurowo inteligentny i małpio zręczny, to nie jest też żaden pośrednik absolutu, jak mogliby sobie tego życzyć niektórzy. Stereotypowo poeta to ktoś pretensjonalny, kto będzie komplikował i uwznioślał rzeczy, które są w miarę proste. Trudno mi się wobec tego tak właśnie przedstawiać. Ale mógłbym powiedzieć, że piszę wiersze.
  • Rana opatrzona słowem wcale nie mniej boli.
  • Rdzeniem przychodów są bieżące trwogi.
    Pieniądz to czas. Słowa ŻYCIE
    nie znaleziono. Ale na końcu wszystko będzie
    jasne – jaskrawo i klarownie.
    • Źródło: Godziny prób z tomu Utraty i żądze (2012)
  • Wiersz jednak powinien mieć początek, środek i koniec. Nawet jeśli nie zakładamy, że najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie narasta. Życie jest od życia, a twórczość od tego, by je jakoś ogarniać. Nie chodzi mi bynajmniej o porządkowanie rzeczywistości jak towarów w magazynie, ale o ujęcie jej w ramę, by móc ją dzięki temu lepiej zobaczyć.
  • Zmieniła się sama poezja. Nie jest już czymś wzniosłym i koturnowym, a czymś zdecydowanie bardziej pop. (…) Współczesna polska poezja nigdy nie stroniła od krotochwilności, żartu czy dystansu do samej siebie.