Keith Richards

brytyjski muzyk rockowy, gitarzysta (The Rolling Stones)

Keith Richards (ur. 1943) – współzałożyciel i gitarzysta zespołu The Rolling Stones.

Keith Richards (2006)

Życie

edytuj

(ang. Life, tłum. Magdalena Bugajska)

  • Czasem myślę, że pisanie piosenek jest jak chwytanie za serce tak mocno, jak tylko się da, bez spowodowania zawału.
  • Dla publiczności blues był bluesem tylko wtedy, gdy na scenę wychodził ktoś w starych niebieskich ogrodniczkach i śpiewał o tym, że jego stara go opuściła (…) Chcieli, żeby wszystko trwało w bezruchu, i nie byli świadomi, że to, czego słuchają, jest tylko częścią procesu; coś działo się wcześniej, a teraz ma pójść do przodu.
  • Dzień, który miał się nigdy nie skończyć. Przygnębienie i nic na horyzoncie. Nuda jest jak choroba, i na nią nie cierpię, ale tamte chwile były najgorsze. „Chyba stanę na głowie i spróbuję zrecyklingować prochy”.
  • Heroina pomogła mi uporać się z syndromem oblężonej twierdzy. Stała się murem, który oddzielał mnie od codzienności, ponieważ zamiast sobie z nią radzić, odcinałem się od niej i koncentrowałem na tym, co chciałem robić. Czułem się całkowicie odizolowany od zwykłych spraw. Bez hery w pewnych przypadkach nie wszedłbyś do pokoju w danym momencie, aby uporać się z jakąś sprawą. Po herze mogłeś wejść do środka, olać wszystko i być zadowolonym. A potem jeszcze wrócić, złapać gitarę i skończyć to, co zacząłeś.
  • Jego ego zrobiło się tak wielkie, że nie mieścił się w drzwiach.
    • Zobacz też: ego
  • Jeśli chcesz zostać gitarzystą, to zacznij od akustycznego instrumentu, a dopiero później przejdź na elektryczny. Nie myśl, że z miejsca będziesz Townshendem albo Hendriksem, bo potrafisz robić uui uuui uuaa uuuaa i znasz parę elektronicznych sztuczek. Najpierw musisz ją poznać. Iść z nią do łóżka. Nie masz pod ręką kobiety, to śpij z gitarą. Ma nawet właściwy kształt.
  • Kiedy masz już pomysł, reszta przychodzi sama. To tak, jakbyś zasiał nasionko, potem troszeczkę je podlał i nagle wystawia głowę z ziemi i mówi: „Hej, patrz na mnie”. Nastrój powstaje gdzieś w piosence (…) Jeśli potrafisz znaleźć otwarcie, które pociągnie pomysł, reszta jest prosta. Najważniejsza jest pierwsza iskra. Bóg wie, skąd się ona bierze.
  • Kolejna rzecz związana z byciem kompozytorem to szukanie amunicji. Zaczynasz być obserwatorem, dystansujesz się. Pozostajesz czujny. Ta umiejętność doskonali się z biegiem lat – obserwowanie ludzi i tego, jak na siebie reagują. Co w pewien sposób sprawia że stajesz się dziwnie chłodny.
  • Ludzie pytają: „Dlaczego nie dasz sobie z tym spokoju?”. Nie mogę iść na emeryturę, zanim kopnę w kalendarz. Nie sądzę, że rozumieją, co mam z grania. Nie robię tego dla kasy ani dla was. Robię to dla siebie.
  • Nawet teraz, gdy otwieram futerał ze starą drewnianą gitarą, mam ochotę do niego wskoczyć i zamknąć wieko.
  • Nigdy nie miałem problemów z narkotykami. Miałem problemy z policją.
  • Od pierwszych chwil dobrze czułem się na scenie.Denerwujesz się na myśl o wyjściu przed grupę ludzi, ale dla mnie to było jak wypuszczenie tygrysa z klatki. Może to inna wersja motyli w brzuchu. Możliwe. Zawsze czułem się na scenie komfortowo, nawet jeśli nawalałem.
