Otwórz menu główne

Liczenie słoni – powieść Elżbiety Isakiewicz przeznaczona dla młodzieży, wydana w 1992 roku.

  • A tajemnice są największe wtedy, kiedy milczą.
  • Ale nawet banalna choroba może okazać się nieuleczalna, jeśli nie ma w kimś woli życia. Rozumiesz? To jest sprawa duszy.
  • Chyba nie można mówić do wielu, jeśli się nigdy nie mówiło do jednego [człowieka].
  • Im więcej w człowieku zła i ciemności, tym gwałtowniej przyciąga niedobre zdarzenia i koszmarne myśli.
  • Jak można powiedzieć, że czyjeś życie było przegrane lub wygrane, ważne lub nieważne, jeśli wystarczy taki jeden gest, taka dobra, oczyszczająca chwila i już nic się nie liczy poza nią i poza przeszłością.
  • Kiedyś pewien pacjent, odratowany po śmierci klinicznej, powiedział mi, że jest taki moment, kiedy rozpacz każe pomóc bliskim i uwolnić ich od siebie. Nie być dłużej przyczyną ich cierpienia.
  • Płacz oczyszcza, wypędza z organizmu truciznę, tak jak deszcz spłukuje brud.
  • Pogarda była jedynym wyjściem, żeby sobie jakoś radzić z zazdrością o to wszystko, czym pogardzałam.
  • Przypadki naprawdę nie istnieją. Wszystko rządzi się swoistą logiką i ładem, choć czasem wydaje się to nieprawdopodobne.
  • Samotność wyzwala niekiedy jakąś szczególną milczącą solidarność między tymi, którzy rozpoznają ją u siebie nawzajem.