Otwórz menu główne

Kolor magii

humorystyczna powieść fantasy Terry'ego Pratchetta
Terry Pratchett

Kolor magii (ang. The Colour Of Magic) – humorystyczna powieść fantasy Terry'ego Pratchetta; pierwsza część długiego cyklu Świat Dysku. Tłumaczenie – Piotr W. Cholewa.

  • A potem zacznę żonglować śnieżkami w piekle.
    • Źródło: rozdział Kolor magii
  • Bravd splunął i schował miecz. Zwykle nie opłacało się zaczepiać magów – rzadko mieli przy sobie jakieś skarby warte poniesionych trudów.
    – Bezczelnie gada jak na rynsztokowego maga – mruknął
    – Nie zrozumieliście – odparł zmęczonym tonem jeździec. – Boję się was tak bardzo, że kręgosłup mam jak z galarety. Ale w tej chwili cierpię na przedawkowanie grozy. Kiedy mi to minie, znajdę czas, żeby się was przyzwoicie przestraszyć.
    • Opis: Bravd i Łasica atakują uciekającego z płonącego miasta Rincewinda.
    • Źródło: rozdział Kolor magii
  • – (...) Dawno temu ktoś musiał tu generować naprawdę silne pole magiczne, a teraz odczuwamy efekty wtórne.
    – Właśnie – zgodził się przechodzący obok krzaczek.
    • Źródło: rozdział Przynęta smoka
  • Kiedy dookoła mordują i kradną, jakie wrażenie wywrze to na turystach? Przyjeżdżają z daleka, by zobaczyć nasze piękne miasto, jego obiekty historyczne i kulturalne, jak również liczne niezwykłe zwyczaje. I nagle budzą się martwi w jakiejś ciemnej uliczce albo, równie często, spływając z prądem Ankh. Jak zdołają opowiedzieć przyjaciołom, że świetnie się tu bawili?
    • Postać: Rerpf
    • Opis: próbując przekonać złodziei i skrytobójców do zaprzestania działań w celu zwiększenia zysków z turystyki.
    • Źródło: rozdział Kolor magii
  • – Któż zdoła oszukać Los? – zapytała.
    – Nikt. – Wzruszył ramionami. – A mimo to wszyscy próbują
    • Źródło: rozdział Posłanie ośmiu
  • Ludzie powinni zostawać tam, gdzie się ich postawiło.
    • Źródło: rozdział Kolor magii
  • Łatwo było mówić o czystej logice i o tym, jak cały Wszechświat podlega zasadom tej logiki oraz harmonii liczb. Fakty jednak były takie, że dysk – co każdy widział – płynął w przestrzeni na grzbiecie wielkiego żółwia, a bogowie mieli w zwyczaju odwiedzać domy ateistów i wybijać im szyby.
    • Źródło: rozdział Posłanie ośmiu
  • Mniej więcej w tym samym czasie wróżka, mieszkająca przy sąsiedniej ulicy i nieodnosząca do tej pory większych sukcesów, spojrzała przypadkiem w swoją kryształową kulę. Krzyknęła cicho i w ciągu godziny sprzedała całą swoją biżuterię, zestaw magicznych sprzętów, większość odzieży i prawie wszystkie przedmioty, których nie dało się wygodnie przewieźć na najszybszym koniu, jakiego zdołała kupić. Później, kiedy jej dom rozpadł się w płomieniach, ona sama zginęła pod nagłą lawiną w Górach Morpork. Fakt ten dowodzi, że Śmierć także ma poczucie humoru.
    • It sniffed around the floor for a moment, then disappeared down a hole in the far wall. At about this time a hitherto unsuccessful fortune-teller living on the other side of the block chanced to glance into her scrying bowl, gave a small scream and, within the hour, had sold her jewellery, various magical accoutrements, most of her clothes and almost all her other possessions that could not be conveniently carried on the fastest horse she could buy. The fact that later on, when her house collapsed in flames, she herself died in a freak landslide in the Morpork Mountains, proves that Death, too, has a sense of humour. (ang.)
    • Źródło: rozdział Kolor magii
  • – Moje imię jest nieistotne – odparła.
    – Śliczne imię.
    • Źródło: rozdział Na krawędzi
  • Na krótkich dystansach stworzenie dwunogie zwykle potrafi wyprzedzić stworzenie czworonogie, a to z powodu czasu, jaki zajmuje czworonogowi zorientowanie się w tych wszystkich nogach.