  • Publiczność machała dmuchanymi palmami. Niech będą błogosławieni. Moja publika jest wspaniała. Trochę złośliwych uśmieszków i dowcip zrozumiały tylko w naszym kręgu. Spadam z drzewa, a oni mi je dają.
  • Słuchaliśmy samochodowego radia podczas pokonywania wielu tysięcy kilometrów w drodze z jednego koncertu na drugi. Na tym polegało piękno Ameryki. Śniliśmy o tym, zanim tam dotarliśmy.
  • To właśnie jedna ze wspaniałych rzeczy w pisaniu piosenek – nie jest to doświadczenie intelektualne. Czasem trzeba użyć mózgu, ale ogólnie chodzi o uchwycenie chwili.
  • W pewnym sensie w tamtych czasach móc wejść do studia i wyjść z własnymi nagraniami na płycie było czymś co legalizowało twoją działalność.
  • Dla mnie heroina stanowiła wówczas swego rodzaju tarczę ochronną. Z jej pomocą łatwiej było znosić całą tą obłudę show-biznesu. Dzięki niej można się było zdystansować, zyskać nową perspektywę, a mimo to nie wypaść całkiem z gry.
    • Źródło: Thomas Hüetlin, Klątwa rock and rolla, „Der Spiegel”, tłum. „Forum”, 2 listopada 2010.
  • Droga ciociu Pat! Zawsze myślałem, że jestem jedynym w okolicy fanem Chucka Berry’ego. Pewnego ranka stałem jak zwykle na dworcu w Dartford z płytą Chucka pod ręką, gdy podszedł do mnie chłopak, którego znam jeszcze z podstawówki. Wyobraź sobie, że ma wszystkie płyty Chucka! Nazywa się Mick Jagger. Poza tym Mick jest najlepszym wykonawcą bluesa po tej stronie oceanu. Mówię całkiem serio!
    • Opis: list z kwietnia 1962.
    • Źródło: Thomas Hüetlin, Klątwa rock and rolla, „Der Spiegel”, tłum. „Forum”, 2 listopada 2010.
    • Zobacz też: Chuck Berry
  • Myślałem, że to dealer mojego syna. Dopiero kiedyś przy obiedzie trochę mu się przyjrzałem i dostałem olśnienia: to przecież Edward Nożycoręki!
  • Nigdy w życiu nie bałem się bardziej o swoje życie niż w otoczeniu nastolatek, które – jeśli wpadłem w ich tłum – dusiły mnie i rozrywały na kawałki. Już raczej wolałbym być w okopach i walczyć z wrogiem niż znowu stawić czoło tej morderczej fali pożądania.
  • Od jakichś 20 lat nie byłem w jego garderobie. Ale czasem zastanawiam się, gdzie, do cholery, podział się mój kumpel.
  • Wszystko ma swoje źródło w bluesie. Nawet jazz. Blues to muzyka szczera i prawdziwa, pełna głębokiego smutku i cierpienia.
    • Źródło: Thomas Hüetlin, Klątwa rock and rolla, „Der Spiegel”, tłum. „Forum”, 2 listopada 2010.
  • Za oknem lało, słychać było tylko dźwięk gumowców w błocie. Obudziłem Micka i zapytałem, czy słyszy. „Kto to?” – zapytał. „To mój ogrodnik Jack. Słyszysz, jak skacze?”. Zacząłem brzdąkać coś na gitarze, nucąc to „Jumping Jack”. W pewnym momencie Mick, nucąc ze mną, dorzucił „flash” i tak powstał Jumping Jack Flash.
  • Zastanawiam się tylko, co stało się z naszym autem, które zostało na policyjnym parkingu w Fordyce. W panelach ukryte tam były kilogramy narkotyków. Może ktoś tym autem jeszcze jeździ i nie wie, co ma?
  • Zawsze bardzo mnie interesowało, jak Hitlerowi udało się zdobyć panowanie nad masami. Dziś wiem na ten temat więcej od niego.
    • Źródło: „Forum”, 13 grudnia 2010.

O Keithie Richardsie

edytuj
  • Twarz Keitha Richardsa mówi więcej o XX stuleciu niż jakiekolwiek dokumenty.
    • Autor: Simon Scham, brytyjski historyk
    • Źródło: Georg Diez, Thomas Hüetlin, Yeah baby!, „Der Spiegel”, tłum. „Forum”, 16 lipca 2012.