Juris Viļums

Juris Viļums (ur. 1982) – łotewski polityk, od 2011 poseł na Sejm XI kadencji.

  • Problem polega na tym, że jeśli na Łotwie wysunie Pan postulat języka regionalnego, to nikt tego nie popiera. Bo wszyscy myślą, że chodziłoby o rosyjski. Ale jeśli spojrzymy na to, co Rosjanom udało się osiągnąć na Łotwie obecnie, to mają mnóstwo stacji telewizyjnych i radiowych, gazet, edukację – okej, nawet jeśli to tylko 40% przedmiotów. Rosjanie mają tu swego rodzaju „drugą społeczność”. Łatgalczycy jako sub-nacja, część narodu łotewskiego, są tego pozbawieni.
  • Obecnie istnieje w Łatgalii tylko kilka szkół regionalnych. Ale tam nie ma nauki języka łatgalskiego, bardziej przekazywanie jakiejś wiedzy o rodzinnym mieście, kulturze z elementami łatgalskiego. W tym roku otrzymaliśmy 47 tys. euro – to niewiele – przekazaliśmy je Wyższej Szkole w Rzeżycy, by wspierała naukę łatgalskiego. W kilku szkołach zrobiono parę kroków do przodu z organizacją lekcji raz w tygodniu. Za parę tygodni będziemy mieli prezentację abecadła po łatgalsku (ostatnie wydano 22 lata temu), otrzymaliśmy w tej sprawie poparcie rządu. Może pójdziemy do przodu z tym tematem.
  • Zacznę może od historii i powiem, że jestem wdzięczny prezydentowi Zatlersowi, że zaangażował bardzo dużo nowych – głównie młodych – ludzi w politykę. To był wielki plus. Ja także byłem w tej grupie. Teraz zapadła decyzja, że musimy się zbliżyć do innych ugrupowań. Wydaje się, że najbliższa tutaj jest Vienotība. Ale nie wszyscy członkowie Partii Reform popierają przejście do Jedności. Ja mniej lub bardziej popieram, to co robi Vienotība. Ale osobiście nie wybieram się dziś lub jutro do partii. Bo oni także mają swoje problemy. Zarząd reformistów zgodził się już jakiś czas temu na to, że zrobimy wspólną listę z Jednością. Ale zachowamy autonomię. Teraz Vienotība mówi, że jak chcemy startować z jej list, musimy wstąpić do partii Dombrovskisa. Myślę, że to nie jest uczciwe.