    • Źródło: rozdział Przynęta smoka
  • Naprawdę zadziwiające. Żaba przemieniona magicznie w żabę. Cudowne.
    • Źródło: rozdział Na krawędzi
    • Zobacz też: żaba
  • Nienawiść jest siłą przyciągającą, tak jak miłość.
    • Źródło: rozdział Na krawędzi
  • Potrafił nawet – w przeciwieństwie do większości znanych Rincewindowi bohaterów – używać słów dłuższych niż dwusylabowe... jeśli dało mu się dość czasu i podpowiedziało raz czy dwa.
    • Źródło: rozdział Posłanie ośmiu
  • Przepraszam cię bardzo, ale nie jestem przyzwyczajony do transcendencji.
    • Źródło: rozdział Przynęta smoka
  • Rincewind spróbował zamknąć oczy, lecz jego wyobraźnia nie miała powiek i gapiła się ciągle.
    • Źródło: rozdział Przynęta smoka
    • Zobacz też: wyobraźnia
  • – Spójrz na horyzont – rzekł martwym głosem Rincewind. Dwukwiat zerknął.
    – Wygląda normalnie – stwierdził. – Owszem, jest go trochę mniej niż zwykle, ale...
    – To z powodu Wodospadu Krańcowego. Znosi nas na krawędź świata.
    Zapadła cisza, zakłócana jedynie pluskiem fal. Tonąca szalupa wirowała, niesiona całkiem już silnym prądem.
    – Pewnie dlatego wpadliśmy na rafę – dodał Rincewind. – Nocą zepchnęło nas z kursu.
    – Może byś coś zjadł? – zaproponował Dwukwiat. Zaczął grzebać w tobołku, który dla ochrony przed wilgocią przywiązał do relingu.
    – Czy ty nie rozumiesz? – warknął Rincewind. – Spadniemy przez Krawędź, na miłość bogów!
    – Czy możemy coś na to poradzić?
    – Nie.
    – W takim razie panika nie ma najmniejszego sensu – stwierdził spokojnie Dwukwiat.
    – Wiedziałem, że nie powinniśmy płynąć tak daleko na Krawędź – poskarżył się niebu Rincewind. – Chciałbym...
    – Chciałbym mieć teraz swoje obrazkowe pudełko – przerwał mu Dwukwiat. – Ale zostało na statku niewolniczym, razem z resztą Bagażu i...
    – Tam, gdzie płyniemy, bagaż nie będzie ci potrzebny.
    Rincewind zgarbił się i z ponurą miną obserwował wieloryba, który lekkomyślnie zabłąkał się w krawędziowy prąd i teraz próbował się wyrwać.
    Na skróconym horyzoncie pojawiła się linia bieli i mag miał wrażenie, że słyszy odległy ryk spadających wód.
    – Co się dzieje, kiedy statek spada z Krawędzi? – spytał Dwukwiat.
    – Kto to wie?
    – Może więc będziemy dalej płynąć w przestrzeni i wylądujemy na innym świecie.
    Na twarzy turysty pojawił się wyraz rozmarzenia.
    – Chciałbym tak – westchnął.
    Rincewind parsknął.
    • Opis: Nad Krawędzią Świata.
    • Źródło: rozdział Na krawędzi
  • To musiał być Śmierć. Nikt inny nie włóczy się z pustymi oczodołami. Oczywiście, kosa na ramieniu też o czymś świadczyła.
    • Źródło: rozdział Kolor magii
    • Zobacz też: śmierć
  • To właśnie jest głupie w tej całej magii. Przez dwadzieścia lat studiujesz czar, który sprowadza ci do sypialni nagie dziewice. Ale wtedy jesteś już tak zatruty oparami rtęci i półślepy od czytania starych ksiąg, że nie pamiętasz, co dalej robić.
    • That's what's so stupid about the whole magic thing, you know. You spend twenty years learning the spell that makes nude virgins appear in your bedroom, and then you're so poisoned by quicksilver fumes and half-blind from reading old grimoires that you can't remember what happens next. (ang.)
    • Źródło: rozdział Kolor magii
  • W bohaterach nie podobało mu się, że byli zawsze samobójczo posępni na trzeźwo i morderczo obłąkani po pijanemu.
    • Źródło: rozdział Kolor magii
  • W tym właśnie punkcie język potoczny rezygnuje i wychodzi na piwo.
    • Źródło: rozdział Przynęta smoka
  • Zastanawiał się, co to właściwie za życie, kiedy trzeba płynąć bez przerwy, by pozostać w tym samym miejscu. Bardzo podobne do jego życia, uznał.
    • Opis: Rincewind nad Krawędzią.
    • Źródło: rozdział Na krawędzi