Otwórz menu główne

Kariera Nikodema Dyzmy

serial telewizyjny
Grażyna Barszczewska,
odtwórczyni roli Niny

Kariera Nikodema Dyzmypolski serial obyczajowy z roku 1980, powstały na podstawie powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza pod tym samym tytułem, w reżyserii Jana Rybkowskiego i Marek Nowicki. Autorami scenariuszaJan Rybkowski, Marek Nowicki i Witold Orzechowski.

Nikodem DyzmaEdytuj

  • Jest coś we mnie.
  • Weksle to były, rozumie pan, panie Kunicki. Były, ale się zmyły.
    • Opis: do Leona Kunika-Kunickiego.
    • Źródło: odcinek 6

DialogiEdytuj

Nikodem Dyzma: Otóż pańska żona rozwodzi się.
Leon Kunik-Kunicki: Co takiego?
Nikodem Dyzma: To, co pan słyszał. Pańska żona rozwodzi się i wychodzi za mnie.
Leon Kunik-Kunicki: Ach, tak.
  • Źródło: odcinek 6
  • Zobacz też: rozwód

O serialuEdytuj

  • Jego interpretacja daleko wykracza poza konwencjonalny komizm. Wilhelmi nie uciekając całkiem od karykaturalnych tonów, odkrył jednak w tytułowym łajdaku, awansującym dzięki przypadkowi i ludzkiej głupocie, kogoś zupełnie innego. W mistyfikatorze rozpoznajemy chwilami szarego, zgnębionego przez życie człowieka, który próbuje się 'odkuć' za wszystkie klęski i upokorzenia.
    • Autor: Krzysztof Demidowicz, „Film” 1997, nr 8
    • Opis: o roli tytułowej kreowanej przez Romana Wilhelmiego.
  • Kiedy przeczytałam tę powieść, wydało mi się, że Nina jest przykładem postaci, od których chciałam uciekać. Od pastelowych pięknotek, które na dobrą sprawę niczego nie wnoszą. Wtedy Jan Rybkowski powiedział mi mrużąc po swojemu oko: „Pani to nie jest normalna amantka, pani to jest taka amantka z pieprzem”. I właśnie chyba ów „pieprz” mnie skusił najbardziej. No!
  • Nikodem Dyzma – z tym miałem pewien problem, nie chciałem powtórzyć karykatury, którą w latach pięćdziesiątych – zresztą znakomicie – na ekranie zagrał Adolf Dymsza, zachowując ten właściwy mu dystans i urok. Musiał być to Dyzma bardziej prawdziwy, osadzony w epoce.
  • (…) robiłam wszystko, by Nina nie była tylko ozdobnikiem. Udało mi się namówić reżysera, by zagrać ją na zasadzie pastiszu, a nawet nie bronić się przed groteską.

Zobacz teżEdytuj